1/11/15

Biegiem przez zimę

W pod koniec sierpnia 2013 roku zabrałam się za bieganie. Zaczynając od 1 minuty biegu, która doprowadzała do zadyszki. Dzisiaj mam za sobą ponad rok regularny biegów i kolejną biegową zimę przed sobą.


Już o tym wspominałam, ale napiszę jeszcze raz : nie ma złe pogody do biegania, są tylko źle ubrani biegacze . Zgodnie z tą zasadą przbiegałam cały rok. Tak jak się spodziewałam, najtrudniejszy był dla mnie okres leni. Chętnie zamienię nowojorskie lato na dłuższą jesień czy wiosnę. Z powodu wysokich temperatur i dużej wilgotności powietrza musiałam parę razy zrezygnować z treningu, lub go znacznie skrócić. Lato to dla mnie ciężki okres, ale zimy się nie boję. Jestem do niej przygotowana.

Rok temu nagrałam filmik na temat zimowego biegania. Wszystko co tam powiedziałam i pokazałam nadal jest aktualne. Dodałam tylko komin chroniący moje usta i nos.

Jesień i początek zimy w NYC, były naprawdę łaskawe. Zima przyszła niedawno.
Pytanie jak znaleźć motywację do biegania w ciemne i zimne dni.
W moim przypadku sprawa jest prosta : bieganie to dla mnie frajda !
Nie powiem, że zawsze z uśmiechem wychodzę gdy widzę minusową temperaturę i czuję silny wiatr, ale wystarczy parę minut biegu i już wiem dlaczego ponownie założyłam swoje sportowe buty.
Bieganie daje mi radość. Powoduje, że czuję całe swoje ciało. Każdy miesień pracuje. Czuję jak oddcham i jak bije moje serce. Mijam innych biegaczy i wiem, że oni czują podobnie.

Czy biega mi się łatwo ? Nie. Nadal mam słabsze dni. Czasami po przebiegnięciu 1 km mam wrażenie, że nic z tego nie będzie, a później kończę trening na 10 km. Wiele zależy od naszego podejścia. Czasami ciało nam podpowiada, że już nie daje rady, a głowa dalej motywuje i po chwili wszystko znów jest dobrze. Można biec dalej.
Biegam dla samego biegania. Nie czuję presji czasu czy poprawiania wyniku. Nie planuję udziału w biegach ulicznych. Biegam dla siebie samej.
Jeszcze 1, 5 roku temu nigdy bym nie pomyślała, że bieganie daje tyle radości. A jednak :)

Wracając jednak do zimy. Odpowiednie ubranie to podstawa. Zimą też stosuję zasadę + 10C. Czyli gdy odczuwalna temperatura to np. 0C , ja ubieram się na +10C. Zawsze dodaję 10C. Gdy wychodzę z domu czuję lekki chłod, ale gdy zaczynam biec, po paru minutach czuję się idealnie.

Postawiłam na warstwy i zero bawełny ( gdy się spocimy, szybko staje się mokra i przykleja się do ciała). Mam na sobie bluzkę termoaktywną z krótkim rękawikiem, na to długi rękaw i kurtka.  Buty z gore-tex, ciepłe skarpetki, rękawiczki , komin i oczywiście czapkę. Jestem gotowa. Taki zestaw sprawdza się idealnie. Nie biegam tylko gdy jest lód na trasie oraz silny deszcz przy minusowej temperaturze


Przed wyjściem dbam jeszcze o swoją skórę. Krem do rąk, balsam do ust oraz krem do twarzy. W zeszłym roku biegałam z kremem ochronnym na wiatr i mróz Emolium , w tym roku testuję krem ochronny przed wiatrem i mrozem dla niemowląt i dzieci Babydream .Dodam jeszcze, że rozgrzewkę i rozciąganie wykonuję w domu.

Zakładam słuchawki, zapinam kurtkę i biegnę łapać płatki śniegu.


nissiax83

49 comments:

  1. Mój podziw dla biegaczy dla PRZYJEMNOŚCI nie zna granic. Serio, RESPECT.

    Serducha Wasze Wam też podziękują.

