3/24/14

Magiczna mgiełka

Jedna owca, druga owca, trzecia owca ...
Macie czasami problem z zaśnięciem ? W moim przypadku dotknięcie buzią poduszki, oznacza zapadnięcie w sen w ciągu 5 minut. Nie mam i nigdy nie miałam szczególnych problemów z udaniem się w objęcia Morfeusza, lubię jednak "wyciszać się" wieczorami.


Podstawą dla mnie jest zawsze świeża i pachnąca pościel, wywietrzony pokój, parę minut z książką, jedwabna poszekwa na poduszkę i mój magiczny spray :)


Deep sleep pillow spray zagościł na moim stoliku nocnym za sprawą A Model Recommends. Ruth często wspominała w swoich filmikach o produkcie z firmy thisworks, nie musiała mnie długo przekonywać – w składzie jest lawenda ( oh yeah  ! ) .


Deep sleep pillow spray to nic innego jak mgiełka którą spryskujemy delikatnie naszą poduszkę / pościel aby się zrelaksować przed snem. Mała buteleczka zwiera mieszankę uspakajających olejków min. lawendowy, patchouli, wetiwerowy oraz rumiankowy.

Spryskuję swoją poduszkę z dość dużej odległości 2 -3 razy i przepiękny zapach otacza mnie przez całą noc.


Spray jest bardzo wydajny, jest ze mną już ponad rok i myślę, że pozostanie jeszcze przez kolejnych parę miesięcy. Buteleczka ma 75 ml, kupiłam ją na amazon w cenie promocyjnej $ 20.
Podobne produkty, ale w przystępniejszej cenie, ma w swojej ofercie The Body Shop klik oraz Bath & Body Works klik.

Czy jest to produkt który pomoże mam wygrać z bezsennością?  Według mnie jest to raczej umilacz wieczoru, przyjemny gadżet . Jestem jednak pewna, że kupię kojeną buteleczkę.

Jak już rozpoczęłam temat dobrego snu, jutro napiszę Wam parę zdań na temat jedwabnej poszewki na poduszkę. Drobny dotyk luksusu na naszej skórze który podobno walczy z naszymi zamarszczkami ;)

Większość z Was czyta pewnie tego posta do porannej kawy, a ja w tej chwili śpię otulona moją moją magiczną mgiełką.

ZZZzzzZZZ


nissiax83

59 comments:

  1. Ciekawa sprawa, bardzo lubie piękne zapachy w moim domu:)

    ReplyDelete
  2. Masz racje :) Piję poranna kawę :D Mnie zawsze pomaga wietrzenie pokoju :)

    ReplyDelete
  3. Od kilku lat używam tego typu produktów, a i o tym słyszałam wiele dobrego na YouTube. Obecnie używam mgiełki z FM, ale jestem średnio zadowolona. Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się dostać mgiełkę BBW :)

    ReplyDelete
  4. Mialam taka lawendowa mgielke tylko z L'Occiatne. Przyjemnie sie zasypialo czujac jej delikatny zapach na poduszcze i poscieli :) :)

    ReplyDelete
  5. to się zgrałyśmy wczoraj tematycznie :)
    Ciekawy produkt ta mgiełka, poszukam tego z Bath & Body Works możecie uda mi się go znaleźć Złotych Tarasach albo Galerii Mokotów.

    ReplyDelete
  6. Dokładnie tak :) właśnie wstałam i pije poranna kawkę. Mgiełke może wypróbuję :)

    ReplyDelete
  7. Też go znam z filmików Ruth :) Bardzo ciekawy produkt, chyba poszukam jakiegoś odpowiednika :)

    ReplyDelete
  8. Polecam mgiełkę do pościeli z avon;) również pachnie lawendą... Szusz mówiła o niej w swoim filmiku;) ja po jej użyciu również bardzo szybko zasypiam mimo, że zawsze wydawało mi się, że nie lubię zapachu lawendy :) pozdrawiam :):)

    ReplyDelete
    Replies
    1. przypomniałaś mi że miałam podobną mgiełkę z Avonu w czasach LO :) pamietam że zapach byl bardzo ladny

      Delete
    2. Tak, zgadzam się..mgiełka z Avon o zapachu lawendy jest idealna. Przepiękny zapach! Polecam za nieduże pieniądze.

