4/4/14

Dlaczego nie jem "śmieciowego" jedzenia

Zasadę mam bardzo prostą i nie odnosi się ona to żadnej konkretnej diety. Obecnie moje wybory żywieniowe są o wiele bardziej świadome niż parę lat temu, jednak zawsze zanim moja ręka sięgnie po coś nowego do jedzenia, zadaję sobie jedno proste pytanie :

Co moje ciało zyska po zjedzeniu tego pokarmu ?




Rozwijając to pytanie, zastanawiam się czy to co właśnie chcę zjeść pomoże mojemu ciału się wzmocnić, leczyć, da mu dobry budulec, witaminy
Czytam składy produktów ( dlaczego nadal tak mało osób interesuje się składnikami wypisanymi na etykietach ? ) i tam najczęściej znajduję odpowiedź.

Jem to, co uważam za zdrowe. Zadając sobie proste pytanie o właściwości odżywcze danego produktu, nie mam poczucia, że coś tracę, że sobie coś odmawiam. Mogę sobie jedynie odmówić otyłości, cukrzycy czy wysokiego cholesterolu. Potrzebuję tego ? Nie.

I dla wszystkich krzywiących się teraz na samą myśl o zdrowym jedzeniu?
Zdrowe produkty też są smaczne, jako przykład moje ostatnie śniadanie :

- 2 banany
- 2 szklanki szpinaku
- 2 pomarańcze
-  1/2 szklanki ananasa 
- nasiona chia
- woda kokosowa ( może też być zwykła ) 


Miksujemy i … niebo w gębie :)
Smoothie nadaje się nawet dla tych, którzy nie przepadają za szpinakiem - w takim zestawie wcale go nie czuć, musicie uwierzyć mi na słowo :)

Ciao
nissiax83

132 comments:

  1. Od niedawna zmieniłam całkowicie swój styl odżywiania, i mimo , że jem mniej niż kiedyś to ogranizm dostaje to czego potrzebuje i to daje mu jeszcze (o dziwo! ) energii niż przedtem.

    Najprosztsze jedzenie jest najlepsze :)

    ReplyDelete
  2. Ja też uważam, że zdrowe jedzenie może być pyszne! Każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Ja uważam, że problemem jest raczej problemowość w przygotowaniu ;). Trzeba przecież kupić w sklepie odpowiednie produktu, we właściwy sposób je przetworzyć, nie mówiąc już o stosownym ich dobraniu, żeby oprócz tego, że będą pieścić nasze kubki smakowe, to jeszcze będą mieć korzystny wpływ na nasze ciało. Ludzie z natury są leniwi, więc jedzą to, co łatwo przygotować i jest dobre, a także da im poczucie sytości.

    ReplyDelete
  3. Ja ze względów zdrowotnych zaczęłam lepiej się odżywiać, jem produkty o niskim IG oraz niezakwaszające Nasz organizm. Dzięki temu jestem zdrowsza, lepiej się czuję, poprawiła się kondycja moich włosów, paznokci itp itd mogłabym wymieniać...
    Sprawdza się zasada - jestem tym, co jem
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  4. Nawet nie wiesz jak miło czyta się takie mądre słowa wiedząc, iż pisze je znana blogerka i vlogerka i dzięki niej samoświadomość może się wśród ludzi upowszechnić :) Wciąż wielu ludzi w świadomych wyborach widzi odmawianie sobie, zamiast dbanie o siebie. Mylą zdrowe odżywianie z ascezą i cierpieniem, kiedy to człowiek to wszystko robi właśnie z myślą o sobie i o tym, by było mu dobrze.
    aj, no, pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak naprawdę wystarczy po prostu pomyśleć nad tym co leci do naszego żołądka, obecnie mamy dostęp do wielu wiadomości na temat przemysłu spożywczego, szkoda tylko że ludzie są za leniwi aby się w ten temat zaglębiać

      Delete
    2. Niestety jest tez wiele informacji nieprawdziwych, wymyslanych przez kompletnie nie mające pojęcia o żywieniu osoby - niestety w świecie youtubowy jest ich bardzo wiele (nie mówie tu o Tobie). Ostatnio jedna z youtubowych "guru" zdrowego odżywiania podala przepis na oczyszczający koktajl w skład ktorego wchodziła woda DESTYLOWANA. Ja jako chemik i moj mąż lekarz chwycilismy sie za glowe sluchając tego. Niestety jest wiele takich filmikow ktore negują spozywanie jakiegos produktu podając za argument np. książkę jakiegos kolesia ktory - mam wrażenie - chcial zarobic wywolując "skandal". Niestety.. przykre ze wiele osob czerpie informacje z takich nierzetelnych źrodel czesto sobie szkodzac nieswiadomie ;(

      Delete
    3. niestety takie sa czarne strony internetu, sama czasami szukajac info na rozne tematy znajduje wiele sprzecznych informacji, nie wiadomo jak je cedzic, nie zawsze zdrowy rozsądek wystarczy bo czasami są to rzeczy dosc błache (nie tak jak woda destylowana). a co do sprawdzania składów żywnosci to nie do konca zgodzę się ze stwierdzeniem, ze wszystkiemu winne jest ludzkie lenistwo. sama nissiax piszesz, ze twoje wybory sa bardziej swiadome niz jeszcze pare lat temu. dlaczego pare lat temu było inaczej? z lenistwa? a moze po prostu z nieswiadomosci? mozliwe, ze po przyjezdzie do usa zobaczylas duzo nowosci spozywczych i to natchnelo cie do zainteresowania sie tematem. mnie np tchnela do tego ksiazka gillian mckeith - jestes tym co jesz. wystarczyl impuls by otworzyc umysl. a czemu wczesniej byl zamkniety? ano temu, ze czlowiek potrafi byc tak naiwny by wierzyc i myslec, ze to co jest dopuszczone do sprzedazy jest w 100% zdrowe, bezpieczne i wartosciowe dla organizmu. podobnie jak z kosmetykami. a z branza chemiczna, zywnosciowa, kosmetyczna itp itd nie mialam nawet minimalnego zwiazku ani kontaktu od wwnatrz. wiec aga nie oceniaj tak od razu wszystkich jedna miara, bo wiem sama po sobie, ze niektorzy zyja w nieswiadomosci. przypomnij sobie wlasnie jak to bylo ze skladami kosmetykow, jak to sie stalo, ze zaczelas sie nimi interesowac i zwracac na nie uwage (chociaz moze to zle pytanie do ciebie bo uczylas sie na kosmetyczke).