    ReplyDelete
  2. Ale z Ciebie twardzielka! :) Ja milion razy zabierałam się do biegania i nic z tego nie wyszło - ewentualnie jeden dzień sportu... :D A tym bardziej zimą, nikt by mnie nawet siłą nie wyciągnął. :D
    Jeśli mogę Ci coś poradzić, to lepiej nie nasuwać komina na twarz, nawet himalaiści tego unikają, bo wydychane powietrze skrapla się na materiale i powstaje woda, która chłodzi, podrażnia i odmraża twarz jeszcze bardziej niż samo powietrze. :( Lepiej zabezpieczyć twarz dobrym kremem na takie warunki, choć wiem, że komin daje lepszy komfort. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. komin sprawdza się bardzo dobrze, zawsze powietrze lekko się skropli gdy go mam ale nigdy nie tak że przykleja mi się do twarzy i ją wychładza

      Delete
  3. Jakoś nie przepadam za bieganiem ;) Wolę wyjąć matę i włączyć trening z JIlian ;)

    ReplyDelete
  4. fajny post, ciekawe czy mozna biegac jak sie ma tachykardie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja biegam z tachykardia ale oczywiscie to Twoj lekarz musi wyrazić swoja opinie . Pozdrawiam :-)

      Delete
    2. Tez biegam z tachykardią. W zasadzie to biegałam. Częste treningi sprawiły, że tachykardia i arytmia zniknęły :) ale pogadaj z lekarzem.

      Delete
  5. Aga super! Prawdziwy z Ciebie runners :) Jak wiesz mój mąż jest starym wyjadaczem w bieganiu. Też ubiera się lekko na mróz, bo przecież przy wysiłku fizycznym mięśnie wydzielają ciepło. Ale moja Gazela cały czas mi powtarza, że o dziwo bardzo dobrze mu się biega po lodzie! Szok prawda? Ale cały czas mi mówi, że jest zupełnie inaczej niż z chodzeniem. Chodząc się ślizga - a powtarza, że lepiej po lodzie niż po chlapie. Najgorzej jednak jest przy odwilży, wydaje Ci się, że jest zwykła kałuża, a pod spodem warstwa lodu :( i dziura w kolanie murowana.

    Życzę przyjemności z biegania i tego flow! :)

    ReplyDelete
  6. U mnie od kilku dni tak wieje, że aż strach wychodzić, przerwałam moje bieganie niestety :(

    ReplyDelete
  7. Biegałam w zeszłym roku od maja do października, ale zamierzam powrócić do tego ponownie jak tylko będzie cieplej i zobowiązać się do pozostania w sezonie biegowym na zimę. Obecnie trenuję w domu, aby utrzymać kondycję. Czasem dodaję też szybkie marsze na spacerach i taki system się u mnie sprawdza. :)

    ReplyDelete
  8. a jakie dokładnie buty do biegania zimą masz? Bo z przypuszczam, że inne są do biegania latem inne do biegania zimą. Fajnie by było gdybyś zrobiła post lub filmik o tym jak rozsądnie zacząć bieganie

    ReplyDelete
    Replies
    1. jest już taki filmik na moim kanale i tam wszystko dokładnie omawiam :)

      Delete
  9. podziwiam biegaczy za upór i wytrwałość :)
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  10. Kiedy chodziłam do szkoły bieganie było dla mnie czymś strasznym. Teraz patrze na to nieco inaczej i pare razy w tygodniu pobiegam ale dosłownie 3-10 minut dla kondycji. Z aktywności fizycznej jednak wole rower. Zawsze marzyłam aby jeździć na rowerze ale nie potrafiłam :-( W 2014 się nauczyłam i od tamtej pory uwielbiam jeździć. Nie mam jeszcze takiej kondycji jakbym chciała ale pracuje nad tym. Nie dość, że nauczyłam się jeździć na rowerze w dorosłym wieku to odkryłam coś co kocham :-) Teraz zimą nie jeżdżę na długie wycieczki, ale to tylko dlatego, że nienawidzę zimy i unikam przebywania na zewnątrz haha. Może w przyszłym roku zainwestuje w ciuchy i będę zimą również jeździć. Zimą praktykuje jedynie krótkie wycieczki do sklepu itp. czyli mniej niż 3 km :)

    ReplyDelete
  11. Widzę że niezłą zimę macie w NY.

