8/21/14

Wegański grill

Dialog z ostatniego weekendu:
- Idę na grilla 
- Ale przecież Ty jesteś na diecie wegańskiej !
- ?
- No co będziesz grillować jak nie jesz mięsa ?!


Taaaaa. Nie ma miesa, to nie ma i grilla dla wegan. 

Jeśli Wam też tak się wydaje, zapraszam na małą fotorelację z mojego weekendowego grilla.

Muszę z dumą przyznać, że nasz wegański stół był najbardziej kolorowy w całej grillującej okolicy.







A teraz co Ci nieszczęśni weganie grillują?
Oczywiście warzywa, a dla tych bardziej grillowo tradycyjnych, znajdą się kiełbaski z tofu.


Szaszłyki z papryki, pieczarek, bakłażana i pomidorów. Przepyszne !






Pieczony ziemniak z cebulką. Aj !


Przy okazji, chcę serdecznie polecić okolice Picnic House w Prospect Park klik na Brooklynie. Piękne trawniki, dużo miejsc do grillowania (kto pierwszy ten lepszy) duże wygodne stoły oraz dostęp do nowych i czystych toalet.




Pozdrawiam Was serdecznie grillująca
nissiax83

74 comments:

  1. Wspaniałe miejsce. Grill wegański wygląda przepysznie :)

    ReplyDelete
  2. Bardzo apetycznie wszystko wygląda, mam pytanie co to są te kuleczki takie brązowe? :)
    Fajny pomysł na piknik girlowy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. to moja ulubiona zdrowa przekąska, ciągle je kulam :) niedługo napiszę o nich więcej

      Delete
  3. Mmmm jak to pysznie wygląda. A czym są te brązowe kuleczki?

    ReplyDelete
    Replies
    1. to moja ulubiona zdrowa przekąska, ciągle je kulam :) niedługo napiszę o nich więcej

      Delete
  4. Ja rowniez pokochalam grilowane warzywa i jest mi z tym dobrze a przede wszystkim zdrowo.

    ReplyDelete
  5. Wegetariański grill jest na pewno bardziej kolorowy :) czym są te brązowe kulki?

    ReplyDelete
    Replies
    1. to moja ulubiona zdrowa przekąska, ciągle je kulam :) niedługo napiszę o nich więcej

      Delete
    2. ja wiem co to jest :) mój królik codziennie mi coś takiego zostawia po całym pokoju :P (zaręczam ze jest to wegańskie z natury) :P;)

      Delete
    3. To jakiś królik gigant, że takie duże "kulki" robi :)

      Delete
    4. hahaha Hubert mój królik też takie kulki zostawia:D ahahaha

      Delete
  6. Ja uwielbiam grillowaną cukinie (o ile się nie mylę to widzę ją na Pani grillu) tylko że posypuję ją jeszcze serem, ale to już nie dla wegan. Polecam wieżyczki z pomidorów, cukinii, bakłażana i cebuli :)

    ReplyDelete
  7. Takie szaszłyki mogłyby być całkiem dobre ;) Ale nie ukrywam, że dobre mięsko też lubię zjeść.

    ReplyDelete
  8. Smacznie, zdrowo i kolorowo :) Czego chcieć więcej? Super zdjęcia, a i brzuchy na pewno były pełne. Pozdrawiam

    ReplyDelete
  9. Piękne miejsce! Ja także nie jem mięsa i jakoś na grillu zawsze się coś dla mnie znajdzie :)

    ReplyDelete
  10. A cóż to te kuleczki? Tak w ogóle to miałam do Ciebie pisać w sprawie wegańskiej kuchni - chciałam zrezygnować z mięsa i przestawić się głównie na warzywa ale nie mam pomysłu na dania warzywne. Słyszałam,że cieciorka dobrze zastępuje mięso. Może coś doradzisz? Może soja?

