4/1/14

Róż MAC Well dressed - poszukiwany godny następca

Ok, o tym różu pisałam i mówiłam już wiele. 
Pewnie część z Was teraz pomyśli - A ta znowu z tym well dressed wyskakuje :) 


Z rękną na sercu mogę napisać, że MAC Well dressed to jeden z moich najlepszych zakupów kolorówkowych. Kosmetyk był / jest nadal używany codziennie. Jak widać na zdjęciach denko jest ogromne, ale jeszcze coś tam udaje mi się wydostać :)



R óż jest ze mną prawie 3 lata, potwierdza to ogromną wydajność kosmetyków prasowanych.
Kolor jest uniwersalny, mogłam go używać zimą, ale też latem. Wykończenie jest satynowe, delikatnie pokreśla kości policzkowe.
Obojetnie czy się przykładałam do zrobienia makijażu, czy miziałam się pędzlem w porannym pośpiechu, roż zawsze wyglądał dobrze. W pracy wypisałam niezliczone ilości karteczek post-it dla klinetek które chciały kupić taki sam produkt. 

Na rynku jest wiele róży. Możemy przebierać w kolorach i wykończeniach, ale znalezienie tego jedynego wcale nie jest takie proste.

W moim well dressed wielkie denko i zastanawiam się co dalej. Z jednej strony korci mnie aby pobiec do MAC po kolejne opakowanie. Z drugiej strony moje babska, ciekawska natura podpowiada mi aby kupić coś nowego.

Już 4 miesiące temu pytałam na Instagranie jaki róż polecanie, ale wiem że nie każdy obserwuje tam moje wpisy i tutaj mogę liczyć na znacznie większy odzew.

Więc pytanie brzmi :
Jaki róż polecacie do codziennego makijażu?
Poproszę o konkretne firmy i nazwy /numerki.

Obiecuję, że pytam już ostatni raz i gdy w poście zobaczycie hasło "róż", będzie tam opis mojego nowego nabytku ;)

Ciao
nissiax83

141 comments:

  1. Ja uwielbiam Estee Lauder Pure Color, odcień nr 02 pisałam nawet o nim posta :)
    Kocham ten róż :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja mam 01 jest bardzo podobny kolorem do tego ale jakby nieco mniej zimny. Mam oba, używam na przemian, ale jak kupisz go to tez szybko nie zmienisz

      Delete
  2. Róż z firmy Tarte ! :)

    ReplyDelete
  3. Ja mam z Lily Lolo od 2 miesięcy i jestem zadowolona.

    ReplyDelete
  4. Ja jestem cienka z makijażu a z używania różu to już w ogóle! :) ale może Tint z Benefitu byłby dobry?

    ReplyDelete
  5. Też używam MAC i uwielbiam, nic tak się nie sprawdza. kupiłam 3 odcienie i dwa już są potłuczone w pudełeczku, bo moja córka lubi grzebać w kosmetykach i często mi je tłucze... :)

    ReplyDelete
  6. Ja ze swojej strony mogę polecić róż Down Boy z TheBalm albo Surfer Girl z Lily Lolo, ale nie wiem jak to jest u Ciebie z dostępnością tych produktów. Kolory są bardziej intensywne, niż w przypadku MAC, który również mam, więc mam porównanie, ale oba są całkiem przyjezne we współpracy, bardzo wydajne i dają efekt wypoczętej, zdrowej buzi :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przypomniał mi się jeszcze jeden róż z tych, które są dosyć delikatne i na pewno dostępne u Ciebie - Hervana z Benefitu! Bardzo polecam, bo daje naprawdę ładny rumieniec, który można nieco stopniować w zależności od tego, którego koloru dołożymy więcej :)

      Delete
  7. Nie wiem, czy kiedyś miałaś, ale jeżeli nie, to polecam róż z Bourjois http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=6452 . Spory wybór kolorów, cena w stosunku do jakości bardzo niska, róż super się nakłada, ładnie wygląda i trzyma się cały dzień. Dla mnie dodatkowym plusem jest charakterystyczny zapach, który posiadają róże Bourjois ;)

    ReplyDelete
  8. Ja tam poszłam w Twoje ślady i od 2 lat różuje się MAC'iem, tyle że Style Frost pasujacym do mojej karnacji. I ja wychodzę z założenia, żeby mieć jedno a dobre i sprawdzone :)

    ReplyDelete
  9. Benefit Dandelion. Niestety z polskiej Sephory został wycofany z niewiadomych przyczyn, ale za granicą jest jak najbardziej dostępny.

