3/15/14

Kosmetyczna poczekalnia - jak mieć kosmetyki pod kontrolą

W filmiku na temat oszczędzania podczas zakupów kosmetycznych, wspomniałam o mojej liście magazynowej z kosmetykami które czekają na swoją kolejkę. Poleciałam do Polski z dość długą listą kosmetyków, które chciałam od dawna przetestować. Oczywiście, nie jestem w stanie od razu zużyć wszystkich, więc większość wylądowała w mojej kosmetycznej poczekalni.



Produkty które używam na bieżąco, są w mojej łazience oraz toaletce. Kosmetyki które czekają na swoją kolejkę, trzymam w małym pudełku na dnie szafy. Zaglądam tam tylko gdy jeden produkt się skończy i potrzebuję coś nowego. W takim przypadku bardzo łatwo zapomnieć o kosmetykach jakie już posiadamy. Jakie jest rozwiązanie ? Tworzenie listy :) 


Mam oddzielny dokument w formacie Word. Wydzieliłam sobie kategorie i podporządkowałam im wszystkie kosmetyki z pudełka. Teraz wiem np. że nie mam co się rozglądać za szamponami, czy produktami do pielęgnacji ciała, ponieważ mam ich zapas na najbliższych parę miesięcy.

Niby nic takiego, a naprawdę pomaga zorganiozwać przechowywanie kosmetyków oraz planowanie kolejnych zakupów. Oto cała moja tajemnica kosmetycznej poczekalni :)

nissiax83

102 comments:

  1. Oj nie mam takiego problemu, ani takiej ilości kosmetyków żebym musiała zapisywać. :) Wszystko idzie na bieżąco. :)

    ReplyDelete
  2. jaa na szczęscie przed zakupami patrze co mam i wyciągam

    ReplyDelete
  3. Masz u siebie w szafie małą drogęrię ;) Ja wolę poczekać aż zbliża się koniec jakiegoś produktu i dopiero poszukać 'na świeżo' czegoś nowego lub jeśli się okaże, że kosmetyk się sprawdza to zaopatrzyć się w kolejny. W ten sposób jestem pewna, że nic mi się nie zmarnuje:) ale dla rozumiem, że, w Twoim wypadku wygląda to inaczej, ponieważ pewnie część z tych zapasow masz trudno dostępną. Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak, kosmetyki które są w mojej kosmetycznej poczekalni, w zdecydowanej większości pochodzą z PL i w USA ich nie dostanę więc zrobiłam zapasy :)

      Delete
  4. Bardzo fajny pomysł :) Sama chyba muszę coś takiego zrobić :)

    ReplyDelete
  5. Gratuluję organizacji, to jest coś czego zawsze zazdrościłam osobom które to potrafią! ;) Mam prośbę jadę niedługo do Kanady, czy mogłabyś polecić kosmetyki które możemy kupić w US (z nadzieją że takie same będą w CA) nie chciałam brać ze sobą np oliwki do ciała którą używam w PL, lub innych pielęgnacyjny, czego ty używasz do pielęgnacji z kosmetyków które są dostępne w US?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Co prawda nie Agnieszka, ale polece :)
      - oliwka do ciala: Burt's Bees Lemon and vitamin E bath and body oil ($8 w USA). Dostepny w CVS, Targetcie albo Whole Foods
      -odzywka do wlosow, bardzo emolientowa Acure Moroccan Argan Stem Cell+Argan Oil ($7.50 w USA). Ma sredni zapach, troche marcepanowy, ale dzialanie, moim zdaniem, swietne.
      Acure ma szeroka game kosmetykow, polecam tez te do twarzy. Sa dostepne w Whole Foods. Kremy sa w cenie okolo $20.
      Polecam tez kosmetyki Dessert Essence, rowniez dostepne w Whole Foods.
      Generalnie Whole Foods posiada asortyment bezpiecznych dla nas i dla srodowiska kosmetykow w roznych cenach.