      Delete
    4. Zdrowo się odżywiam od wielu lat, najciemniejszy okres w moim sposobie odżywiania to czas LO gdzie pochłaniałam duże ilości słodyczy, chipsów itp , po tym czasie wszystko się zmieniło i z roku na rok było coraz lepiej, a z czego to wynikało ? trudno mi jednoznacznie powiedzieć, to mix tego co wyniosłam z domu, ludzi z którymi miałam kontakt i publikacji jakie czytałam, zawsze interesował mnie zdrowy tryb życia więc zmiany przyszły naturalnie. Nie wiem dlaczego wiele osób prowadzenia świadomej diety łączy z wyjazdem za granicę, mieszkając w PL też zdrowo się odżywiał, podobnie moje grono znajomych
      PS na kosmetyczkę się nie uczyłam, studiowałam kosmetologię :)

      Delete
    5. Aga świetny post, miałabym ogromną prośbę : czy mogłabyś częściej dodawać jakieś przepisy na zdrowe śniadanie, czy kolację? obecnie staram się zdrowo odżywać ale przyznam że cierpię na brak pomysłu i niewiedzę jak mogę przyrządzić zdrowy i smaczny posiłek, może znasz jakieś pyszne sałatki itp?

      Delete
  5. ja uwielbiam take cuda i pije 2 razy w tygodniu

    ReplyDelete
  6. Parę lat temu bywałam na dietach 1000 kcal i nawet mniej... było chudnięcie, potem efekt jojo, ale najgorsze co sobie zrobiłam to popsucie cery, włosów i rozstępy. Teraz jem prawie 2000 kcal dziennie i .... schudłam. Bo tak się składa, że większość kalorii dostarczam sobie z owoców, warzyw i nasion. Włosy mam lśniące, mnóstwo baby hair, cera o wiele lepsza, choć jeszcze nie idealna. Na prawdę warto jeść zdrowo,

    ReplyDelete
  7. Genialny post i oczywiscie masz racje. Pracowalam w restauracji, gdzie podawalismy tylko takie pysznosci :) Swiezo zmiksowane soczki, siezo parzone herbatki i jedzenie typu losos, awokado, jajka i ciemny chleb :) niebo w gebie!

    ReplyDelete
  8. Ciągle patrzę na składniki i uświadamiam innych co chodzą do sklepów typu Biedronka czy Lidl itp. jest tam wiele rzeczy, które zawierają okropne składniki, które nawet mogą przyczynić się do powstawania raka...lub też oczywiście "kochane" gmo w "pięknych" warzywach w owych sklepach co mutuje się w naszym organizmie wpływając na geny. Inni mówią, ale to jest dobre....dlaczego...Sama również zmieniłam dietę a jeżeli nie jem zdrowo tzn. chudo to chociaż wybieram jedzenie, które nie zawiera w sobie sztucznych składników i innych E :) Dobra zasada, nie jedz nic co nie mogliby rozpoznać twoi dziadkowie...oczywiście chleb nie smakuje tak samo już, masło także...można zainwestować w lepsze produkty i na stare lata być zdrowszym bądź też poświęcić trochę czasu i upiec sobie chleb samemu lub od lokalnych rolników czy gospodarstw :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oświecę Cię, wyobraź sobie, że w Biedronkach i Lidlach też można znaleźć zdrowe rzeczy. Polecam zajrzeć na tego blogaska http://weganskiepysznosci.blogspot.com/ Zdrowa dieta wcale nie musi być droga, trzeba tylko, jak pisze Aga, CZYTAĆ ETYKIETY. Chleb możesz sobie upiec sama z wyśmienitej mieszanki dostępnej - uwaga! - w Lidlu. Pozdrawiam :)

      Delete
    2. ciekawe jak produkty z GMO 'mutują się w naszym organizmie'? Wydawało mi się, że na biologi wszyscy uczyli się o tym, że w naszym układzie pokarmowym są enzymy- nukleoztydazy, które rozkładają kwasy nukleinowe i nie jest to żadna mutacja...

      Delete
    3. @2PlanetFromSun radze nauczyc sie czytac ze zrozumieniem, kolezanka powyzej napisala, ze w tych 2 sklepach jest WIELE rzeczy zawierajacych okropne skladniki a nie, ze cala biedra i lidl to wielkie dziadostwo ;)
      @Gin'n Tonic zazdroszcze pamieci jesli faktycznie pamietasz takie rzeczy z lekcji biologii :O osobiscie nie przypominam sobie bym uczyla sie w szkole podstawowej tego typu nazw a w liceum biologii nie mialam ;)

      Delete
    4. Dokładnie, chodziło mi o wiele rzeczy, nie wszystkie :) wiem, że można znaleźć tam też dobre rzeczy. A jeżeli chodzi o gmo, to mogłam źle to ująć :D oglądałam ostatnio program o tym jak człowiek jadł wszystko co było z gmo i co się okazało źle wpłynęło to na jego organizm i zaczęły się robić dziwne rzeczy z jego genami...zresztą nie chciałabym jeść co jest sztuczne napchane i genetycznie zmodyfikowane

      Delete
    5. Przykro mi, ale żadne jedzenie nie jest w stanie wpłynąć na nasze geny... :p
      Kolejne non stop powtarzane głupoty.

      Delete
    6. ja w LO miałam rozszerzoną biologię i cudownego nauczyciela i pamiętam takie rzeczy;) Teraz na studiach kilka razy miałam poruszany ten temat i nikt nie powiedział czy GMO jest dobre czy złe Nie jesteśmy w stanie tego na ten czas stwierdzić
      Nie jestem ani przeciwnikiem, ani zwolennikiem GMO. Wszędzie trzeba znaleźć złoty środek.
      Napisałam tamten komentarz, bo bardzo denerwują mnie takie sensacyjne 'tezy', które tak na prawdę nie są prawdziwe. Później ktoś przeczyta taki komentarz i dalej powtarza takie głupoty. To tak jak z plotkowaniem...
      Trzeba rozróżnić też produkty sztucznie napchane- czipsy, pasztet '5% mięsa' czy ser, który koło sera nie leżał od produktów GMO- t nie zawsze to samo!
      do roślin modyfikowanych są wszczepiane małe fragmenty materiału genetycznego np bakterii, dzięki temu roślina lepiej owocuje, lub nie rozwija się cześć która jest niepotrzebna w przetwórstwie, np liście u kukurydzy.
      Dodam jeszcze, że nikt tak nie świruje na temat antybiotyków, które w końcu pochodzą od bakterii- o Flemingu i penicylinie, to już się chyba wszyscy uczyli i na przyrodzie i historii? :)

      pozdrawiam i uczulam na niepisanie takich plot i ploteczek :)

      Delete
    7. GMO, tak jak piszesz, nie ma odpowiednich badań na stwierdzenie jaki długofalowy wpływ mają na nasz organizm i czy w ogóle mają. Pewnie kiedyś takie będą, póki co nie ma.
      Myślę też że nie GMO jest najgorsze, a żywność napchana antybiotykami, hormonami, pestycydami. Nie dziwi Was, że teraz kurczak osiąga rozmiar odpowiedni do uboju w wieku 3 miesięcy a nie 6 jak to ma w przypadku wolnego / naturalnego chowu?
      Aga podała linki do bardzo ciekawych filmów i wykładów pod jednym ze swoich ostatnich filmików, z którymi warto się zapoznać.
      Do MałejMi - wyluzuj, umiem czytać ze zrozumieniem, wymowa komentarza do którego się odniosłam wyraźnie sugerowała, że 2 sklepy mają najwięcej śmieciowego jedzenia. Dziwne, że Ciebie to uraziło, a Julii nie. Podpowiedziałam tylko, że akurat w tych 2 sklepach można znaleźć całkiem dobre, tanie produkty i niczym nie różnią się pod tym względem od innych sieciowych dyskontów czy marketów.