    ReplyDelete
  10. Polecam Benefit Rockateur :) Używam już ponad pol roku, zuzycie jest minimalne. Pieknie wyglada na policzkach, ma satynowe wykonczenie i trzyma sie az do zmycia makijazu :) Z drogeryjnych roze Bourjois nie maja sobie rownych, wielkim plusem jest ogromny wybor odcieni. Sa trwale i w przystepnej cenie. Mnie najbardziej do gustu przypadl kolor 33 :) Pozdrawiam!

    Jak bedziesz miala chwile, zapraszam na moj kanal www.youtube.com/DevilInBlu3 ;)

    ReplyDelete
  11. Ja mam kilka róży, ale mój ulubiony to chyba Bourjois w kolorze numer 16. Niestety ma on wykończenie z drobinkami, choć nie są one jakoś bardzo męczące. Jest to ciepły odcień, ale nawet przy mojej chłodnej urodzie dobrze się sprawdza. Mam też dwa róże ze Sleeka, ulubionym jest Suede, i bardzo różowy róż z ELF'a, taki cukierkowy róż, niestety nie pamiętam nazwy, a nie mam teraz jak sprawdzić. Kuszą mnie strasznie róże z Benefitu, ale chwilowo wykraczają poza moje możliwości finansowe.

    ReplyDelete
  12. I zdenkowany. :) Uwielbiam róże Lancome, Clarins'a i Collistar'a który dostałam w rozdaniu i w prezencie od Ines. :) Mogę polecić jeszcze Guerlain'a i Diorka, ale w tej chwili mam te które wymieniłam pierwsze. :)

    ReplyDelete
  13. Nisiu, ja sobie chwalę róż z Sephory, "oszroniony róż".

    ReplyDelete
  14. Dior - Rosy Glow. Jak dla mnie super wydajny, dodaje dziewczęcego uroku. Mam włosy ciemno brązowe, bliskie czarnym, jasną karnację i prezentuje się pięknie. Koleżanka (tym razem blondynka) również go sobie chwali. To prawda, na każdej karnacji wygląda inaczej, na każdym podkładzie również. potrzeba niewielką jego ilość, ale nie da się zrobić nim krzywdy. Moim zdaniem wydajny. Polecała go xbebe18 i urban. Poza tym ma tak piękne opakowanie, że nie mogę się na niego napatrzeć.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokładnie tak! Rosy Glow Diora w srebrnym opakowaniu - najlepszy. Ever <3

      Delete
    2. Róż jest cudowny i uwielbiam go, ale mam jasną karnację i nie zgodzę się, że nie da się nim zrobić krzywdy :)

      Delete
    3. Ja też mam bardzo jasną karnacje i musiałas się bardzo starac jeśli Ci się udało

      Delete
    4. Podpisuję się pod tym różem, myślę, że będzie bardzo do Ciebie pasował, nadaje urok i dziewczęcą świeżość. Jak pasował Ci well dressed to będzie Ci pasował Dior. Polecam też Mac Dainty.

      Delete
    5. Podpisuję się pod tym różem, myślę, że będzie bardzo do Ciebie pasował, nadaje urok i dziewczęcą świeżość. Jak pasował Ci well dressed to będzie Ci pasował Dior. Polecam też Mac Dainty.

      Delete
    6. Polecam również ten róż, daje piękny świeży dziewczęcy rumieniec. Polecam też Mac Dainty.

      Delete
    7. Podpisuje się pod tym obiema rękami! Polecam Rosy Glow - nie wyobrażam sobie cery/urody na której nie bedzie sie prezentował wspaniale. Długo zastanawiałam się nad zakupem takiego drogiego cacka, aż w końcu go dostałam ( :D ) i nie wyobrażam sobie już bez niego makijażu!

      Delete
  15. Od kiedy kupilam Nars Orgasm pozbylam sie wszystkich innych. Mam go ponad rok, nie maluje sie codziennie, ale denko jest juz ogromne. Z jednej strony kusza mnie nowe roze Hourglass, ale chyba skonczy sie znow na Nars,ale moze w innym odcieniu.