    ReplyDelete
    Replies
    1. polecam zobaczyć blog jadłonomia, kopalnia wegańskich przepisów

      Delete
  11. Bardzo lubię grillowane warzywa. A jadłaś banany z grilla? Zawinięte w foli są po prostu obłędne po upieczeniu, dla mnie najlepsza forma ich jedzenia. :)

    ReplyDelete
  12. Super park! W Polsce niestety robi sie juz jesiennie ;(
    ps. ale bym zjadla taka kukurydze :)

    ReplyDelete
  13. Grill kojarzy się głównie z kiełbasą, karkówką i ogólnie mięsem. Chyba dopiero wkraczamy w ten moment, żeby zacząć grillować warzywka :)

    ReplyDelete
  14. Pysznie to wszystko wygląda :) niedawno robiłam wegańską pastę z fasoli, smak bardzo przypominał smalec, no po prostu miodzio, jak się chce, to można znaleźć zastępniki wszystkiego, a tych parówek z tofu chętnie bym spróbowała :)

    ReplyDelete
  15. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  16. nie jestem ani weganką ani nawet wegetarianką, natomiast w grilowaniu najbardziej lubię warzywa ;D
    To na trzecim zdjęciu to bób?
    Wolę same grilowane ziemniaczki, bez cebuli. Natomiast podane z jogurtem greckim ;D

    ReplyDelete
  17. W tym roku swój sezon grillowy już zamykam, zdecydowanie mam dość :D

    ReplyDelete
  18. a czemu cukinia obrana? a szaszłyki wyglądają rewelacyjnie!

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie wiem, koleżanka ją przyniosła, chyba nie lubi skórki

      Delete
  19. jeśli zechcesz odpowiedzieć to napisz czy Twój mąż również przeszedł na weganizm?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja mojego męża też namówiłam na wegetarianizm:P Zdarza mu się zjeść mięso jak jest u kogoś, ale gotuję wegetariańskie dania i je ze smakiem:)

      Delete
  20. Uwielbia grillowane warzywa. Z mięsnych przysmaków grillowych czasem skuszę się na kiełbaskę, natomiast wszelkiego rodzaju karkówki, boczki to nie moja bajka :)

    ReplyDelete
  21. W Pl nie spotkałam sie z takimi miejscami w dużych miastach. Jak ktoś mieszka w centrum to musi liczyc tylko na zaproszenie kogos kto ma domek, działke... :) i mimo ze mam swoje miejsce swoj ogródek to chętnie czasami gdzies wybyc ze znajomymi :)

    ReplyDelete
  22. Zawsze mnie śmieszą pytanie w stylu: "Jesteś weganka? Ojej, to co Ty jesz". Później patrze na posiłki koleżanek w pracy i w sumie mam wrażenie, że to one codziennie jedzą to samo. Kanapka z kurczakiem, grillowany kurczak, lub chicken burger. Przy czym ja zajadam się przeróżnymi sałatkami owocowymi lub warzywnymi i codziennie inna zupa. Absolutnie nie oceniam i nie potępiam osób jedzących mięso, każdy decyduje o swoim życiu i ma wolny wybór tego co je. Zastanawiam się tylko, skąd podejście, że jak nie je się mięsa, to nie ma nic do jedzenia. Pamiętam, że zaledwie 20 lat temu, mięso gościło na stołach raz w tygodniu, ale nie pamiętam, żeby od poniedziałku do soboty ludzie chodzili głodni.

    ReplyDelete
  23. Wstyd się przyznać, bo o tym samym pomyślałam, co grillują weganie? Ja jestem mięsożerna, ale przecież sama uwielbiam ziemniaczki zapiekane w folii, cukinie i bakłażany, o owocach nie wspominając. Bez tych kolorowych warzyw i owoców grill nie byłby taki smaczny. Do tego lekka sałatka, domowe lemoniady albo pyszne wino - żyć nie umierać! :) Apetycznie u Was było. Fajnie, że pokazujesz nam takie zakątki z życia w Nowym Jorku - nigdy nie byłam, ale rośnie mi apetyt na to piękne miasto :)

    ReplyDelete
  24. Kilka dni temu postanowiłam dać drugą szansę bakłażanowi ale niestety nic z tego nie wyszło...jest okropny :-(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lubię za to cukinię,choduję ją w ogródku.Pozostałe warzywa też bardzo lubię ale ten bakłażan jako jedyny mi nie podchodzi.Przy okazji chciałabym się zapytać o tofu...czy jest smaczne?Czy swoim smakiem przypomina smak czegoś konkretnego czy raczej ciężko go z czymś porównać?