      Delete
  9. Niedawno się zapoznałam z nasionami chia i bardzo polubiłam. Przepyszny jest chia pudding, kilka łyżek nasion chia zalewam mlekiem migdałowym i odstawiam na całą noc do lodówki..z rana doodaje świeże owoce! Przepyszne!

    ReplyDelete
    Replies
    1. brzmi smacznie, muszę sama przetestować

      Delete
    2. Zgadzam sie z Beata. Sama juz robilam kilkakrotnie. Pycha!

      Delete
  10. Właśnie powolutku przestawiam się na zdrowszą dietę, nie żebym kiedyś jadła tonę fast-foodów albo dziki pieczone nad ogniskiem, nie nie :D
    Po prostu czuję że chcę jeść lżej i lepiej dlatego uwielbiam czytać takie przepisy które są pyszne. Powyższy też wypróbuję :)

    ReplyDelete
  11. Sama doprowadziłam się do nieciekawego stanu i teraz staram się to zmienić.
    Nie lubię szpinaku i zastanawiam się czym można by go zastąpić.

    ReplyDelete
    Replies
    1. polecam jarmuż (ale bardziej włóknisty... z młodym się niestety w polskich sklepach nie spotkałam).
      natomiast co do szpinaku... jeśli odpowiednio przyprawisz to jest genialny (ja uwielbiam z czosnkiem :) i nie chwaląc się przekonałam do szpinaku w takim wydaniu chłopaka mojej siostry.
      a w koktajlach to nawet nie czujesz... że jesz szpinak :)
      Agnieszko super post... też ostatnio eksperymentuję... polecam smoothie czy też koktajl (jak zwał tak zwał :) banan + kiwi + nasionka (chia, czarny sezam) + czasami dorzucam też spirulinę, sproszkowany młody jęczmień albo mieloną łuskę gryki
      drugi na bazie bananów z różnymi dodatkami (owoce, nasionka) w tym przede wszystkim karob (dla osób, które lubią czekoladowy smak :)
      pozdrawiam i życzę smacznego ;)

      Delete
  12. bardzo dobre podejście, tez staram się zdrowo odzywiać ;D

    ReplyDelete
  13. Właśnie od pewnego czasu przestawiam się na zdrowy tryb jedzenia ;)

    ReplyDelete
  14. Może kiedyś wypróbuję, ale zdecydowanie bez szpinaku.

    ReplyDelete
    Replies
    1. robiecnie tego smoothie bez szpinaku mija się z celem, szpinak jest tutaj ważnym składnikiem, zapewniam jednak że w takiej mieszance nie jest wyczuwalny

      Delete
    2. Podpisuje sie pod tym obiema rekoma! Szpinak w takim polaczeniu jest niewyczuwalny, a taki napoj smakuje rewelacyjnie i syci na dlugi czas. Polecam sprobowac smoothie z rucola albo portulakiem.

      Delete
    3. Można zamiast szpinaku zmiksować banan z zieloną pietruszką (+np. maliny, jabłko, mango, co lubimy), też nie czuć warzywa. a wartości odżywcze są ;)

      Delete
  15. Muszę wypróbować Twój przepis, taki piękny kolor aż przyciąga wzrok.

    ReplyDelete
  16. I bardzo słusznie :) Nie jest łatwo dziś znaleźć zdrowe produkty. Podejrzewam, że zwłaszcza Tobie w USA, gdzie ludzie żyją junk foodami i fast foodami. Super, że spożywasz takie śniadanka :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. w USA mam znacznie lepszy i łatwiejszy dostęp do zdrowej żywności niż w PL, jest tutaj dużo otyłych osób ale to, że ludzie żyją tylko z junk food to ciągle powielany stereotyp, osobiście nie znam nikogo kto żywi się śmieciowym jedzeniem

      Delete
    2. Madel, to sa stereotypy. Ludzie nie zywia sie tu fast foodami. Wsrod swoich wspolpracownikow czy studentow znajdziesz moze kilka osob, ktore codza do jakiegos Burger Kinga w porze lunchu, ale to nie znaczy, ze tylko tym sie zywia. Znam wiele osob, ktore sobie same gotuja w domu. Kuchnia amerykanska tez moze byc pyszna i zdrowa!

      Delete
    3. Nie oceniam, tak tylko słyszałam od osób, które do USA się wybrały. Osobiście niestety nigdy nie byłam, choć jest to moim wielkim marzeniem. Znajomi skarżyli się bardzo na mega wysokie ceny podstawowych produktów jak chociażby pierś z kurczaka. Dlatego wydawało mi się, że jedząc zdrowo w USA jest to jakaś niedogodność. Widzę, że pora zmienić zdanie :)
      Zgodzę się jednak z Wami, że w Polsce coraz ciężej o zdrową żywność. Niestety ani chleb, ani warzywa nie smakują tak, jak kiedyś :( A wszytko od wejścia do UE (choć jestem auroentuzjastką, to akurat polityka rolna schrzaniła nam żywność) - ale to tylko moje zdanie. Serdecznie pozdrawiam

      Delete
  17. Bo ludzie nie wiedzą co oznaczają te literki, i czego powinni się wystrzegać. Taką prostą zasadą którą ja się kieruję jest omijanie sztucznych barwników, konserwantów, glutaminianu sodu i literek E. Nissia czy to wszystko??

    ReplyDelete
    Replies
    1. nalepiej kupować produkty surowe i samemu je przyprawiać, gotować itp

      Delete
    2. Co do literek E... nie wszystkie literki E oznaczają coś niezdrowego, na przykład E-300 to nic innego jak witamina C, więc tutaj trzeba też zaczerpnąć nieco wiedzy, zanim zdemonizuje się ten symbol. Jak najbardziej jednak zgodzę z Nissią, że unikanie półproduktów czy gotowców i przyrządzanie jedzenia od podstaw jest najlepsze.