      Delete
  9. Mam bardzo podobnie. Bez wywietrzonego pokoju i chwili ciszy nie wyobrażam sobie wieczoru. Lubię otaczać się ładnymi zapachami, masło z B&BW o zapachu Twilight Woods działa na mnie bardzo relaksująco :)

    ReplyDelete
  10. Bardzo mnie ta mgiełka zainteresowała! Uwielbiam takie gadżety! Muszę się koniecznie za takim umilaczem wieczorów rozejrzeć!
    Agnieszko, przez długi czas nie było mnie tu u Ciebie, i nie miałam okazji zobaczyć zmian na Twoim blogu! Jest super!!!
    pozdrawiam serdecznie z Aten!

    ReplyDelete
    Replies
    1. to niby nic ale pięknie dopełnia wierczorny rytuał :)

      Delete
  11. Kupiłam sobie podobną mgiełkę z Avonu i bardzo ją lubię, choć czasami zapach wydaje się zbyt intensywny. Ale pięknie pachnie i sprawia, że wieczór staje się przyjemny, choć nie wiem na ile pomaga w zasypianiu. Również pachnie oczywiście lawendą :)

    ReplyDelete
  12. Mam podobną mgiełkę z Avonu. W składzie tez jest lawenda i muszę przyznać, że teraz ciężko mi zasnąć, gdy moja poduszką nią nie pachnie. /P.

    ReplyDelete
  13. Czytałam posta do porannej kawy, a jakże by inaczej :D
    Czasem robię sobie jakiś sprey, woda destylowana z olejkiem eterycznym, najchętniej lawendowym, uspokaja i wycisza ;)

    ReplyDelete
  14. Brzmi ciekawie, uwielbiam lawendę:-) Słodkich snów:-)

    ReplyDelete
  15. Avon również ma taką mgiełkę z lawendą na sen :-) Pozdrawiam gorąco

    ReplyDelete
  16. a zapach nie jest zbyt intensywny?

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie, zapach jest bardzo delikatny, takie zapachy, używane na noc, nie mogą być intensywne

      Delete
  17. Widziałam na filmiki u Nicole Guerriero taki spray, chyba musze się przejsć do BABW <3

    ReplyDelete
  18. Cóż różnica czasowa ;) a co do mgiełki to ciekawa rzecz ;)

    ReplyDelete
  19. Kiedys zakupilam taka mgielke tylko z avonu i dalej ja mam, jak mi sie o niej przypomni to jej uzywam... pachnie tak uspakajaco :D glownym skladnikiem rowniez jest lawenda wiec zapach jest bardzo przyjemny :)

    ReplyDelete
  20. Jej muszę to mieć :) Uwielbiam lawendę!

    ReplyDelete
  21. Ja też nie mam żadnych problemów z zasypianiem - z wyjątkiem momentów, kiedy jestem chora, męczy mnie kaszel, katar i gorączka... Ale to przecież inna sprawa. Spray wydaje się być całkiem ciekawy, ale raczej nie przeznaczę na niego takich pieniędzy na chwilę obecną.

    www.rosee-hirst.blogspot.com

    ReplyDelete
  22. A ja przed snem slucham zawsze tej samej piosenki ktora dobrze mi sie kojazy i jak tylko sie konczy zasypiam to taka moja kolysanka :) nigdy nie slycham jej wciagu dnia zeby przypadkiem nieusnac w miejscach publicznych i zeby nie stracila mocy :)))

    ReplyDelete
  23. Czytałam o tej mgiełce już sporo dobrego, chętnie bym ją sobie sprawiła, szkoda, że u nas nie jest dostępna:(

    ReplyDelete
  24. Jak dla mnie cena jest zbyt wysoka. Ja uprzyjemniam sobie spanie hydrolatem lawendowym z BU. Bardzo ładnie pachnie, uprzyjemnia zasypianie i wstawanie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. miałam kiedyś ten hydrolat i rzeczywiście zapach był całkiem przyjemny ale to nie to samo co mgiełka

      Delete
  25. Też mam i uważam, że jest dużo lepsza niż ta z TBS. Pomaga zasnąć, ale ja dzięki niej też przestałam się budzić w nocy i rano jestem wyspana. :)

    ReplyDelete
  26. mm...przez te klimaczyczne zdjęcia aż mi się zachciało wieczoru, książki i magicznego zapachu. A tu dopiero południe! Wieczorna lektura jest dla mnie obowiązkowa, wyniosłam to z domu, moja mama ma tak samo. Takie rytuały bardzo umilają życie :)
    Uwielbiam tu zaglądać!