    ReplyDelete
  16. Ja tam całym sercem miłuję benefity którymi też mogę się maziać byle jak i jest pięknie. Zwlaszcza uwielbiam ten rozświetlający Sugarbomb.

    ReplyDelete
  17. Róże z Nars, jesli lubisz well dressed to myśle ze Amour sie Tobie spodoba. MAC fleur power (trochę bardziej koralowy jest), jak ktoś napisał Benefit Dandelion, jest bardzo delikatny. Hourglass w kolorach Luminous Flush, i Diffused Heat, no i Dior rosy glow. Uffff, ok :)

    ReplyDelete
  18. Polecam róż z Essence - baby doll :)

    ReplyDelete
  19. Ja polecam róż Diora nr 553 peechy keen taki róż wpadający w brzoskwinie i sephorowy kolor numer 08 rose petal - taki dziewczęcy różowy :)

    ReplyDelete
  20. Ja nigdy nie mogę upolować well dressed :( Obecnie używam różu marki PUPA kolor 04 i jestem zadowolona z niego. Rok temu miałam taki cukierkowy kolor różu z YSL to chyba była wersja limitowana nie wiem czy nadal jest, ale pomimo cukierkowych, słodkich odcieni różu bardzo ładnie wygladał na twarzy i bardzo naturalny efekt dawał. Jak mój z PUPA się skończy to na pewno bede znowu polować na well dressed, bo pomimo zachwalań NARSa to jednak droższy wydatek.

    ReplyDelete
  21. Ja polecam Collection 2000 Blissfull 02 dosc delikatny i bardzo ladny;)

    ReplyDelete
  22. Róż który uwielbiam, polecam i jest moim najlepszym różem jaki kiedykolwiek miałam to Mac w kolorze Dainty :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dokładnie. Też mam ten róż i jestem z niego bardzo zadowolona:)

      Delete
  23. Ja polecam róz z Loreala. Ma nie typowa konsystencję, tak jak ich cienie do oczu, jest przy tym bardzo wydajny, przy 2 latach używania mam zaledwie małe denko. Posiadam chłodny odcień brudnego różu, numer 125. Odcieni jest wiele, bardzo długo się utrzymuje na twarzy, i świetnie aplikuje, w przeciwieństwie np. do różu Bourjois (kiedyś były lepsze moim zdaniem, bardziej miękkie ale przy tym tak samo wydajne tak teraz)

    ReplyDelete
  24. Mam ten róż i na mnie nie zrobił tak dużego wrażenia. U mnie jest prawie niewidoczny na policzkach. Twardy i mało napigmentowany.
    Polecam The Balm, Bell /nr 52/, Clinique /te nowe róże w kształcie kwiatka/ ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety u mnie ten sam efekt, choć przyznaję, że kupiłam "w ciemno" - tak bardzo podobał mi się w Twoich makijażach Agnieszko. Pozdrowienia!

      Delete
    2. Niestety, u mnie ten sam mizerny efekt. A przyznaję, że róż kupiłam w "w ciemno", tak mi się podobał Agnieszko na Tobie.

      Delete
  25. PUPA VERY VINTAGE BLUSH rozświetlający róż

    ReplyDelete
  26. Jeśli chcesz pozostać nadal przy delikatnym efekcie, to Down Boy z The Balm jest również delikatny i satynowy, natomiast delikatny z lekkim rozświetleniem jest MAC Dainty. Oba są moimi ulubieńcami. Na lato, kiedy buzia opalona lubię Coralistę z Benefit. Ciekawa jestem co ostatecznie wybierzesz :-)

    ReplyDelete
  27. PUPA VERY VINTAGE BLUSH rozświetlający róż

    ReplyDelete
  28. Jedyny róż, który używam ostatnimi czasy to również Mac, tyle że w odcieniu Desert Rose. Uwielbiam go i na nie korci mnie spróbowanie innego koloru (przynajmniej na razie!). :)