      Delete
  18. Sama często piję podobny koktajl. Jednak zamiast pomarańczy i ananasa dodaję kiwi i jabłko. Pyszne i świetnie działa na wszystko :D

    ReplyDelete
  19. Ja również staram się żyć zdrowo. Jednak w mieście, w którym mieszkam bardzo trudno o dobre produkty. Jeśli chodzi o jedzenie wegetariańskie czy tz. zdrową żywność to ratunkiem są sklepy internetowe. Nawet kasza kuskus ostatnio przerosła market na moim osiedlu a kiedy pytam o coś panie w sklepie to patrzą się na mnie jak na kosmitkę :D

    ReplyDelete
  20. Aga zgadzam się z tobą w 100 procentach ! Uwielbiam koktajle z rana, właściwie do 13 jem tylko na surowo czyli owoce i koktajle :) Ponieważ zaczęłam zwiększać wielkość moich sheaków rozglądam się za lepszym blenderem, mogę spytać skąd jest twój i czy go polecasz ? Pozdrawiam

    ReplyDelete
  21. Mam takie samo podejście, ostatnio nawet poruszyłam ten temat u siebie na blogu:) Dzięki zdrowemu odżywianiu nic nie tracę, mimo że moi znajomi użalają się nade mną, gdy jedzą pizzę, a ja pełnoziarnisty makaron z kurczakiem.
    Nigdy nie jadłam koktajli na śniadanie, ale Twoje propozycje wyglądają naprawdę smakowicie

    ReplyDelete
  22. Od pewnego czasu również zwracam bardzo uwagę na to co jem, unikam przetworzonych produktów. Codziennie rano dumnie maszeruję ze świeżym sokiem, nie omijam już zielonych stoisk :) Mam więcej energii, lepsze samopoczucie i chyba promienniejszą cerę. Tak naprawdę faszerowanie się niezdrowym żarciem wynika z nieuświadomienia i lenistwa: bo szybciej i prościej kupić hamburgera.... Zdrowe jedzonko, dobrze przygotowane smakuje fantastycznie. A te 15 minut poświęcone w kuchni na zrobienie czegoś dla siebie przy muzyce itp. procentuje:)) Fajnie, że o tym napisałaś. Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  23. Od jakiegoś czasu również myślę i praktykuję podobnie jak Ty zdrowy styl życia i jak wiesz - zmieniłam tez dietę - i powiem Ci, ze np. utrata zbędnych kg jest po prostu efektem ubocznym, jest więcej energii, czuję się lekka i czego się nie spodziewałam - mam lepszy humor :) organizm się już nieco odtruł. Ale to jeszcze długa droga... :) Buziaki

    ReplyDelete
  24. Tego typu posty wzmacniają mnie w moim przekonaniu na temat mocy zdrowego odżywiania. Szkoda tylko,że w moim towarzystwie-mam na myśli rodzinę, przyjaciół, koleżanki i kolegów z pracy jestem SAMA. Moja babcia twierdzi,że musli to karma dla ptaków i że się tym człowiek nie nasyci. Ludzie w pracy nie wyobrażają sobie życia bez pizzy i kebabów- na pierwszej przerwie,a na drugiej z kolei słodycze.
    Mam wrażenie,że wszyscy się nade mną użalają,ale ja przecież nic nie tracę,a zyskuję!!!Gdy siedzimy przy stole i jem kaszę jęczmienną z rybą i warzywami,a oni wcinają kebaby, czy hamburgery ich miny mówią do mnie: ale mi Ciebie szkoda...Kiedy ludzie zrozumieją,że zdrowe odżywianie to recepta na przedłużenie młodości, długie zdrowe życie?

    ReplyDelete
    Replies
    1. olej i rob swoje, za kilka-kilkanascie lat to ty bedziesz sie z nich smiala pod nosem ;) chociaz rodzinie moze jednak warto podetknąc jakies materialy do poczytania ;)

      Delete
  25. A ja dalej jem smieciowo i nie zamierzam przestac :D

    ReplyDelete
  26. Kto spróbuje ten wie, że zdrowe jest smaczne:) Jest tyle możliwości, uwielbiam takie śniadania!

    ReplyDelete
  27. Sama zjadasz taką porcję ? :)

    ReplyDelete
  28. Ale parę kostek czekolady pełnomlecznej z karmelem i orzechami to też niebo w gębie lecz już nie takie zdrowe niestety;-). Szkoda...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Można sobie na to pozwolić ale np raz w tygodniu wtedy nie zaszkodzi naszemu zdrowiu i sylwetce;)

      Delete
  29. Bardzo podobne śniadanie też ostatnio sobie serwuję:) Do tej pory jeszcze z ananasem nie próbowałam, a czasami jakieś zabłąkane awokado dorzucę:) Pycha!!!
    Cieszy mnie bardzo, że coraz więcej ludzi w moim otoczeniu wybiera żywność świadomie i nawet jak jedzą coś śmieciowego to z własnego wyboru a nie nieświadomie:)

    ReplyDelete
  30. o kurcze,
    ale smakowicie ten soczek wygląda! :)
    nigdy nie wpadłabym na pomysł, aby dodać szpinak!
    wow!

    ReplyDelete
  31. Ostatnio koledzy się ze mnie śmiali, że stoję godzinę w Biedronce i czytam etykiety, wtedy ja wyśmiałam ich, kiedy oni kupowali Jogobellę, pączki i grubo krojone czipsy :)

    www.devooted.blogspot.com

    ReplyDelete
  32. Agi, mogłabyś powiedzieć gdzie zamawiałaś swojej buty do biegania bo kurcze nie mogę ich znaleźć w sklepach polskich :C

    ReplyDelete
    Replies
    1. kupowałam je na stronie asics usa

      Delete
  33. Mnie najbardziej razi to, że ludzie którzy zdrowo się odżywiają myślą, że tylko oni czytają etykiety i są "świadomi żywieniowo". Z moich obserwacji wynika, że bardzo dużo ludzi przegląda etykiety, ma całkowitą świadomość tego co kupują, zwracają uwagę na skład. Rozumiem, że zdarzają się ludzie starej daty, albo na to nie patrzą, ale właśnie tych ludzi jest mało. Wszystko jest dla ludzi, do wszystkiego trzeba podchodzić z dystansem. Tabliczka czekolady nie zabija. Poza tym warzywa i owoce ekologiczne mogą być gorszej jakości i zawierać więcej szkodliwych substancji niż te "zwykłe". Czasem nawet nie ma między nimi różnicy, bo są uprawiane na tych samych polach, tylko później etykietki i wyższe ceny im się dorzuca. Nie chcę żeby ktokolwiek odbierał tego komentarza za jakiś negatywny, ale chciałam powiedzieć, że osoby zwracające uwagę na to co jedzą jest wiecej i nie są to osoby młode, ale w średnim wieku jak i starsze.

    ReplyDelete
  34. Moja koleżanka od takiego śmieciowego jedzenia zepsuła soobie wątrobę ;-; :))
    Ale no cóż. Ja wolę zdrowo ;)

    ReplyDelete
  35. oh wow, to naprawde super zdrowe i smaczne, sprobuje taki mix, tez tak mam ze wybieram jedynie zdrowe jedzenie zasanawiajac sie na jaka czesc ciala mi podziala zdrowotnie :) super wpis , popieram, a woda kokosowa pycha, tylko te nasiona chia bede musiala bardziej sie wysylic by znalesc. :) Dziekuje ! inspirujesz.