      Delete
    2. od zawsze lubiłam wszystko co związane z organizacją, więc dla mnie to przyjemność :) Jeśli chodzi o kosmetyki które warto kupić w USA , to nie wiem czy jestem odpowiednią osobą którą powinna odpowiadać na to pytanie ponieważ ostatnio szaleję za kosmetykami z Polski, ale na swoim kanale mam już filmik na temat polecanych kosmetyków z USA

      Delete
  6. Po twoim filmiku i ja taką kosmetyczną poczekalnię utworzyłam :)
    Okazuje się, że zapasy (jeżeli już są) to niewielkie. Głównie kosmetyki kąpielowe i peelingi do ciała.

    ReplyDelete
  7. Dobry pomysł. Ja nie mam zapasów w jednym miejscu i często o nich po prostu zapominam.

    ReplyDelete
  8. Też robię sobie takie listy, zdecydowanie łatwiej jest się zorientować w ten sposób z wszystkim co się ma, no i zachować jakiś rozsądek na zakupach, kiedy jest się świadomym ilości ;)

    ReplyDelete
  9. Świetny pomysł :) Ja ostatnio przez problemy z skórą głowy nakupowałam różnistych szamponów - i teraz próbuje je zużyć :D Choć część z nich poszła na mycie łazienki, bo nikt z domowników nie umiał się do nich przekonać. Z balsamami mam podobnie, więc teraz mam zakaz wchodzenia do drogerii, aż nie wykończę tego co mam :D

    ReplyDelete
  10. O, i to jest dobry pomysł :) Mam pudełko na dnie szafy, ale zamiast z niego ubywać, ja cały czas coś do niego dokładam. Bo kupię coś, a potem mi się przypomni, że mam trzy inne w szafie właśnie. Dramat :)

    ReplyDelete
  11. Ja nie mam aż tylu kosmetyków,więc taka lista jest mi niepotrzebna. Za to kuferek z kosmetykami to fajna sprawa. Wszystko w jednym miejscu ;)

    ReplyDelete
  12. Przydatny pomysł. Ja staram się kupować kosmetyki na bieżąco :)

    ReplyDelete
  13. Świetny sposób na organizację! Pozwala zaoszczędzić, a już na pewno nie zapomnisz, co masz w swoich kosmetycznych zbiorach. Super!

    ReplyDelete
  14. Bardzo fajny pomysł. Co prawda ja nigdy nie robię zapasów, ale nigdy nie zapisuję co chciałabym sobie kupić, w związku z czym zapominam i kupuję byle co... Muszę zacząć spisywać takie rzeczy;)

    ReplyDelete
  15. Też ostatnio nadmiar produktów oddzieliłam do pudełka na zapasy. Chyba mniej też się dzięki temu marnuje, niż gdy wszystko jest razem i mam na przykład otwartych pięć balsamów na raz. Na szczęście nie mam zapasów aż tak dużo, żeby nie ogarnąć ich bez listy, ale dla niektórych rzeczywiście to może być dobry pomysł.
    Pozdrawiam ciepło!

    ReplyDelete
  16. no to musze chyba tez sobie taka liste sporzadzic, bo duzy zapas kosmetykow. Co prawda czesto je przegladam, ale zawsze lepiej miec wszystko zorganiwoane bardziej dokladnie))))

    ReplyDelete
  17. Świetny pomysł. Ja chyba jestem zbyt leniwa na takie rzeczy :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. jeśli lista już powstanie to dodawanie nowych produktów zaraz po zakupie to parę sekund

      Delete
  18. Robię listę od bardzo dawna, na wszystkie kosmetyki pielęgnacyjne, jakie mam. Chyba tylko nie na żele do kąpieli. Mam dużo kremów do twarzy i preparatów do demakijażu, więc podzieliłam wszystko, co mam na kategorie, a potem spisałam według dat ważności, czyli co musi zostać użyte w pierwszej kolejności, a co może zaczekać. Tak jest wygodnie i przejrzyście:)

    ReplyDelete
  19. wpadłam na to dawno temu, tylko teraz wykreślam co jakiś czas zużywany kosmetyk i sprawdzam terminy ważności ;)
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  20. Podziwiam Twoją organizację.