    ReplyDelete
  29. Zerknij na Cremeblend Blush MAC w kolorze Brit Wit, pozdrawiam

    ReplyDelete
  30. Ja polecam Estee Lauder Signature - Silky Powder Blush w kolorze 02 "pink kiss" :) Ma dobre opinie na wizażu, jest świetny, używam od paru miesięcy, a praktycznie w ogóle nie widać zużycia. Kolor stapia się ze skórą, nie można z nim przedobrzyć, zawsze wygląda idealnie. Pasuje do każdego makijażu. W sumie opis jak tego Well dressed :)

    ReplyDelete
  31. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  32. Cabana Boy z TheBalm - trwałością i jakością bije na głowę lubiane przeze mnie róże Benefit, ma przepiękny kolor, ożywia twarz, odkąd go posiadam baaardzo rzadko sięgam po inne :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam go i również polecam- dobry nawet dla takiej "różowej niezdary" jak ja. I nie ma się co przerażać jego kolorem w opakowaniu, na policzku jest o wiele jaśniejszy :)

      Delete
  33. Moimi ulubieńcami są: Chanel Inspiration (kremowy, ale trwały jak diabli), MACowy Azalea Blossom (tyle, że on z LE) no i Chanel Rose Ecrin.

    ReplyDelete
  34. Aaaaaa no i zapomniałam o ukochanym Dior Rosy Glow <3

    ReplyDelete
  35. A ja bym nie szukała nic nowego tylko poszła do MAC'a po kolejne opakowanie sprawdzonego dla Ciebie różu. Skoro jest dla Ciebie ideałem, skoro zadowala Cię jego efekt zarówno w chłodne jak i ciepłe dni to po szukać następcę? Ja mam w swojej kolekcji kilka perełek kosmetycznych, których na pewno nie zamienię na żaden inne mimo zachwytów np koleżanek nad innymi kosmetykami. To co odpowiada i pasuje komuś, nie musi również odpowiadac i pasować Tobie. Ale to będzie Twoja decyzja. Jaki róż byś nie kupiła oczywiście pochwal się nim na blogu :) pozdrawiam Iwona :).

    ReplyDelete
  36. Hey. Zobacz: Revlon numer: 003 - perfectly Peach. Moja rada: nie testuj go palcem tylko na pedzel lub gąbeczke od razu bo "na placu" nie wygląda zbyt dobrze, a na policzku już tak. Mój drugi ulubieniec właśnie po Twoim MAC'u :)

    ReplyDelete
  37. Ja polecam: Revlon 003: Perfectly Peach. Mój drugi ulubieniec po różach z MAC'a.

    ReplyDelete
  38. ja uwielbiam Hourglass Ethereal Glow, przepiękny i na mojej dlugiej cerze bardzo długo się utrzymuje

    ReplyDelete
  39. ja uwielbiam Hourglass Ethereal Glow, jest przpeiękny i na mojej tłustej cerze utrzymuje się cały dzień

    ReplyDelete
  40. Róż z the Balm Down Boy jest prawie identyczny jak well dressed jeśli chodzi o kolor. Mam well dressed a koleżanka the balm więc mam porównanie :)

    ReplyDelete
  41. Kremy BB jeszcze Ci się nie skończyły (bodajże w grudniu wrzucałaś foto na Instagrama prawie zdenkowanych opakowań) czy kupiłaś te same ponownie? Bo widzę po opisach pod filmikami, że ciągle używasz :)

    ReplyDelete
  42. The Balm Frat Boy albo Hot Mama :-)

    ReplyDelete
  43. Inglot 72, według mnie delikatny różowy kolor, który u każdego będzie wyglądał świeżo i naturalnie. :)

    ReplyDelete
  44. Inglot 72. Jest to idelany różowy delikatny kolor, według mnie także pasujący na każdą porę roku do każdej karnacji. :)

    ReplyDelete
  45. Ben nye Blushing Bride- czesto jestem pytana co mam na sobie:-)

    ReplyDelete
  46. Polecam Clarins Blush Prodige Illuminating Cheek Colour . Ja mam w odcieniu 003 Miami Pink. Śliczy naturalny róż, zostawia lekką satynową poświatę. Używam go codziennie od roku a wygląda jakby był wczoraj zakupiony. Do tego bardzo eleganckie złote opakowanie. Sprawdz :)

    ReplyDelete
  47. Też mam well dressed i jestem zachwycona :) Używam wymiennie z Benefit Sugarbomb - i właśnie Sugarbomb chciałabym Ci szczerze polecić :)