    ReplyDelete
  36. Agnieszko, czy w wieku 21 lat mogę zacząć używać Hydraluron czy jest to za wcześnie? buziaki

    ReplyDelete
    Replies
    1. to tylko kwas hialuronowy który jest nawilżaczem, więc oczywiście że możesz

      Delete
  37. Wypróbuję ten smoothie :-) Uwielbiam szpinak i ananasa. Co mogłabym dać zamiast tych nasion? Mogłoby być na przykład siemię lniane?

    ReplyDelete
    Replies
    1. chia nie są konieczne, możesz dodać to co lubisz

      Delete
  38. Właśnie miałam pisać, że nie lubię szpinaku :P ale skoro go nie czuć... ;> to może jednak wypróbuję ;)
    Choć dla mnie zdrowe odżywianie nie stanowi problemu, staram się uważać na to, co jem. Nie chcę zrobić ze swojego żołądka śmietniska.

    ReplyDelete
  39. troszkę pobieżnie traktujesz te żywieniowe posty, jakoś tak.. krótko. zawsze jestem zdziwiona że, o, już koniec posta. jestem pewna że masz o wiele więcej do powiedzenia ! dłuższe notki, proszę :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie jestem ekspertem, sama się uczę i nie chcę nikogo wprowadzać w błąd, moje posty żywieniowe są "bezpiecznie" krótkie ale i tak, zawsze znajdzie się ktoś, kto poczuje się atakowany czy urażony, jeśli poczuję się w tym temacie pewniej, pisać będę więcej :)

      Delete
  40. Tez zdrowo sie odzywiam i równiez jem takie sniadania i innych namawiam:) Trzeba sluchac swego ciała jezeli przez to czujemy sie lepiej to warto wybierac bardziej swiadomie swoje posilki

    ReplyDelete
  41. smoothie jest pysznym śniadaniem. Roi się je krócej niż kanapki. Trzyma czasami do 5 godzin!! W zależności z czym je zrobicie :)
    Do tego smakuje super, ja jadam takie smoothie jak Agnieszka i uwierzcie i jej i mi, że naprawdę nie czuć tam szpinaku. Ja dodaje też czarny sezam, czasami orzechy laskowe lub włoskie, czasami do tego podprażone ziarna dyni (podprażyć je możecie kilka dni wcześniej i trzymać w pojemniczku, świetnie nadają także do zupy z dyni:)

    Bardzo, bardzo polecam :)

    ReplyDelete
  42. Zgadzam się, naprawdę nie czuć tam szpinaku i jest świetna (zarówno ekonomicznie jak i smakowo) opcja na śniadanie: nie jest drogie,szybko się robi i długo trzyma :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. bardzo się cieszę że smakuje :)

      Delete
  43. Ja od jakiegoś czasu nie kupuję już ciastek w sklepie tylko sama sobie piekę owsiane ciasteczka. Pyszne i mam pewność, że świeże :)
    Ale co jakiś czas pozwalam sobie na małe grzeszki żywieniowe. Ja akurat jestem chudziutką osobą, więc czasem potrzebuję władować w siebie więcej węglowodanów, tłuszczu i kalorii ;) Ale tylko od czasu do czasu ;)
    izoldowo.blogspot.com

    ReplyDelete
  44. Zdrowe odżywianie - temat ostatnio bardzo popularny, lecz dla mnie nieco kontrowersyjny. Dlaczego? Ponieważ tak naprawdę ciężko jednoznacznie określić, czym jest "zdrowe odżywianie", bądź który produkt jest ewidentnie zdrowy lub niezdrowy.
    Prosty przykład z Twojego smoothie - szpinak. Każdy z nas pamięta mantrę z dzieciństwa - jedź szpinak, bo zawiera dużo żelaza. I tutaj niespodzianka, informacja z moich zajęć na studiach lekarskich: dawno temu, gdy badano zawartość witamin i minerałów w produktach, ktoś przy szpinaku pomylił się stawiając przecinek. I wyszło, że zawiera on tak strasznie dużo cennego żelaza. Aktualnie wiadomo, że owszem zawiera on żelazo, ale są to przeciętne ilości, wcale nie znacząco większe, niż w innych produktach. A na domiar złego, szpinak obfituje w kwas szczawiowy. Spożywanie surowych liści szpinaku bez dodatku produktów zawierających wapń może przyczynić się do odwapnienia kości i wytrącania kamieni nerkowych. Jeśli w naszej diecie jest bardzo dużo białka (zakwaszony organizm) lub w naszej rodzinie występuje predyspozycja do kamicy, to lepiej zupełnie wykluczyć surowy szpinak z diety. Już ogromną ilość razy czytałam wypowiedzi dietetyków i lekarzy (nie blogerów), którzy potwierdzali te informacje. Tak więc, czy przedstawiony przez Ciebie koktajl na pewno jest taki zdrowy?
    Kolejny składnik - nasiona chia. Co chwila pojawia się moda na kolejne superfood, jedne stają się passe, pojawiają się nowe. Tylko problem jest taki, że w większości przypadków nie ma rzetelnych naukowych dowodów na to, że faktycznie są one takie "super". Przykładem są jagody goji - rzekomo jest to taka bomba witamin i innych życiodajnych składników. Owszem, może to działa w Chinach, gdzie spożywa się je świeże, na surowo. Natomiast coraz częściej czytam o badaniach, które mówią, że suszone goji owszem zawierają witaminy, ale są to takie same ilości, jak np. w naszych rodzimych borówkach. Tak więc zamiast wydawać krocie na codzienną porcję życiodajnych goji, można po prostu codziennie przekąsić jakiś inny owoc i wyjdzie na to samo. To samo z nasionami chia - zostały ogłoszone superfood, ale czy są na to prawdziwe dowody i czy ich codzienne spożywanie naprawdę tak wiele nam daje?
    Jak widzisz po powyższych przykładach, wcale nie tak łatwo orzec, co jest takie super zdrowe. Czasem wydaje nam się, że coś jest zdrowe i powinniśmy to jeść jak najczęściej, a tak naprawdę wpadamy jedynie w pułapkę błędnych informacji czy pewnego żywieniowego trendu.
    Zwłaszcza, że (jak to już ktoś wspomniał powyżej) obecnie co drugi bloger czy vloger staje się domorosłym guru od żywienia. Nie mając do tego żadnych podstaw, przedstawia zdrowotne przepisy czy porady, które często są wręcz niedorzeczne. Tak więc patrzę z przymrużeniem oka na osoby, które deklarują "zdrowo się odżywiam", ale tak właściwie nie mają pojęcia, co to oznacza.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tutaj Coś na temat superowości jagód goji:
      http://pepsieliot.wordpress.com/2013/04/20/2787/

      Ja po tym poście , już przestałam wierzyć w przewijające się co jakiś czas SUUPERFOODY.
      Nasiona chia też sobie odpuszczę , bardziej wierzę w poczciwe siemie lniane.
      http://hipokrates2012.wordpress.com/2014/01/18/siemie-lniane-vs-chia-nasiona-chia-szalwia-hiszpanska/