      Delete
  25. Rzeczywiście wegański grill jest bardzo kolorowy :)

    Ps. Czekam na post o tajemniczych brązowych kuleczkach :)

    ReplyDelete
  26. Haha skąd ja to znam. Zawsze znajomi patrzą z zazdrością jak przynoszę różne bezmięsne pyszności na grilla i mi podjadają, mówiąc, że nie rozumieją jak można nie jeść mięsa... Pięknie wyglądasz. :)

    ReplyDelete
  27. Trochę to zabawne, ale ja z wegańskiego grilla mogłabym zjeść kukurydzę, ew. cukinię, bakłażana. I koniec. Po paprykach i innych warzywach, których nie przegotuję mam zgagę, i to taką turbo :)

    ReplyDelete
  28. Wszystko wygląda bardzo smakowicie, z ogromną chęcią zajadałabym się tymi przysmakami, bo na wegańskim grillu jeszcze nie byłam ;)))

    ReplyDelete
  29. Same smakołyki! Uważam, że można się tym najeść :) A pieczone ziemniaki to już absolutny HIT! Narobiłaś mi na nie smaku :)

    ReplyDelete
  30. nie wyobrazm sobie weganizmu i kompletnie go nie rozumiem. O ile wegetarianizm wyklucza tylko mieso, nie rozumiem dlaczego weganizm jest Taki restrykcyjny. Ryby, jaja, sery sa pyszne, wartosciowe i dostarczaja mnostwo doznan smakowych. Jestem zdania ze powinnismy ogranuiczac spozycie miesa, juz nawet nie ze wzgledu na nasze zdrowie, ale na malo humaintarna hodowle i uboj. Ale dlaczego rezygnowac z jaj- my kupujemy np. tylko ekologiczne. Na dluzsza mete jedzenie weganskie jest napewno monotonne, gdyz wyklucza az tyle produktow. Sami czesto jemy posilki skladajace sie z 90% z warzyw, jednak dodatek gotowanego jaja, lub sera mozarella sprawia ze danie jest pyszniejsze, bardziej wartosciowsze. Nie zrozum tego jako ataku. Ja szanuje decyzje wegan. Jedynie nie rozumiem pobudek. Dla mnie to Jakis Taki czesciowy masochizm :)
    P.S. dzis piatek i u mnie na kolacje "Fischbrörchen" czyli chrupica bulka ze filetem ze sledzia z cebulka :)
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. myślę, że w wielu przypadkach brak zrozumienia weganizmu wynika z braku wiedzy na temat odżywiania, polecam przeczytać np Nowoczesne zasady odżywiania Campbella. Książka dokładnie pokazuje jak obecnie wygląda cały przemysł spożywczy, dodatkowo znajdziemy tam wiele badań naukowych,które obalają wiele żywieniowych mitów.
      Muszę przyznać, że od kiedy jestem na diecie wegańskiej moje posiłki są bardzo kolorowe i ciągle dokrywam coś nowego, z całą pewnością nie ma tutaj miejsca na monotonnie

      Delete
    2. Każdy ma prawo wyboru. Może jeść co mu się podoba,a Ty nie musisz się z tym zgadzać:)

      Delete
    3. GoodForYouDP, a czy Kinga N. napisała coś innego? ;-) Również szanuję wybór osób, które decydują się na dietę wegańską, jednak należy pamiętać, że dieta ta ma swoje minusy i to dość istotne. Swego czasu bardzo interesowałam się tym sposobem odżywiania i najwięcej moich wątpliwości skupiało się wokół problemów związanych z zanieczyszczeniem środowiska naturalnego - głównie chodzi tu o azotany i azotyny. Dieta wegan składa się głównie z warzyw, które stanowią podstawę ich diety (wegetariańskiej zresztą też), co w konsekwencji przekłada się na dostarczanie znacznie większej ilości azotanów niż w "tradycyjnej" diecie. Problemu tego nie rozwiązuje kupowanie warzyw z ekologicznych upraw, bowiem badania wykazały, że tego rodzaju uprawa nie gwarantuje zmniejszenia stężenia ww. szkodliwych związków w warzywach i innych płodach rolnych. Wbrew pozorom dieta wegańska nie jest dietą łatwą i nie pozostaje bez wad. Wymaga przede wszystkim suplementacji i odpowiedniego zbilansowania, co dla osób, które nie mają odpowiedniej wiedzy w zakresie żywienia, nie jest rzeczą prostą.