    ReplyDelete
  48. roze bourjois sa kultowe dlatego polecam 16 Rose Coup de Foudre, kupilam go w czerwcu w londynie a nadal pieknie pachnie i w zasadzie nie widac oznak zuzycia. Bardzo polecam :)

    ReplyDelete
  49. Ja mam również z MAC'a tylko że WARM SOUL, ja go uwielbiam jest już ze mną ponad pół roku. Kolor jest śliczny dość nietypowy ale na twarzy prezentuje się świetnie (z tego co widze na filmikach to masz podobną karnację do mnie, więc myślę, że mógłby Ci podpasować.) WARTO SPRÓBOWAĆ :)

    ReplyDelete
  50. Polecam wszystkie róże z Benefit, najbardziej zbliżony do Well dressed jest chyba polecany już Dandelion. Znalazłam porównanie na jednym blogu http://productrater.blogspot.com/2010/09/review-benefit-dandelion-blush.html. :)

    ReplyDelete
  51. absolutnie jeden jedyny to Dior Rosy Glow 001 Petal
    koooooocham! <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. DOKŁADNIEEEE :D Najlepszy. Ideał.

      Delete
  52. Dior Diorblush odcień Rose Libertine :) Niesamowicie piękny, chłodny odcień różu, prezentuje się pięknie :)

    ReplyDelete
  53. Ja uwielbiam róże i trudno byłoby mi Ci polecić tylko jeden, więc napiszę 2 moje ulubione :)
    Inglot nr 72, piękny chłodny róż, niezależnie jaki makijaż mamy, mocny czy ciemny, zawsze będzie pasował :) uwielbiam go !
    Bourjois - ogólnie mają bardzo ładne róże, ale moim ulubieńcem jest nr 95 rose de jaspe, ma w sobie drobinki, więc już nie trzeba używać rozświetlacza, wygląda bardzo świeżo na buzi, polecam :)

    ReplyDelete
  54. Sugarbomb od Benefit! Cudowny, mieniący się, myślę, że idealny na ciepłe miesiące chociaż używałam go też zimą.

    ReplyDelete
  55. Mam coraz większą ochotę na róż z MACa, niestety brak stacjonarnego dostępu mocno utrudnia sprawę. Cały czas zastanawiam się nad odcieniem. I chyba wolałabym wersję wypiekaną, tylko taką nie robię sobie krzywdy.

    ReplyDelete
  56. polecam roze chanel - rose ecrin - przesliczny kolor, obok well dress moj ulubiony roz:) do tego ten piekny zapach roz!

    ReplyDelete
  57. Lepsze wrogiem dobrego, kup ten sam :))
    Ja uzywam na co dzien Bourjois Lilas d'or, ale dzieki Tobie ( przez Ciebie ;-) ) na liscie widnieje Well Dressed. Mam nadzieje ze jako blondynka bede w nim dobrze wygladac

    ReplyDelete
  58. Nars Orgasm, jest śliczny i naprawdę wydajny.

    ReplyDelete
  59. Polecam gorąco Givenchy Prisme again ! :-) Mam kolor vintage pink i sprawdza się świetnie dla kobiet ciemnowłosych o chłodnym typie urody. Rozważ to, myślę, że Ci się spodoba.

    ReplyDelete
  60. Lily Lolo beach babe lub TheBalm Down Boy - bardziej różowy albo Frat Boy - różowo-brzoskwiniowy.

    ReplyDelete
  61. Najnowszy z Clinique Cheek Pop jest naprawdę bardzo dobry . Ja mam kolor Ginger Pop.

    ReplyDelete
  62. ja mam i kocham benefit coralista, ale wiem, ze Ty go tez posiadasz. mam well dressed, ale jakos mi nie podpasował. nie wiem co mogłabym Ci polecić oprócz tego, bo te dwa roze sa moimi pierwszymi, ale z checia wyprobowalabym np. roz z chanel, bo maja dobre opinie, albo nars orgasm.

    ReplyDelete
  63. Od lat używam Joues Contraste Chanel i z czystym sumieniem mogę je polecić.Ciężko zrobić sobie nim krzywdę, jest trwały i chyba najbardziej wydajny ever. Pierwsze opakowanie tylko "spłaszczyłam", obecnie mam dwa odcienie.

