8/18/14

Summer in the city - dlaczego NYC latem to prawdziwe przeżycie dla naszego nosa

Aj Nowy Jork latem ! Tłumy radosnych turystów okupujące trawę w Central Parku, piękne kobiety prezentujące na stopach najmodniejsze kolory lakierów do paznokci wraz z ostatnim modelem butów od Prady, szalone imprezy w modnych klubach na dachach wieżowców oraz radosne promienie letniego słońca odbijające się do szyb drapaczy chmur. 
Tak … to Wam pokazują w filmach, ale nie wspominają o jednym, małym szczególe który charakteryzuje Nowy Jork latem … nie wspominają o zapachu.



Kawa na ławę. Nowy Jork latem śmierdzi. Kropka.
Jest to jednak smród charakterystyczny, typowy właśnie dla tego miasta. Im większa wilgotność powietrza danego dnia, tym gorszy zapach.
Co tak śmierdzi ?

Zapach Nowego Jorku latem to mieszanka gnijących śmieci, spoconych ludzi, brudnych chodników ( jak myślicie gdzie nowojorskie pieski załatwiają swoje potrzeby, gdy do parku daleko ? ) oraz oparów z restauracji i metra. 

Przesadzam ?
Tutaj więcej na ten temat klik, klik i klik .  

Muszę jednak od razu zaznaczyć, że NYC radzi sobie z porządkowaniem ulic naprawdę dobrze. Jednego dnia zobaczymy przepełniony do granic możliwości kosz na śmieci, a drugiego dnia będzie już pusty i dokładnie umyty. 


Czy całe miasto śmierdzi? Nie.

Są mniej i bardziej śmierdzące dzielnice. Pewnie teraz część z Was pomyśli o Bronx lub zakątkach Brooklyn i Queens. Pudło ! Najgorzej jest na Manhattanie. Tam jest największa koncentracja ruchu oraz śmiecących turystów. Dzielnice typowo mieszkalne, z mają ilością restauracji, ciekawostek turystycznych itp są zapachowo neutralne.

Jak przetrwać lato w NYC ?
Nie trzeba robić nic szczególnego. Nos się przyzwyczaja, a razem z odejściem lata, odchodzi też nieprzyjemny zapach. 
Chodź wielu turystów narzeka, że miasto jest brudne, głośne i śmierdzące, miliony nowojorczyków nigdy nie chciałoby mieszkać w innym miejscu na świecie.

nissiax83

44 comments:

  1. No to niewesoło... A Polacy narzekają na śmieci w swoich miastach, heh. No niestety, taki urok wielkich, obleganych turystycznie miast/dzielnic. Coś za coś. Dobrze, że chociaż regularnie i porządnie opróżniają te kosze, a nie zostawiają na 5 dni, jak to bywa w niektórych polskich miastach ;-)

    ReplyDelete
  2. Ciekawy post, inne spojrzenie na znane wszystkim miasto :) Oby więcej takich postów, przyjemnie się je czyta i można się dużo dowiedzieć o realiach naszego pokręconego świata. Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  3. Lubię czytać Twoje posty o NY ;)
    Tak niestety jest w każdym większym mieście, które jest oblegane przez turystów... :(

    ReplyDelete
  4. Agnieszko, czy możesz nakręcić filmik lub napisać tekst o tym, w której dzielnicy najlepiej wynająć mieszkanie? Planujemy z mężem wybrać się do NY na miesiąc i chciałabym to dobrze zorganizować, żeby było bezpiecznie i w miarę blisko. Pozdrawiam Cie i oglądam z ogromą sympatią.
    Magda

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja też bym z chęcią o tym poczytała, chociaż na razie nie wybieram się do NY:))

      Delete
    2. Też bym chętnie o tym poczytała, dobry pomysł :)

      Delete
  5. Pamietam jak mnie ostrzegano przed tym letnim smrodem. Przylecialam do NYC z Afryki i zastanawialam sie, gdzie ten smrod, na ktory wszyscy tak narzekali :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. a co, w Afryce bardziej śmierdzi? z jakiego kraju?

      Delete
    2. a co, w Afryce bardziej śmierdzi? z jakiego kraju?

      Delete
  6. Wow! Nie wygląda to najlepiej :(
    To w NYC nie ma obowiązku sprzątania po swoich pieskach?

    ReplyDelete
    Replies
    1. oczywiście jest i 99% właścicieli się do niego stosuje ale moczu nie można posprzątać z ulicy ...

      Delete
    2. I na to jest sposób...mycie chodników szlaufem z woda pod dużym ciśnieniem, coraz częściej sie z tym spotykam( tez mieszkam w ny) i to naprawde robi różnice.
      Pozdrawiam, Agnieszka

      Delete
  7. To było moje najbardziej wyraźne wspomnienie z wycieczki do NY, niestety ;)

    ReplyDelete
  8. Mimo wszystko chciałbym kiedyś tam pojechać ;)

    ReplyDelete
  9. śmieci z miast są w końcu usuwane, a co z tymi w lasach; nadmorskie polskie lasy to dopiero rozpacz.

    ReplyDelete
  10. Już kiedyś o tym słyszałam. Nowy Jork ma to do siebie, że ściąga ogromną liczbę turystów, a prawda jest taka, że oni często nie przywiązują wagi do "higieny miasta".

    ReplyDelete
  11. Nie bylam latem w NYC, ale jesienia - ominal ,mnie wiec ten slawetny smrodek, ale wtedy to co mnie uderzylo to okropne zwaly smieci wszedzie praktycznie...