      Delete
    4. Droga Kingo, choć sama przeszłam na weganizm, (od niedawna, od 3 miesięcy) to doskonale rozumiem Twoje rozterki. Od długiego czasu nie jem mięsa, od 16 lat. Nigdy wcześniej nie nazywałam się wegetarianka, zwłaszcza, że istnieje jego kilka odmian. Jadłam wszystkie produkty odzwierzęce, piłam mleko. Nie jadłam mięsa ani ryb. Uważałam, że nie ma powodu z nich rezygnować, bo nie tylko są bardzo wartościowe, ale do tego przepyszne. Jakis czas temu miałam ogromne problemy z samopoczuciem, co miesiąc łapałam przeziębienie, czułam się ociężała, nie miałam ochoty na sport. Bywały weekendy spędzone na kanapie, bo nie miałam siły nic zrobić. Przez złe samopoczucie częściej sięgałam po słodycze (które uwielbiam), co szybko odbiło się na mojej figurze. Lekarze zapewniali mnie, że wszystko w normie, że potrzebuję tylko więcej ruchu, ale ja zwyczajnie nie miałam na to siły. Wtedy zaczęłam szukać na własną rękę, bo co zrobić innego. Znalazłam fantastyczny kanał youtuberki Freelee Banana Girl i właśnie dwa jej pierwsze filmiki, które obejrzałam, dotyczyły tematu jajek i mleka. Filmiki są w języku angielskim, ale nawet oglądając, można wyciągnąć oczywiste wnioski. Nie jest tajemnica, że dojrzały ludzki organizm organizm, mleka nie potrzebuje, to jednak sery i jogurty, smakują niesamowicie. Tylko jeśli przyjrzymy się procesowi pobierania mleka, czy zdobywania jajek, łatwo zauważyć, że zwierzęta cierpią nie mniej, niż te w rzeźni, za to znacznie dłużej. Do tego bezlitosna selekcja kurcząt. Coś okropnego. Dlatego weganie są tacy "restrykcyjni" i uważam, że aby faktycznie cieszyć się weganizmem, o ile nie wynika on z kwestii zdrowotnych i diety, potrzeba serca i zrozumienia, oraz dojrzalej decyzji. Nie mówię, że nie-weganie są źli i niedobrzy. Każdy ma prawo do wyboru i żaden wybór nie czyni człowieka ani gorszym ani lepszym. Jednak odnosząc się do Twojego pytania, dlaczego weganizm jest taki restrykcyjny, odpowiem Ci, że nie jest. To radość i czysta przyjemność, jeść i wiedzieć, że nie ucierpiało przez nas żadne stworzenie. Ale jak już wspomniałam, do tej decyzji trzeba dojrzeć. Jeśli przejdziemy na weganizm, bo tak zrobiła nissiax, czy ktokolwiek inny, szybko wrócimy do swojego poprzedniego stylu życia. Możliwe, że jeszcze z wyrzutami sumienia. W moim przypadku weganizm okazał się strzałem w dziesiątkę. Po pierwszym miesiącu na tej diecie, podczas ktorego byłam strasznie senna(czas detoksu), przyszedł czas rozwiązania wszystkich problemów. Jestem aktywna, ćwiczę 5 razy w tygodniu. Nie z obowiązku, sama czasem aż nie mogę się doczekać. Przestałam pic kawę, zupełnie jej nie potrzebuje, choć wcześniej dzień bez kawy, wydawał mi się czym nierealnym. Nie mam ochoty na słodycze, oczywiście dalej pozwalam sobie na tego typu przyjemności, ale nie dopada mnie już "wilcze pragnienie". To bardzo dziwne, ale mam wrażenie że jestem bardziej szczęśliwa, tak wewnętrznie - prawdopodobnie dlatego, że nie jestem już cały czas ospała i zmęczona. Do tego moja dieta jest bardziej urozmaicona, niż wcześniej (wiem, że brzmi to jak ściema, ale moa nie jest). Zaczęłam gotować, z własnej, nieprzymuszonej woli. Do tego mój mąż widząc rezultaty, ograniczył spożywanie mięsa, teraz zamiast 2-3 razy dziennie, je raz w tygodniu i wcale nie stracił siły, wręcz przeciwnie. Oboje jesteśmy bardziej aktywnie, razem ćwiczymy. Rano pijemy owocowe smoothie, a po pracy gotujemy warzywa. Jemy spaghetti, makarony, frytki itd, zwracając jednak uwagę na ich składy. Makaron ryżowy, wcale nie smakuje gorzej, a pastę do spaghetti łatwo zmiksować samemu w domu, ze świeżych pomidorów. Uwierz mi, to czysta przyjemność, nie restrykcja. Mam nadzieje, że chociaż trochę odpowiedziałam na Twoje pytanie. Pozdrawiam.