    ReplyDelete
  64. Rosy Glow Diora...to ten jedeyny.

    ReplyDelete
  65. Ilamasqua Katie well dressed tylko lepszy :)

    ReplyDelete
  66. Ja również polecam ten sam Bourjois Pastel Joues, używam go na zmianę z różem z Mac
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=6452

    ReplyDelete
  67. A ja uwielbiam róż z M.A.C i na Twoim miejscu, jak znalazłaś ten idealny to bym już nie szukała, bo będzie tak jak z maskarami. Ja mam tak samo, więc polecam wrócić do M.A.C :-)

    ReplyDelete
  68. Pot Rouge For Lips And Cheeks odcień 11 - Pale Pink bobbi brown

    ReplyDelete
  69. Gorąco polecam róż z Bourjois- rose frission 54. Piękny kolor i dodatkowo przepiekny pachnie. Mam juz drugie opakowanie. Pozdrawiam!!! Ela

    ReplyDelete
  70. Polecam róż Kryolan nr R21, bądź candy; te są moje ulubione. Wybór jest o wiele większy, zerknij na stronę.

    ReplyDelete
  71. MAC - Rosy Outlook
    Bardzo ladny kolor i na pierwszy rzut oka wydaje sie byc bardzo mocny ale na policzkach wyglada bardzo swiezo i naturalnie. :)

    Pozdrawiam! :)

    ReplyDelete
  72. Agnieszko,ja jestem zachwycona nowym różem z Clinique Cheek pop w kolorze Peach pop. Jest subtelny ale widoczny na twarzy i trzyma się od samego rana wiele godzin. Nie wiem tylko jak sprawdzi się na tłustej skórze gdyż ja mam mieszaną w kierunku suchej.

    ReplyDelete
    Replies
    1. a gdzie ten nowy roz z clinigue kupiłas ?

      Delete
    2. a mogłabys napisac gdzie kupiłas wlasnie ten nowy roz? jest on dostepny w doulasie czy w sephorze? widziałam ten kolorek w necie i sie zakochałam chociaz nie widziałam go jeszcze na zywo

      Delete
    3. a mogłabys napisac gdzie własnie kupiłas ten nowy roz ? jest on dostepny w douglasie czy w sephorze?

      Delete
    4. Ja go kupiłam w sklepie Clinique w Krakowie. Na stronie clinique.com.pl możesz znaleźć czy ten sklep jest u Ciebie w mieście :)

      Delete
  73. Zdecydowanie Inglot 72, jest też dość naturalny jak ten MAC :)

    ReplyDelete
  74. Polecam również Inglot 72. U nas w Polsce to wydatek 15zł więc niedużo a jakość świetna
    Zainspirowałaś mnie Agnieszko do minimalizmu kosmetycznego. Właśnie oddaje/sprzedaje swoje (nadprogramowe) kosmetyki. Jak mój róż się skończy, to planuje zakup z Maca dzięki Twoim recenzjom :)

    ReplyDelete
  75. Polecam Mac w kolorze springsheen, Nars orgasm, Bobbi Brown pale pink

    ReplyDelete
  76. Mac Warm Soul, pasuje do wszystkiego wyglada naturalnie xxx

    ReplyDelete
  77. Używam tego różu zamiennie z Kryolanem, oba lubię jednakowo więc może Kryolan właśnie? :)

    ReplyDelete
  78. Polecam róż firmy Wibo w kolorze numer 6. Naprawdę fajny, wydajny, ma świeży ocień, podobny do różu MAC, długo się utrzymuje i równo rozprowadza.

    ReplyDelete
  79. ja różu nie używam, moja siostra kupiła sobie ostatnio róż w kamieniu z Wibo i jest zachwycona, ja też chciałam go wypróbować i jestem zachwycona, piękny kolor, nie utlenia się w ciągu dnia i jest bardzo trwały, po całym dniu zostaje na twarzy...a podkład nie :) ale nie wiem czy w USA dostaniesz taki róż, wątpię ale kiedyś spróbuj :) koszt ok. 10 zł
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  80. Ja używam różu z Yves Rocher, jestem z niego bardzo zadowolona. Mój kolor to jasny róż.