      Delete
    2. o ile można się kłócić co do ilości żelaza w szpinaku to nie ulega wątpliwości, że osoba jedząca nieprzetworzone rzeczy typu właśnie takie koktajle jak ten w poście będzie zdrowsza niż osoba jedząca w KFC czy MacDonaldzie. I taki jest sens tego postu wg mnie a nie ocena czy szpinak na pewno ma dużo żelaza. Najważniejsze że jest zdrowszy niż kanapka z KFC

      Delete
    3. "Jedzenie warzyw jest lepsze niż jedzenie fastfoodów" - takie podstawowe zasady zna każdy :) Jeśli, tak jak piszesz, Nissiax chodziło tylko o przekazanie nam takiego aksjomatu, to oczywiście jest to czysta prawda i podpisuję się rękami i nogami :)
      Ale jednak wydaje mi się, że Nissiax podobnie jak ja, jest osobą, która chce nieco bardziej zgłębić temat szeroko pojętego zdrowego żywienia. Stąd np. spożywanie superfood. Dlatego rozpoczęłam dyskusję na temat nieco bardziej zaawansowany.
      Absolutnie nie był to atak na Nissiax, bardzo popieram jej styl życia i to, że go promuje, jestem stałą czytelniczką i widzem :)
      Mam nadzieję, że wzbudziłam zainteresowanie pewnymi informacjami i zachęciłam do zgłębienia pewnych tematów. Przykładowo - nie chodziło mi o to, że ktoś umrze czy pochoruje się jedząc nasiona chia czy owoce goji, ale że wydawanie pieniędzy na ich codzienną porcję (nie wiem, jak w USA, ale w Polsce są to produkty trudno dostępne i drogie) nie ma większego sensu i spokojnie można je zastąpić czymś innym. Czymś, co mamy na co dzień pod nosem, ale nie zostało rozreklamowane jako superfood. To taki przykład.
      I jeszcze raz powtórzę - informacje, które przekazuję, są właściwie przeznaczone dla osób bardziej zaawansowanych w temacie żywienia. Jeśli ktoś jest na etapie jedzenia zupek z proszku czy KFC, to dla niego samo wprowadzenie świeżych warzyw czy owoców do diety jest wielkim krokiem.

      Delete
    4. zdrowy rozsądek to podstawa, ja nikogo do niczego nie zmuszam i sama też nie pozwalam na to aby ktoś to robił w stosunku do mnie, każdy z nas ma wolną rękę, ciągle pojawiają się nowe produkty i nowe badania, to co jest uznawana za cudowne dzisiaj, okazuje się trujące jutro, sami jesteśmy odpowiedzialni za nasze wybory zywieniowe i konsekwencje ktore ze sobą niosą

      Delete
  45. Ja kiedyś dużo bardziej przykładałam sie do tego, co jem. Czułam sie zdecydowanie lepiej, o niebo lepiej. Później zaczelam sobie lekko folgować i efekt tego taki, ze na wadze o wiele za dużo. Wraz z przyjsciem wiosny zrobiłam mały reset! Znow wracam na "zdrowy tor". Co do etykiet uwazam, ze powinnismy zwracac uwage bardziej szczegolowo niz kiedyś, poniewaz dzis jest coraz wiecej I wiecej dziadostwa wokol!!!!

    ReplyDelete
  46. Ja również staram się jeść zdrowo i wybierać produkty na których mój organizm coś zyska. Nie zawsze mi się to udaje i też od czasu do czasu pozwalam sobie na coś niezbyt wartościowego (moją słabością jest McFlurry :D). A moim ostatnim odkryciem są domowe trufle od których się chyba uzależniłam. Nie dość, że są zdrowe (bo zrobione z suszonych owoców i orzechów), to jeszcze pyszne i świetnie zastępują sklepowe słodycze :)

    ReplyDelete
  47. Ten koktajl wygląda obłędnie. Po weekendzie zaatakuję warzywniak, bo zostały mi tylko banany ;o

    ReplyDelete
  48. Mam takie samo podejście.
    Szkoda, ze to co normalne czyli podstawowe, zdrowe, nieprzetworzone żeby nie powiedzieć prymitywne dla większości ludzi jest dziwactwem. A jest wręcz odwrotnie. Kasze, pełne ziarna itp. to jest właśnie normalność, podstawa.

    ReplyDelete
  49. A jak odżywia się Twój chłopak/mąż/narzeczony? Bo wiadomo , że jak sie cos robi to najlepiej z kims zeby miec motywacje i wspieranie. Też przeszedł na zdrowe odżywianie? Nie miał z tym problemu?

    ReplyDelete
  50. Koktajl wygląda nieziemsko :) faktycznie ludzie zbyt mało uwagi przykuwają do tego co jedzą.. wystarczy bardziej zadbać o zdrową dietę i czujemy się dużo lepiej..

    ReplyDelete
  51. o rposze nie probowalam Kochana jeszcze z pomaranczami, jutro na sniadanie murowany koktajl:)Sciskam,Lou

    ReplyDelete
  52. Ja uwielbiam koktajle, mogłabym je pić codziennie. Teraz staram się też odżywiać bardziej świadomie i wybierać tylko zdrowe rzeczy, choć muszę przyznać, że nie jest to proste. Największym przełomem było odrzucenie wieprzowiny, czuję się teraz dużo dużo lepiej, mam wrażenie że coś w tym jest, że w niektórych kulturach to mięso jest uznawane za nieczyste.

    ReplyDelete
  53. tak, ja obecnie też nie spożywam śmieciowego jedzenia... zawsze zastanawiało mnie czemu mięso z kebabów wisi na tym rożnie przez tydzień i nic sie z nim nie dzieje,a ludzie to jedzą... Od niedawna wiem,że jest naszpikowane antybiotykami a my nie zdajemy sobie sprawy z tego, że jedząc to nabywamy się enterokoków opornych na aminoglikozydy. Dobrze jak jestesmy zdrowi, ale nie daj Bóg jak zachorujemy nie bedzie antybiotyków którymi moglibysmy sie wyleczyć, bo bakterie beda oporne na wszystko.

    ReplyDelete
  54. Agnieszko a ja mam takie pytanie. Od trzech tygodni nie jem mięsa. Najpierw chce zobaczyć jak zareaguje mój organizm a potem pomyślę może nad weganizmem. Ale do rzeczy, czy nosisz skórzane torebki, buty etc? Co o tym myślisz? Czy wegetarianie/weganie nie powinni nosić skórzanych wyrobów ze względu na swoje poglądy nt zwierząt (bo to jest jeden z powodów przejścia na wege)?. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

    ReplyDelete
    Replies
    1. jestem dopiero na początku mojej drogi z weganizmem, dopiero się go uczę i poznają, ale weganie nie stosują kosmetyków i nie kupują ubrań powstałych z odzwierzęcych surowców ( skóra, futra, jedwab , wełna ). Ja zmieniłam dietę ale nadal mam skórzane torebki, buty i część z moich kosmetyków jest testowana na zwierzętach. Czy to zmienię w przyszłości ? Nie mówię tak i nie mówię nie, zobaczymy co czas przyniesie

      Delete
  55. A co sądzisz na temat popcornu i w ogóle kukurydzy?