    ReplyDelete
  12. za Twoim przykładem zaczęłam biegać w listopadzie i tak sobie biegam pomalutku i stopniowo tak jak daję radę i wkurza mnie pogoda ostatnich dni (albo leje albo wieje do 100 km/h). Biegam wieczorem ok 18.00 wiec jest ciemno i biegam na polnych drogach i jak wychodziłam jak było -7 na zewnątrz to każdy mi się pytał że Ci się chce ale ja się po prostu czułam od wewnątrz tak świeżo i czysto napełniona świeżym powietrzem.
    też mi się nie zawsze chce ale jak już wyjdę to jest inaczej

    dziękuję Ci bardzo za zaszczepienie we mnie chęci biegania i wszelkie podpowiedzi :)

    ReplyDelete
  13. bardzo fajnie napisane :) ja już biegam 3 zimę i zgadzam się - odpowiedni strój to podstawa :)

    ReplyDelete
  14. Ależ jesteś motywacją! Zaraziłaś mnie :)

    ReplyDelete
  15. Zaczelam biega jesienia zeszlego juz roku. Za pozno, zeby sie wkrecic w bieganie. Za malo czasu mialam, zeby czuc to szczescie biegacza. Owszem, bylam dumna z siebie, ale spory udzial w motywacji biegowej mial przymus. Skonczylo sie, a raczej mam nadzieje, ze sie tylko przerwalo, wraz ze zmiana czasu i nadejsciem deszczowej zimy. Jak jest ciemno i mokro na zewnatrz po prostu nie moge wypedzic sie z domu. Na wiosne znowu planuje zaczac biegac, licze na to, ze tym razem tak bardzo sie wkrece, ze i dla mnie juz nie bedzie zadnych wymowek, ze pokocham bieganie z calego serca i ciala))) Ubrania dla biegaczy juz pokochalam - to tez dobra motywacja)))
    Dziekuje za Twoja motywacje :)
    P.S. Napisz jakiej muzyki sluchasz podczas biegania ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. najczęściej słucham radia zet albo zet fitness

      Delete
  16. Agnieszko jesteś moją ogromną motywacją ! Ja już dzisiaj szczęśliwie po :)

    ReplyDelete
  17. Nissiu, chciałam Ci ylko powiedzieć, że przeczytałam dziś ten post i pomyślałam "pie***yć to, wychodzę", po czym ubrałam się i po prostu wyszłam pobiegać. w końcu! Dłuuugo się zbierałam, aby wrócić do biegania, ale ciągle miałam jakies wymówki- a to, że przecież mam chorobę krążenia i na pewno będzie mi super zimno, albo, że przecież wszyscy mają buty z gore texem, a ja mam zwykłe pegasusy, lub, że dziś pada deszcz. Przykłady mogłabym mnożyć- dzisiaj wyszłam w moich zwykłych butach, biegałam w deszczu i wcale nie było mi zimno :) Dziękuję Ci za motywację, czuje się świetnie- co prawda jestem zaskoczona moją słaba kondycją - tylko 3 km i to z kilkoma przerwami na marsz, no ale trudno. Tej zimy na pewno to nadrobię. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. super ! trzymam kciuki za dalsze km

      Delete
  18. ja zaczęłam biegać dzięki Tobie, niestety nie jestem zbyt systematyczna w tym ale w tym nowym roku chce to zmienić:) Dziękuje za to, że tak inspirujesz pozytywnie. Czy mogłabyś nagrać film lub napisać post na temat yogi?

    ReplyDelete
  19. Ja zaczęłam, ale niestety brak systematyczności i czasu odciągnął mnie skutecznie od moich postanowień, ale muszę w tym roku zabrać się za siebie:)

    ReplyDelete
  20. Też próbowaliśmy biegać. Samopoczucie i postępy robione z każdym kolejnym treningiem były zaskakujące, duża przyjemność. Problem w tym, że mieszkając w Krakowie - w tym smogu i przy tym kosmicznym poziomie zanieczyszczeń - czasem chyba lepiej zostać w domu albo wyjść na siłownię..