    ReplyDelete
  81. MAC Warm Soul/róże Sleeka, najlepiej Blush by 3

    ReplyDelete
  82. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  83. A może spróbuj minerały?:) Lily Lolo mają piękne kolory (np Candy Girl, Oh La La), Annabelle Minerals także ( Nude, Romantic). Dodatkowo na początek można zamówić sobie próbki 0,75 g (LL) lub 1g(AM), nawet tyle starczy na niezły okres czasu, no i można porządnie wypróbować:)

    ReplyDelete
  84. Ja polecam Dandelion od Benefitu :)

    ReplyDelete
  85. ja uwielbiam i polecam Mac Dollymix. Piekne wyglada na policzkach i jest bardzo napigmentowany

    ReplyDelete
  86. Skoro byłaś z niego zadowolona to może pozostań przy nim. Ja jak mam jakiś sprawdzony kosmetyk ale jak to napisałaś z babskiej ciekawości korci mnie na coś innego to koniec końców i tak wracam do tego pierwszego. I tylko portfel na tym cierpi.

    ReplyDelete
  87. Sama różu nie używam, chyba że ziemię egipską. Próbowałaś? Idzie lato więc, w sam raz :)
    A kosmetyki Maca tak wszyscy zachwalają, że chyba w końcu muszę się skupić na jakiś ich produkt :) Myślałam o pudrze mineralnym. Używałaś może?
    Cieplutko pozdrawiam, mam nadzieję, że w NY już wiosna?

    ReplyDelete
  88. Moi ulubieńcy:
    - Dior Rosy Glow 001 Petal
    - Róż prasowany z palety Makeup No Makup Too Faced
    - Benefit Dandelion
    - Benefit Hervana
    - Benefit 10 (róż i brązer w jednym)
    - Róż w kremie Loreal (kolor uniwersalny dopasowujący się do odcienia cery)

    ReplyDelete
  89. Mac- warm soul piękny, aczkolwiek nietypowy odcień, który myślę że wspaniale by się u Ciebie sprawdził , no i coś co ja od dawna mam w swej kosmetyczce, denkując kilka opakowań, pomimo wydajności produktu- bourjois rose frisson54- uwielbiam:)

    ReplyDelete
  90. Mac warm soul- nietypowy odcień jak na róż, ale myślę ze u Ciebie sprawdziłby się rewelacyjnie , no i mój must have- bourjois rose frisson 54- uniwersalny odcień dla wielu z nas :) pozdrawiam

    ReplyDelete
  91. Ja polecam Bourjois numerek 34, pięknie pachnie i bardzo dobrze się nosi :)

    ReplyDelete
  92. Róż od Christiana Diora Glow Rose jest przepięknie subtelnym kosmetykiem nadającym świeży wygląd buźce, bardzo Ci go polecam :*

    ReplyDelete
  93. CHANEL cream blush INSPIRATION - Wow !

    ReplyDelete
  94. Ja bardzo sobie chwalę Down Boy od The Balm. Ładny, chłodny odcień, trzyma się do wieczora w moim przypadku :)

    ReplyDelete
  95. Kochana, Laura Mercier second skin cheek colour w kolorze rose petal. Nie da sie opisac jak pieknie wyglada. Mialam well dressed z Mac i nadal mam ale laura merier bije go na glowe.:-)

    ReplyDelete
  96. Laura Mercier second skin cheek colour w kolorze rose petal. Mam well dressed z mac i laura bije go na glowe, zaufaj mi :-)

    ReplyDelete
  97. moge z czystym sercem polecic nowe roze z clinique :) cheek pop. Nie spotkalam sie jeszcze z zadnym innym rozem ktory daje taki efekt. Nie jest to ani krem ani puder do konca a daje naprawde naturalny piekny rumieniec :) sprawdz! :)) pomijam ze opvkowanie tez jest cudne
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=66116
    http://www.clinique.com/products/spp/index.tmpl?CATEGORY_ID=CAT1593&PRODUCT_ID=PROD29770
    mialam well dressed tez i clinique ma nieco zblizony kolor "plum pop". Wydaje sie jakby mial troche drobinek w sobie ale tak naprade to tego na buzi nie widac, bo zachowuje sie troche jak rozswietlacz bardzo bardzo delikatny :)