    ReplyDelete
    Replies
    1. czasami zjem ale jest to parę razy w roku, nie przepadam za kukurydzą

      Delete
    2. A jeśli chodzi o aspekt 'zdrowotny'?

      Delete
  56. Świetny post i super podejście do tematu. Mam podobne ;)
    I uważam, że zdrowe jedzenie jest ładniejsze i smaczniejsze..

    ReplyDelete
  57. No i mi się skasowało a tyle napisałam :) Skracając sama staram się wybierać produkty jak najwłaściwsze natomiast niestety ekologiczne lub lepszej jakości są bardzo drogie... mój budżet "jedzeniowy" nie przekracza 700zł na miesiąc jak tu zdrowo i smacznie zjeść w 3-osobowej rodzinie... Wszystko niestety to koszta i to duże często zamiast sięgnąć po cokolwiek bez E niestety sięgam po coś co jest bardziej korzystne cenowo... Może przykładowy jadłospis Nissiu jak jest u ciebie czy codzień z mężem jecie syty obiad? pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak, codziennie na stole mamy sycacy, ciepły obiad

      Delete
  58. Czytałam ze kobiety w nowym yorku oszalały na punkcie soków i smoothie, to taki nowy trend, wiec nic dziwnego ze wszyscy go propagują. A swoją droga to fajny trend :) miłej niedzieli :)

    ReplyDelete
  59. Dokładnie. Pod tym względem Agnieszka żyje w innym świecie. Niestety w Polsce takie żywienie jest wręcz niemożliwe, poczynając od dostępności, a na cenach(!) kończąc. Mieszkałam przez jakiś czas w USA. Jedzenie jest tam tak tanie i ogólnodostępne (np. warzywa, owoce świeże przez caly rok w cenach porównywalnych do polskich lub niższych, o rażącej różnicy w zarobkach nie wspomnę) ze nie potrafię zrozumieć jak ludzie nadal mogą jadać w fast foodach. Czyste lenistwo.

    ReplyDelete
  60. Nissiu, używałaś kiedyś BioOil'a? Co o nim sądzisz?

    ReplyDelete
  61. dla mnie również zdrowe odżywianie jest bardzo ważne;) muszę spróbować Twojego przepisu!

    ReplyDelete
  62. Ja trochę nie na temat, ale muszę to napisać - Twoje zdjęcie ostatecznie przekonało mnie do zakupu tych cudnych, kolorowych słomek! :)

    ReplyDelete
  63. Ja odżywiam się w miarę zdrowo od kilku lat. Bardzo szybko się do tego przyzwyczaiłam, jem warzywa, owoce, czytam etykiety, nie jem gotowego jedzenia. Polubiłam wiele warzyw, których nienawidziłam np buraczki. To nie jest trudne. Najgorzej odżywiałam się w liceum i 2 lata po. Zdarzało mi się często jeść paskudne zupki chińskie, często jadłam batoniki, czasem frytki itp. Teraz tez czasem sięgam po coś słodkiego, ale bardzo rzadko. Mam słabość do domowych ciast, ale je robię i jem tylko "od święta".

    ReplyDelete
    Replies
    1. wiem coś o zupkach chińskich, w czasach LO bardzo je lubiłam

      Delete
  64. Ja musiałam ostatnio odstawić wszystkie produkty odzwierzece, bo zachorowalam na zespół złego wchłaniania właśnie głównych składników jaj, nie toleruje też zadnej postaci nabiału... nagle parę tygodni temu zaczęłam się bardzo źle czuć. Tym sposobem przypadkiem stalam się weganem, ale sojowe zastepniki są bardzo smaczne, ciężko je co prawda dostać, ale w internecie jest wszystko. Ty masz łatwiej, więc... ale naprawdę niczego nie trzeba sobie odmawiać

    ReplyDelete
  65. Podstawa to zdrowa, przemyślana dieta. U mnie królują ryby, awokado, warzywa. A jeśli już zapragnę zjeść coś słodkiego, piekę sama, wtedy wiem, co jem.

    ReplyDelete
  66. osoby jedzące "śmieciowe" jedzenie mają tak jakby "spaczony" smak przez wszystkie wzmacniacze dodawane do produktów, które spożywają. Dlatego też uważają że naturalne potrawy albo nie mają smaku albo im nie smakują

    ReplyDelete
  67. Zrobiłam :) z pomarańczą, ananasem i truskawkami :))) pyyyyyszne. faktycznie nie czuć szpinaku

    ReplyDelete
  68. Chyba muszę się porządnie zabrać za,to co jem :)

    ReplyDelete
  69. Zrobiłam dziś Twoje smothie i jest genialna! Pyszne, cudowne, odżywcze i mega zdrowe. Chcę jeszcze i jeszcze! Masz podobne przepisy? Skąd czerpiesz inspiracje?

    ReplyDelete
    Replies
    1. dużo przepisów znajduję w necie ale dużo też mieszam sama, to co znajdę w lodówce leci do blendera :)

      Delete
  70. NissiaApril 4, 2014 at 11:54 AM
    w USA mam znacznie lepszy i łatwiejszy dostęp do zdrowej żywności niż w PL, jest tutaj dużo otyłych osób ale to, że ludzie żyją tylko z junk food to ciągle powielany stereotyp, osobiście nie znam nikogo kto żywi się śmieciowym jedzeniem
    re: nie sadze ze sa to powielane stereotypy tylko fakty oparte na podstawie statystyk prowadzonych przez rządowe osrodki, usa przoduje pod wzgledem wskaznikow otylosci, CHNS,itp. to jest EBM a nie jakies stereotypy dziewczyno!!!ale co ja tam wiem.. przeciez nikt z twoich wyselekcjonowanych znajomych nie je smieci;]hipokrytka

    ReplyDelete
    Replies
    1. witam ponownie w moich skromnych progach, już się martwiłam , że coś się stało bo dawno nie zaszczyciłaś mnie swoim komentarzem :) To że w USA jest duża otyłość jest faktem, ale nie jest prawdą że mamy tutaj tylko śmieciowe jedzenie, wskaźnik otyłości jest też różny w zależności od stanu oraz miasta, zapraszam na ulice NYC ;)

      Delete
  71. Też uwielbiam takie mikstury. W jednej szklance zawarte tyle witamin i minerałów. Muszę spróbować Twojego przepisu. Ja ostatnio pije sok z marchwi, selera, buraków i jabłek. Smak pycha, a właściwości niesamowite. http://madameblania.blogspot.com/2014/04/szklanka-zdrowia-dlaczego-powinnismy.html