      Delete
  31. Ze mnie sie znajomi tez nabijali jak zapraszam na wegetaranskiego grilla :) Ale szaszylki i inne warzywa wyszly pysznie :)

    ReplyDelete
  32. Replies
    1. to sukienka z asos, pokazywałam ją w ostatnim filmiku z zakupami

      Delete
  33. Jestem na diecie wegetarianskiej juz od 18 lat ale musze przyznac ze tego typu komentarze (A co Ty wogole jesz? Wegetarianski grill? ) wciaz mnie zadziwiaja.

    ReplyDelete
  34. Te szaszłyki wyglądają przesmacznie!

    ReplyDelete
  35. Nissia mam wrażenie, że dużo schudłaś! masz cudnie wyrzeźbione ramiona :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. moja waga się nie zmienia od paru lat a z ramionami dawno już nic nie robiłam :)

      Delete
  36. " Dialog z ostatniego weekendu:
    - Idę na grilla
    - Ale przecież Ty jesteś na diecie wegańskiej !
    - ?
    - No co będziesz grillować jak nie jesz mięsa ?!"

    skąd ja to znam :P

    ReplyDelete
  37. A ja tak z innej beczki, gdzie zakupiłas swoje okulary przeciwsłoneczne

    ReplyDelete
  38. Swoją droga bardzo ładnie w nich wygladasz?
    Pozdrawiam gorąco ;)

    ReplyDelete
  39. Ciekawi mnie... Czy będąc weganką suplementujesz w jakiś sposób witaminę B12?

    ReplyDelete
  40. Narobiłaś mi smaka :p Następnym razem na grilla zabieram warzywa ;)

    ReplyDelete
  41. Powiedz w takim razie, w jaki sposób uzupełniasz pełnowartościowe białko? Mam jedynie nadzieję, że jesteś świadoma tego, że takowe znajdziesz TYLKO w mięsie i rybach ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. jem białko roślinne i czuję się bardzo dobrze, w sieci znajdziesz wiele publikacji naukowych na temat białka zwierzęcego i roślinnego

      Delete
  42. Rzeczywiście - przepysznie to wygląda. Być może nawet taki grillowy mięsożerca jak ja skusiłby się na takie smakowitości.

    ReplyDelete
  43. Jestem wegetarianka i za każdym razem kiedy idę a grilla to wszyscy pytają "co Ty będziesz jadła?!" a jak zobaczą co przygotowałam i jak pysznie to wygląda to tylko słyszę "daj spróbować!" :)

    ReplyDelete
  44. Dziwna sytuacja :D przecież grillować można wszystko. Ostatnio miałam równie śmieszną sytuację, chciałam kupić na mieście szaszłyka z chudym mięsem i warzywami. Pani sprzedająca na moje pytanie czy są takie bez słoniny odpowiedziała że jak to szaszłyk bez słoniny! i popatrzyła jak na nienormalną. Takie typowe polskie myślenie.

    ReplyDelete
  45. Z chęcią bym została weganką gdyby nie ciągłe uwagi mojej mamy (mam niedowagę małą i boi się że schudnę ). Cudnie wyglądał Wasz stół kolory wylewające się z talerzy biją po oczach. Coś co tak cudnie wygląda musi być pyszne ;)

    ReplyDelete

Proszę nie zostawiać komentarzy służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Komentarze z reklamą blogów i rozdań będą usuwane, więc proszę ich nie dodawać.

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...