    ReplyDelete
  98. http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=66116
    http://www.clinique.com/products/spp/index.tmpl?CATEGORY_ID=CAT1593&PRODUCT_ID=PROD29770
    skoro ma byc podobny do well dressed to pewnie plum pop :) Rzucilam sie na te roze odrazu po premierze w polsce i wcale nie zaluje :) ani nie sa kremowe ani pudrowe, ciezko okreslic ich konsystencje ale efekt na buzi jest genialny.... nie wiem czy nawet da sie go nalozyc "za duzo" (zrobilam probe ale nie wyszlo ) :) wyglada jakby mial drobinki ale tak naprawde na buzi tego nie widac, o tyle o ile wyglada to tak jakbym miala odrobine rozwietlacza bardzo delikvtnego. Warto zwrocic na nie uwage. Wydajne (po ok. miesiacu katowania dzien w dzien dalej nie widac zebym ruszyla tego "kwiatka") , dlugotrwale, efekt jest tak naturalny ze brakuje mi slow.... takiego produktu jeszcze nigdy nie widzialam.

    ReplyDelete
  99. Wypróbuj różu The Balm down boy, jest przepiekny idealny na codzien i bardzo trwaly :)

    ReplyDelete
  100. Koniecznie sprawdź The Balm Down Boy. Używam na zmianę z MAC well dressed i kolory są podobne, jednak Down Boy wydaje się intensywniejszy oraz bardziej matowy. Jednak efekt odświeżonych policzków pozostaje :)

    ReplyDelete
  101. mac pro longwear blush w kolorze stay pretty :) bardzo ładny, idealny na co dzień

    ReplyDelete
  102. Moja mama jest fanką różów z MAC :) Kiedy rozpoczynałam swoją przygodę z różem, wybrałam niedrogi produkt z Sephory i byłam z niego całkiem zadowolona. Dużo dobrych opinii słyszałam nt. Bourjois :)

    ReplyDelete
  103. NYX są świetne, rewalacyjnie napigmentowane, długo się utrzymuja, są mega wydajne. Ja mam PB08 brzoskwiniowo/pomarańczowy (mniej pomarańczowy niż na stronie) oraz PB06 różowy. Mieszam je razem albo używam osobno i dzięki temu mogę wyczarować spore spektrum kolorów. Czaję sie na kolor PB13 Mauve, może kiedyś :) Jedyny róż w kremie jaki mam to Lady blush z MACa, też cudowny! Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  104. Roz z Arbonne odcien Taffeta. Jest sliczny I utrzymuje sie caly dzien. Ale trzeba z nim uwazac.tj wysrarczy naniesc disliwnie odrobinke

    ReplyDelete
  105. Roz z Arbonne odcien Taffeta. Jest sliczny I utrzymuje sie caly dzien. Ale trzeba z nim uwazac.tj wysrarczy naniesc disliwnie odrobinke

    ReplyDelete
  106. Wiele osób poleca róże Bourjois, ja jednak szczerze odradzam ich zakup. Ciężko się z nimi pracuje.
    W komentarzach pojawiła się także marka Inglot. Jej także nie polecam. Po kilku godzinach róż po prostu znika z twarzy.

    Wychodzę z założenia, że lepiej kupić jeden produkt dobrej jakości - taki, którego używanie będzie przyjemnością, nie udręką...
    Uważam, że najlepsze są róże Chanel i Bobbi Brown. Wybór kolorystyczny jest ogromny, więc
    z pewnością dobierzesz coś dla siebie :))

    ReplyDelete
  107. Spróbuj Bourjois! Odcień rose de jaspe jest tak bardzo uniwersalny, że powinien pasować każdemu. Kończę właśnie kolejne opakowanie, i mimo tego że miałam już kilka innych róży, to zawsze wracam do tego odcienia. Krzywdy się nim nie da zrobić, ładnie wpasowuje się w cerę, utrzymuje cały dzień. Jak byłam w liceum to używałam go przy pomocy pędzelka załączonego do opakowania i też dawał radę. Wydajny też jest niesamowicie- jak każdy prasowany produkt dobrej jakości. ;)

    ReplyDelete
  108. może benefit hervana? osobiscie nie posiadam, ale wszedzie slychac ochy i achy... ;)

    ReplyDelete

Proszę nie zostawiać komentarzy służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Komentarze z reklamą blogów i rozdań będą usuwane, więc proszę ich nie dodawać.

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...