3/21/14

Wiosna

Przepraszam za chwilową ciszę, wybudzam się ze snu zimowego :)
W Polsce piękna pogoda, w NYC bywało lepiej, ale też nie jest źle. Słonecznych dni jest bardzo dużo. Dzisiaj w ogródku pod domem, wypatrzyłam pierwsze nieśmiałe kwiatki.




Właśnie zdałam też sobie sprawę, że oficjalnie udało mi się przebiec cały okres zimowy :) W ostatnich miesiącach miałam parę małych kontuzji, które trochę mnie przystopowały i nie udało mi się jeszcze dojść do wymarzonych 10 km, ale jestem coraz bliżej.
Wiem, że bieganie w okresie wiosennym będzie bardzo przyjemne, ale boję się nowojorskiego lata. +35C oraz tak duża wilgotność powietrza, że ciężko oddychać. Wysokie temperatury utrzymują się najczęściej przez cały dzień i całą noc. Pozostaje bieganie o bardzo wczesnych porankach. 

Muszę opracować plan :) Wskazówki na przetrwanie lata mile widziane ;)

Ciao
nissiax83

36 comments:

  1. Co do biegania w takich letnich temperaturach- na pewno duuzo wody :)) ochrona glowy- czapka, chusta, itp :))
    Milego weekendu.

    ReplyDelete
  2. Ćwiczenie latem, przy tych upałach, było jakąś masakrą! Człowiek siedział na krześle i sie roztapiał a co tu dopiero mówić o jakimś wysiłku fizycznym... o.O
    Ja wtedy zaczynałam biegać/ćwiczyć ok 22-23. Było nieco chłodniej - dało się już oddychać, ale i tak pot się lał dużo bardziej niż normalnie. Wolałam ćwiczyć w nocy, bo należę do nocnych marków i poranne wstawanie u mnie by się nie sprawdziło. Szczególnie we wakacje ;)
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  3. No ja nie widze tej wiosny. Ta zima to chyba najdłuższa od kilkunastu lat w tym obszarze. We wtorek ma padać snieg!

    ReplyDelete
  4. Podziwiam i jakiś czas temu, właśnie się zastanawiałam jak pogodzisz bieganie latem w NY, pamiętam jak ciężko mi się zwiedzało w te upały, choć widziałam ludzi biegających po Parkach w te upały - dla nich wielki szacun. Życzę wytrwałości :)
    Też chce zacząć biegać, u mnie problemem jest miejsce zamieszkania - dość niebezpieczne po zmroku - choć może to tylko wymówka...

    ReplyDelete
  5. Gratulacje!!!! :) Ja dziś zaczynam moją przygodę z bieganiem :)

    ReplyDelete
  6. W taki upał, jeśli to tylko możliwe, zapomnieć o bieganiu między 10-17, nawadniać się regularnie przez cały dzień (nie tylko podczas biegu), / w najwieksze upały stosuję rozpuszczalny suplement diety, zapobiegajacy odwodnieniu - dost. w aptece) chronić głowę i skórę (filtry) i na siłę się nie forsować. Po biegu, gdy (z racji mojego krazenia) spuchna mi dlonie - moczę je chwilę w możliwie zimnej wodzie - pomaga szybciutko. Latem zdecydowanie wybiorę biegi po 20:00 - będzie dobrze, zobaczysz :-D Grunt to opracować własną strategię! :-) Dobrej wiosny!

    ReplyDelete
  7. Sama podziwiam za zapał do biegania, w szczególności, że bardzo tego nie lubię.

    ReplyDelete
  8. Moja koleżanka z NYC biega najcześciej pomiędzy 4-6 rano. Osobiście bym o tak wczesnej porze nie zdarla sie z łóżka, ale moze tobie sie to uda ;)

    ReplyDelete
  9. Nie ma to, jak pierwsze oznaki wiosny :) Mam nadzieję, że kontuzje nie groźne? I nic Ci nie dolega.
    Bieganie latem? Mój mąż wstaje bardzo wcześnie, koło 5:30 albo biega po 22. Musisz sprawdzić, co bardziej odpowiada Twojemu organizmowi. Jeden jest rannym ptaszkiem, drugim nocnym Markiem. Jedno jest pewne jeśli biegasz od rana - uważaj - to słońce też opala! Nie życzę Ci opalenizny mojego męża :p Są ludzie, którym upały nie straszne. Np. jak byliśmy na Gran Canarii na wakacjach - biegacze potrafili o 12 w południe zasuwać - czego ja kompletnie nie rozumiałam. Na pewno dasz radę. Może zapisz się na jakieś zawody na 10 km - to Cię będzie mobilizowało :) Trzymam kciuki i życzę przyjemnego, bezkontuzyjnego biegania :)

    ReplyDelete
  10. Gratuluję wytrwałości w bieganiu ;-)

    ReplyDelete
  11. Jeśli to tylko możliwe, unikać biegania w upalne dni między 10-17:00, nawadniać się regularnie przez cały dzień - nie tylko podczas treningu (w wyjątkowo upalne dni stosuję wtedy rozpuszczalny suplement diety zapobiegający odwodnieniu - dostępny w aptece), bezwzględnie chronić głowę oraz skórę (filtry) i nie forsować się ponad siły. A gdy po dłuższym wybieganiu (z racji kłopotów z krążeniem) spuchną dłonie - zaraz po wybieganiu moczę je chwilę w możliwie zimnej wodzie - pomaga szybciutko. Latem zdecydowanie wybiorę biegi po 20:00. Zobaczysz, będzie dobrze :-) Grunt to wypracować swoją strategię :D Dobrej biegowej wiosny! :)

    ReplyDelete
  12. Też chodzę i obserwuje wybijające się kwiatki, u mnie pod domem rośnie mirabelka już pięknie obsypana kwiatami :)