    ReplyDelete
    Replies
    1. słyszałam o tym problemie, a to mi czasmi ludzie piszą że pewnie ciężko się oddycha nowojorskim powietrzem

      Delete
  21. O matko i córko, sama chciałabym zacząć biegać, ale jakoś nie mogę się odważyć. Może gdybym miała osobę towarzyszącą... Póki co stawiam na domowy fitness ale może kiedyś postawię na bieganie :) Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  22. Podziwiam osoby, które biegają nawet zimą :)
    Pozdrawiam ;)

    ReplyDelete
  23. Bardzo Cię podziwiam :) I nie chodzi tu nawet o bieganie w zimnie, bo wg. mnie każda pora jest dobra na sport, ale o samo bieganie. Ja biegać nie lubię i nie umiem polubić. Po minucie mi się odechciewa, chociaż wcale nie jestem zmęczona :/ Ale za to codziennie uskuteczniam marsze (nie korzystam raczej z komunikacji, tylko gdzie mogę tam idę na nogach) - minimum godzinę dziennie szybkim krokiem :) A w lato jeżdżę na rolkach i rowerze. Biegania raczej nie uda mi się polubić, choć muszę przyznać, że Twoje zdjęcia w biegowym stroju, czy nawet samych Twoich ubrań sportowych są bardzo inspirujące i czasami nawet chce mi się iść pobiegać, ale te chęci niestety szybko mijają :P Pozdrawiam :):)

    ReplyDelete
  24. Podziwiam i życzę dalszej wytrwałości:*
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  25. A ja o ile do wszelakich sportów pałam miłością, to ciągle nie mogę się przemóc własnie do biegania:)

    ReplyDelete
  26. jak spisuje się ten komin? jak Ci się oddycha przez niego? Mam cieniutki komin i powiem Ci, że powietrze szybko się skrapla na nim, cały robi sie mokry i zimny. Widziałam w Go Sporcie te kominy z polarkiem, ale zanim wydam az 120 zl chciałam się zapytac czy warto?

    ReplyDelete
    Replies
    1. jestem z niego bardzo zadowolona, powietrze zawsze będzie się lekko skraplać i po godzinie biegu przy -15C też był wilgotny ale nie na tyle aby przyklejać się do twarzy i ją dodatkowo wychładzać

      Delete
  27. Gratuluje, zmotywowalas mnie ogromni, ale niestety po 2 tygodniach sie pochorowalam, chyba jednak popelnilam jakis blad. W kazdym razie nie rezygnuje :) i niebawem zrobie podejscie nr 2.
    Czy mozesz napisac gdzie kupilas swoj komin? Poszukuje czegos podobnego bo obawiam sie ze wlasnie odkryte gardlo zawiodlo.
    Pozdrawiam serdeczni :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. teraz zaraza siedzi za każdym zakrętem więc trzeba uważać :) swój komin kupiłam w sklepie Paragon Sports, jest z firmy Buff ale wiem że są też dostępne w PL

      Delete
  28. Bieganie jest fajne i daje naprawdę dużo przyjemności :-)

    ReplyDelete
  29. Agnieszko z jakiej firmy jest Twoja czapka do biegania? Czy dobrze chroni przed wiatrem?

    ReplyDelete
    Replies
    1. musiałam iść sprawdzić bo sama nie wiedziałam jaka to firma, jest z firmy TrailHeads, to zwykły polar z elementami odblaskowymi, chroni dobrze ale przy -15C miałam ją częściowo zakrytą kominem i było jeszcze lepiej

      Delete
    2. Bardzo dziekuje za odpowiedz! Pozdrawiam serdecznie z Dublina :)

      Delete
  30. Podziwiam. Kiedyś chciałam też zaczać biegać ale jednak to nie dla mnie. 12 lat temu miałam dość poważną kontuzję kolana i operację. Niby już ok, ale wystarczy bieg do tramwaju i ból kolana na dwa dni gwarantowany...

    ReplyDelete
    Replies
    1. oj współczuję , kontuzje kolana bardzo lubią wracać i trzeba na nie uważać

      Delete
  31. rowniez poklony skladam, bo ja biegac nienawidzilam zawsze. patrze na Ciebie i tez bym chciala, ale.. ja i bieganie ;)
    powodzenia :))

    ReplyDelete
  32. podziwiam Cię.. uwielbiam biegać , ale tylko latem i wiosną ;)

    ReplyDelete
  33. Jak ci sie sprawdza ten krem do twarzy z Babydream? Mnie zapycha :(

    ReplyDelete

Proszę nie zostawiać komentarzy służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Komentarze z reklamą blogów i rozdań będą usuwane, więc proszę ich nie dodawać.

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...