    ReplyDelete
  12. Turyści śmiecą, smrodzą, a potem narzekają. Typowe. Wydaje mi się, że pewne miasta są godne zignorowania aromatów. I że NYC do nich należy :).

    ReplyDelete
  13. Fenomen tkwi w energii miasta :) Żaden zapach nie zmieni tego, że dla niektórych to właściwe miejsce na ziemi. :)

    ReplyDelete
  14. Byłam w lecie w NYC i wiem o czym mówisz ale miasto mimo wszystkich minusów ma wieeele plusów

    ReplyDelete
  15. Chyba jest tak, że w każdym miejscu na świecie jest inny zapach...

    ReplyDelete
  16. Mimo wszystko NYC jest marzeniem wielu ludzi, tak jak i moim :)

    ReplyDelete
  17. Doskonale pamiętam zapach NY. Szczególnie śmieci przy każdym wejściu do budynku, ale tak jak piszesz rano to znika. Ja zakochałam się w NY. I zapach aż tak nie był męczący jak np na Sycylii w Palermo :/ Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  18. Najbardziej przeraża mnie ten ogrom plastiku wylewający się ze śmietników. W mim mieście w DE jest tak samo - podziękować możemy modzie na wszystko "to go", której jestem zdecydowaną przeciwniczką!

    ReplyDelete
  19. super, że pokazujesz, że Nowy Jork to nie tylko to, co ukazuje się w filmach :)

    ReplyDelete
  20. Byłam ostatnio w Tunezji, w Tunisie .... OMG! śmieci ,śmieci ..tony śmieci wszędzie . Głowna aleja w Tunisie tonie w śmieciach . Złego słowa już nie powiem i tym , że u nas jest nieporządek .

    ReplyDelete
    Replies
    1. mam to samo po pobycie w Nowym Jorku (jesienia) Teraz wszystkie polskie miasta i wsie wydaja mi sie oaza niesmowitego porzadku i zorganizowania he he

      Delete
  21. Słyszałam że w NYC, podobno lato jest mordęgą jeśli chodzi o temperatury i właśnie wilgotność..

    ReplyDelete
  22. A Ty wyobrażasz sobie po tylu latach mieszkania w NYC, mieszkać w innym mieście ?:)

    ReplyDelete
  23. Przypomniałaś mi szok zapachowy jaki doznałam w Wenecji.

    ReplyDelete
  24. Ale w tym roku pogada laskawa w NY, wiec i zapach mniej intesywny. Za to nadal dzikie tlumy turystow.

    ReplyDelete
  25. Hmm nie wiedziałam o tym, a chciałam w najbliższych latach się tam wybrać. Zastanawiam się jednak jak jest w innych dużych miastach. Londyn tez jakiś pachnący nie jest. Ciekawy wpis. Pozdrawiam

    http://london-lavender.com

    ReplyDelete
  26. Wrocław ma również swoje "pachnące" zakątki. Niestety wieczny smród jest w przejściu pod pl. Jana Pawła II, a osiedle na którym kiedyś mieszkałam trąciło od czasu do czasu wieczorami kwitnącą wodą.

    ReplyDelete
  27. Hehe, od razu pomyślałem sobie o Lawendowym osiedlu w Gdańsku, niedaleko wysypiska śmieci. Deweloper okazał się królem manipulacji ;D

    ReplyDelete
  28. Dużo ludzi=dużo śmieci. A doliczyć do tego jeszcze pogodę...niestety, to zmora wielkich metropolii.
    Jednak NY stale przyciąga :)

    ReplyDelete
  29. Niestety w wielu miejscach na ziemi tak jest. Nie chodzi nawet o sam zapach, ale również o magię fotografii.

    ReplyDelete
  30. Wszystko fajnie ale nissiax co tam słychać u muffinskiego? Bo się martwię :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ma się wspaniale,właśnie smacznie pomrukuje na swoim drapaczku

      Delete
  31. Duze miasto ludzie nie dbaja o czystosc jest tez tam duzo ludzi wiec sobie nie radza... a moze nie maja na to kasy aby systematycznie oczyszczac miasto? ...
    Naszczescie u nas w Australii tego NIE ma :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ktoś nie czytała dokładnie posta :) zaznaczyłam że śmieci znikają bardzo szybko ale z racji ogromnej ilości ludzi, głównie turystów szybko wracają, miasto z oczyszczaniem radzi sobie naprawdę dobrze

      Delete
  32. A ja mimo to Kocham NYC i wracam do niego jak czesto sie tylko da!!!!!

    ReplyDelete
  33. Myślę że problem śmieci i brzydkiego zapachu to domena każdego wielkiego miasta oblegane przez turystów. Ja jeszcze zauważyłam, że czasami przyjezdni zachowują się bardzo prostacko i rzucają śmieci gdzie popadnie. Zamiast schować papierek do torby i wyrzucić do pierwszego napotkanego kosza, oni fruuu go na chodnik.... no cóż niektórzy dbają tylko o swoje własne kąty. Szkoda. ..

    ReplyDelete
  34. Oj smierci, bardzo smierdzi... I zgadzam sie - Manhattan najbardziej. A takie piekne miasto... :(

    ReplyDelete
  35. Coś za coś. Mysle ze ten smród warto znieść dla NYC ;)

    ReplyDelete

Proszę nie zostawiać komentarzy służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Komentarze z reklamą blogów i rozdań będą usuwane, więc proszę ich nie dodawać.

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...