    ReplyDelete
  13. Póki co mi się udaje przebiec takie małe 4 km:P, ale moim celem też jest 10 km :)

    ReplyDelete
  14. gratuluje wytrwalosci!!! :) u mnie do biegania jeszcze daleko, na razie wzmacniam miesnie, i poprawiam sylwetke z chodakowska :) pozdrawiam:* a juz sie wystraszylam ze przestalas pisac bloga :D

    ReplyDelete
  15. Jaka jest Twoja opinia na temat kosmetykow Clarins?
    Dziekuje za ten inspirujacy blog.Pozdrawiam

    ReplyDelete
  16. Dla mnie bieganie w lecie jest najgorsze, ale ja nie czuję się dobrze przy wysokich temperaturach, dlatego najczęściej biegam późnym wieczorem, kiedy temperatury są w miarę "normalne".

    ReplyDelete
  17. Co sadzisz o kosmetykach Clarins? Jaka jest Twoja opinia na temat tej marki?
    Dziekuje za tego inspirujacego bloga
    Pozdrawiam serdecznie.

    ReplyDelete
  18. Witam Cię serdecznie! Miesiąc temu postanowiłam tak jak Ty zacząć biegać regularnie i do dnia dzisiejszego udaje mi się to i sprawia mi coraz więcej przyjemności. Niestety bardzo zaczęły boleć mnie kolana i zastanawiam się czy ty też tak miałaś na początku. Wiem jak istotne są obuwie dlatego oboje z narzeczonym zainwestowaliśmy w lepsze buty.
    Może masz jakieś rady dla początkującym biegaczek?

    ReplyDelete
  19. Zazdroszczę i podziwiam za silną wolę przy bieganiu. Niestety ja nie mam powodów do dumy :(

    ReplyDelete
  20. Powodzenia w dalszym bieganiu :)

    ReplyDelete
  21. Gratuluję wytrwałości, ja też chciałabym zacząć biegać ale najlepiej z kimś, sama czułabym się chyba dziwnie:)

    ReplyDelete
  22. Ja też myślałam, że zima to będzie wyzwanie, ale jednak nie. Spodobało mi się. Obawiam się, że w upalne dni odpuszczę sobie bieganie. Ciężko je znoszę chodząc, a co dopiero biegając w wysokich temperaturach. Nie przejmuję się ewentualną przerwą. Zresztą zobaczymy co nam lato w tym roku przyniesie. Może nie będzie aż tak źle. :)

    ReplyDelete
  23. ja z kolei chciałabym w końcu zacząć biegać :) Tobie serdecznie gratuluję wytrwałości a mnie też już piękna pogoda :)

    ReplyDelete
  24. Gratuluję zacięcia, sama nie mam tyle samozaparcia żeby zacząć :( ale może tej wiosny

    ReplyDelete
  25. Ja właśnie latem w największe upały przebiegłam pierwsze 15 km:)Oczywiście nie w pełnym słońcu, tylko wieczorem.Osobiście chętniej biegam gorącym latem niż zimą:) Mówię sobie to co zawsze:lekcje trzeba odrobić i tyle. Biegnę i już.

    ReplyDelete
  26. Nie wyobrażam sobie joggingu w upale, nie pomogę niestety w tym temacie. Gratuluję wytrwałości :)

    ReplyDelete
  27. Lato w Warszawie w zeszłym roku - 40 stopni na plusie w cieniu i nie było czym oddychać. Ludzie mdleli na ulicy. Wiem, co czujesz mam podobne obawy....

    ReplyDelete
  28. Aga w lato to sie wyrozbierasz i bedziesz biegac .... Luzik uda sie :)

    ReplyDelete
  29. oh tyle wiosny wszędzie :) Na lato można by wymyslić jakieś prysznice na trasie, zawsze gotowe do ożeźwienia spoconego biegacza !

    ReplyDelete
    Replies
    1. a nie przydalyby sie jakies czapeczki/opaski z zamontowanym wiatraczkiem skierowanym na twarz?:D

      Delete
  30. Nareszcie wyczekana wiosna! A w NY musi wyglądać szczególnie pięknie :)

    ReplyDelete
  31. Dzięki Twojemu postowi zrobiłam małe podsumowanie i ja również przebiegłam całą zimę! W ogóle byłam bardziej aktywna niż tamtej zimy,co mnie bardzo cieszy. Myślę,że zima nie jest okresem sprzyjającym biciu naszych życiówek-czy to 5 km czy 10 km. Wiosną budzimy się wszyscy do życia, wielu ludzi rozpoczyna właśnie wiosną swoją przygodę z bieganiem.
    Uwielbiam biegać rano! Zima mi na to nie pozwala,gdyż jest ciemno, więc muszę przestawić się do biegania wieczorem,ale już od 3 tygodni biegam rano- na razie o 7.30,ale małymi krokami chcę zacząć już o 6 rano,bo w lato to jedyna możliwość. Kiedyś pobiegłam o 18.00, wydawałoby się wieczór,chłodniej etc. To było istne piekło!
    Trzymam kciuki za Ciebie i więcej takich postów- a miałaś jakieś śmieszne-dziwne albo inspirujące historie podczas biegania? Pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
    Replies
    1. "Uwielbiam biegać rano! Zima mi na to nie pozwala,gdyż jest ciemno, więc muszę przestawić się do biegania wieczorem" - a zimą wieczorem nie jest ciemno?:D

      Delete
  32. Mam nadzieję, że uda Ci się (pomimo letniego upału) biegać przez cały rok. Trzymam kciuki :)

    ReplyDelete

Proszę nie zostawiać komentarzy służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Komentarze z reklamą blogów i rozdań będą usuwane, więc proszę ich nie dodawać.

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...