    ReplyDelete
  72. Koktajl smakuje przepysznie i jest cudownym sposobem na "przemycenie" dużej ilości witamin. Byłam w USA na wakacjach i zauważyłam kolosalną różnicę w podejściu do zdrowego żywienia w porównaniu do Polski, oczywiście głównie wśród Amerykanów. Można znaleźć tam wiele sklepów ze zdrową, ekologiczną żywnością. W Polsce ten temat dopiero raczkuje, z pewnością nie jest to tak popularne jak w Stanach, ale z dnia na dzień jest lepiej również w tym temacie :) Nasiona chia są bardzo zdrowe podobnie zresztą jak jagody goji. Ciekawe czy masz nissiu jakiś przepis z użyciem tych jagód :) ? Ja nasiona chia i jagody goji kupuje na www.biochatka.pl , bo przetestowałam kilka sklepów i obecnie tam mają najkorzystniejsze ceny. Wiadomo w Lidlu czy Biedronce można kupić tanie produkty, ale tanie nie zawsze znaczy dobre - i tego się trzymajmy :):)

    ReplyDelete
  73. Aga inspirujesz! :D
    Ten wpis dał mi kopniaka żeby się w końcu bardziej skupić na własnej diecie i udało mi się zamienić właściwie wszystkie "białe" produkty zbożowe na te pełnoziarniste - mój żołądek dziękuje Ci za tę insprację po stokroć ;);) Kolejną rzeczą, którą obecnie wprowadzam jest obowiązkowe warzywo do każdego posiłku.
    Razem z Mery z Aktywnego Życia jesteście katalizatorem zmian :)
    Niestety sport nadal mnie parzy i ociągam się straszszszszliwie w tym temacie :P:P

    ReplyDelete
  74. Właśnie zrobiłam sobie na śniadanko i piję. PYCHA!

    ReplyDelete
  75. Właśnie zrobiłam sobie na śniadanko i Piję.
    PYCHA!

    ReplyDelete
  76. A moja droga miała zamupełnie inny start i musiałam z dnia na dzień zmienić zasady żywienia całej rodziny. 5 lat temu u mojego synka niespełna 3letniego zdiagnozowalismy autyzm. Mały nie mówił nic. Na pierwszy ogień poszly w odstawkę produkty mleczne, po miesiącu wszystko co ma gluten i cukier. Dziecko zaczelo uczyc sie mówić od mowa. Ja po kilku latach dowiedzialam sie ze nie mogę laktozy z mleka. Na studiach wprowadzalam dni jogurtowe, jak sie okazalo to bardziej mi szkodzilo niż odchudzalo. Przy zdrowym żywieniu jest wiele sprzeczności - bo mozesz odżywiać sie Np produktami z nierodzimego klimatu i te moga mi szkodzić. Tj cytryny i pomarańcze w zimie nie wskazane komus u kogo za oknem jest zimno, bo odczuje chlod wewnątrz organizmu, tak samo z zielona herbata jt silnie wychladza. Ale latem będzie idealna. Co do szpinaku, ktoś pisal wyżej o mitcie z przecinkiem. Ja stawiam wyższy argument ZA
    Kolor zielony, chlorofil, budulec krwi. Pozdrawiam Nissiu.

    ReplyDelete
  77. A moja droga miała zamupełnie inny start i musiałam z dnia na dzień zmienić zasady żywienia całej rodziny. 5 lat temu u mojego synka niespełna 3letniego zdiagnozowalismy autyzm. Mały nie mówił nic. Na pierwszy ogień poszly w odstawkę produkty mleczne, po miesiącu wszystko co ma gluten i cukier. Dziecko zaczelo uczyc sie mówić od mowa. Ja po kilku latach dowiedzialam sie ze nie mogę laktozy z mleka. Na studiach wprowadzalam dni jogurtowe, jak sie okazalo to bardziej mi szkodzilo niż odchudzalo. Przy zdrowym żywieniu jest wiele sprzeczności - bo mozesz odżywiać sie Np produktami z nierodzimego klimatu i te moga mi szkodzić. Tj cytryny i pomarańcze w zimie nie wskazane komus u kogo za oknem jest zimno, bo odczuje chlod wewnątrz organizmu, tak samo z zielona herbata jt silnie wychladza. Ale latem będzie idealna. Co do szpinaku, ktoś pisal wyżej o mitcie z przecinkiem. Ja stawiam wyższy argument ZA
    Kolor zielony, chlorofil, budulec krwi. Pozdrawiam Nissiu.

    ReplyDelete
  78. Agnieszko, ale czy to oznacza, że Ty NIGDY nie jesz czegoś mniej zdrowego? Chodzi mi o jakiś wyjątek. Raz na tydzień, miesiąc... Wiem, że przeszłaś teraz na dietę wegańską. Czy są jakieś "grzeszki" żywieniowe, które można popełniać zgodnie z zasadami takiego odżywiania? Ciekawi mnie to, ponieważ nie wyobrażam sobie W OGÓLE nic nie jeść co nie jest takie zdrowe. Pomyślałam tutaj o czymś takim jak czekoladzie, którą uwielbiam, czy też pizzy ze znajomymi, ale wiem, że to nie jest wegańskie, dlatego leci do ciebie pytanie, czy czasem sobie odpuszczasz i wkrada się coś niezdrowego do twojej diety? Pozdrawiam :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. przy diecie wegańskiej jem bardzo dużo owoców i nie ciągnie mnie już tak do słodyczy, a myślałam że będzie to niemożliwe :) od czasu do czasu zjem gorzką czekoladę ( taką zawsze lubiłam najbardziej ), czasami jem też pizze ( w zależności od dodatków też może być wege )

      Delete
  79. A czy nie boisz sie, ze przy diecie weganskiej na dluzsza mete nabawisz sie niedoboru np. zelaza czy innch skladnikow odzywczych, ktore ciezko znalezc w odpowiedniej ilosci w pokarmach roslinnych? Przyjmujesz jakies suplementy diety ?

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie, nie boje się, suplementuję tylko B12 resztę mam z jedzenie, wszelkie witaminy, minerały i białko jest też w produktach roślinnych, trzeba tylko wiedzieć co jeść i w jakich ilościach

      Delete
  80. Sama nie jem śmieciowego jedzenia, unikam mięsa( po prostu mi przestało smakować), za to zjadam ogromne ilości warzyw, owoców, ziaren!
    taka zdrowa dieta jest cudowna,kolorowa, daje mnóstwo pozytwnej energi!
    sama studiuję dietetykę,przeraża mnie to co ludzie jedzą, te fastfoody, przetworzone jedzenie!

    ReplyDelete
  81. Sama chętnie nie jadłabym mięsa, ale niestety gdy zaprzestaję je jeść mocno wypadają mi włosy.

    ReplyDelete

Proszę nie zostawiać komentarzy służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Komentarze z reklamą blogów i rozdań będą usuwane, więc proszę ich nie dodawać.

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...