    ReplyDelete
  27. Produkcja jedwabiu nie jest tego warta :<

    ReplyDelete
  28. Mgiełka z Avonu jest bardzo fajna, stosuję ją już od jakiegoś czasu, ale mam też inny sposób. Dostaję lawendę od znajomej, związuje w mały bukiecik i takim sposobem mam ją na szafce nocnej, a zapach jest boski. Zwłaszcza dla wielbicieli lawendy :)

    ReplyDelete
  29. Fajny produkt z chęcią bym się z nim zaprzyjaźniła :)

    ReplyDelete
  30. Za sam zapach lawendy (który również uwielbiam!) mogłabym tę mgiełkę mieć! :D

    ReplyDelete
  31. coś takiego zdecydowanie by mi się przydało. ;)

    ReplyDelete
  32. Ech, chyba najwyższa pora zastanowić się nad zakupem takiego cudu. Wcześniej nie miałam problemów z zaśnięciem, jednak obecnie mam dość stresujący czas i po prostu czasami leżę godzinę albo dwie i dosłownie liczę owce ;)

    ReplyDelete
  33. Aż mi się zachciało spać...

    ReplyDelete
  34. O coś dla mnie:) ponieważ problemy z zasypianiem mam niestety od dawna, myślę że mogłoby być pomocne. A lawendę lubię bardzo! :))

    ReplyDelete
  35. na szczęście nie mam żadnych problemów z zasypianiem. wręcz przeciwnie. kładę głowę na poduszkę, 1,2,3 i śpię! zazwyczaj nawet nie zdążę o niczym pomyśleć. lucky me ;-)

    ReplyDelete
  36. taką mgiełkę oferuje także FM :)

    ReplyDelete
  37. Ciekawy produkt :) w takim razie pozostaje życzyć tylko miłych snów :)

    ReplyDelete
  38. Nie wiem czy wiesz ale zostalas wymieniona w najnowszym numerze miesiecznika Glamour jako jedna z 5 dziewczyn ktorych filmiki warto ogladac na Youtube :D Gratuluje i bardzo sie ciesze :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. o to super. Ostatnio ogladalm Nissiax przez blu rey player na TV (YouTube mozna przez blue ray na TV odtwarzac) i tak sobie myslalam, ze pewnie niedlugo zawita ona do "prawdziwej" TV :)

      Delete
  39. Gdzieś kiedyś już chyba o niej wspominałaś, raczej nie potrzebuję tego umilacza, ale zawsze fajnie mieć :D

    ReplyDelete
  40. zasniecie zajmuje ci az 5 minut ??? ja usypiam w 30 sekund :) hehehe, ZzzzZZZZzzzz

    ReplyDelete
  41. Nissiax, tak bardzo nie na ten temat ale czy Ty korzystasz z suplementów jakiś dla sportowców albo ogólnie witamin ?

    ReplyDelete
  42. Ja mam podobna, relaksujaca mgielke z firmy Molton Brown - pachnie lawenda, ale nie tylko.
    Rzeczywiscie przyspiesza zasypianie, ale mam po niej bardzo realne, a czasem bardzo dziwne sny ;)

    ReplyDelete
  43. Oj u mnie takie gadżety nigdy nie pomagały i muszę się ratować w ostateczności lekami których i tak codziennie nie biorę a już kiedy naprawdę muszę. Ja znowu mam dość płytki sen i nie wysypiam się.

    ReplyDelete
  44. Dla mnie wywietrzenie sypialni przed snem to podstawa :) A jeśli dołożymy do tego swieżą pościel, to w ciągu minuty śpię :) Mnie przed snem wręcz duszą wszelkiego rodzaju zapachy, tak więc tego typu spray niestety nie jest dla mnie :( Ale uwielbiam za to kłaść się - jeśli nie do świeżo wypranej - to chociaż do wywietrzonej latem pościeli i czuć zapach "dworu" :)

    ReplyDelete
  45. Uwielbiam ją, wspaniały produkt. Nie jest on konieczny, ale jak już z nami jest to czemu nie skorzystać z jego dobrodziejstw :) Pozdrawiam Aguś!

    ReplyDelete
  46. Ja uwielbiam tego typu umilacze! Obecnie mam 2 - jeden z Avon i jeden zrobiony przez Smyku Smyka :) uwielbiam je

    ReplyDelete
  47. Ja mam spray z bbw, ale jednak nic tak nie dziala jak rozcienczony naturalny olejek lawendowy:)

    ReplyDelete
  48. Bardzo ciekawy produkt. Chociaż nie przepadam tak bardzo za lawendą.. Może jak spotkam inną nutę zapachowo, to się skuszę! :))

    ReplyDelete

Proszę nie zostawiać komentarzy służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Komentarze z reklamą blogów i rozdań będą usuwane, więc proszę ich nie dodawać.

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...