    ReplyDelete
  21. niby tak proste rozwiązanie, ale za to jakie genialne! :) chyba też muszę coś takiego zrobić :)

    ReplyDelete
  22. Świetny pomysł! Mam również taką poczekalnię kosmetyczną, jak Ty. W prawdzie znajduje się ona w przeźroczystym pudełku z IKEI, ale często zapominam, co w nim tak dokładnie jest. Chętnie więc skorzystam z Twojego pomysłu, utworzenia listy - dokumentu WORD.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    ReplyDelete
  23. Hihihi a myślałam, że tylko ja tak mam ;-)))) Ja mam też taką listę w wersji papierzanej ;-)) Ostatnie parę stron z kalendarza na każdy rok poświęcam na tego typu zapiski ;-))) Kalendarz/terminarz mam zawsze przy sobie, a przynajmniej w czasie zakupów, więc w każdej chwili mogę sprawdzić czy dany produkt jest mi naprawdę potrzebny, czy też mam zapas i musi poczekać na lepszy czas ;-)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. to też bardzo dobry pomysł, listę masz zawsze przy sobie i może stopować przy impulsywnych zakupach :)

      Delete
    2. Można też mieć wersje elektroniczną przy sobie ;-)) np. zapisaną w pdf lub innym pliku tekstowym przeniesioną do smartfona ;-))) wtedy można ją modyfikować na miejscu dopisując lub usuwając z niej pozycję ;-)))

      Delete
  24. Kurcze świetny pomysł :)
    Niestety tak mam, że zapominam o prawie połowie kosmetyków, jakie magazynuję w szufladzie. I później kupuję kolejne i kolejne, a tu proszę, taka łatwa sprawa jak lista :)

    ReplyDelete
  25. Ja także stosuję coś takiego :). Kosmetyki które używam są w górnej szufladzie i w łazience, a moja poczekalnia mieści się kilka szuflad w dół :). Bardzo przydatna rzecz.

    ReplyDelete
  26. liquid gold tez w poczekalni?:) jak często zdarza Ci sie go używać, sama posiadam i często odstawiam na dłuższy czas, mam wrażenie ze tak lepiej na mnie działa, zupełnie nie byłam w stanie go używać co drugi dzień, za ostry jednak). A jak u Ciebie Agnieszko to wygląda? Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Liquid Gold używam cały czas, często codziennie , w poczekalni jest duża buteleczka, regularnie przelewam z niej tonik do mniejszej ponieważ duża nie mieści mi się na półkach za lustem :)

      Delete
  27. Dlaczego wcześniej na to nie wpadłam.. zastanawiam się tylko czy wybrać wersję komputerową czy papierową. Nissiax jak zawsze inspiruje :)

    http://homelifetime.blogspot.co.uk/

    ReplyDelete
    Replies
    1. papierową możesz zawsze mieć przy sobie :)

      Delete
  28. Chyba spróbuję kosmetycznej poczekalni :) Ale może zamiast worda użyję excela i do segregowania wezmę accessa :) Będzie można posegregować datami ważności w danych produktach :)

    ReplyDelete
  29. fajny pomysł z tą listą chyba sobie także taką sporządzę ;)

    ReplyDelete
  30. Moja kosmetyczna poczekalnia mieści się w jednej szufladzie, ale o tworzeniu listy kosmetyków nie pomyślałam .

    ReplyDelete
  31. Chociaż nie mam tak dużej ilości kosmetyków jak kiedyś to i tak przeraża mnie stworzenie takiej listy, kategorii itd. Nie mniej, świetny pomysł! :)))

    ReplyDelete
  32. Też mam swoją "poczekalnię" w kosmetyczce. Dobry sposób na zaoszczędzenie i zużywanie wszystkiego co się posiada.:)

    ReplyDelete
  33. Podziwiam jak bardzo zorganizowana jesteś i że znajdujesz na to wszystko czas.

    ReplyDelete
    Replies
    1. zrobienie listy to parę minut a jeśli regularnie ją uzupełniami o nowe produkty, to na dopisanie zakupów potrzebujemny tylko parę sekund :)

      Delete
  34. Chyba też będę musiała przenieść swoje kosmetyki z łazienki do jakiegoś pudełka bo niedługo w łazience zabraknie mi miejsca na półkach.

    ReplyDelete
  35. Polecam stworzenie listy w dokumentach google lub innym programie online - wtedy mozesz miec ja zawsze przy sobie :-)

    ReplyDelete
  36. Sama rzadko mam zapas jakiś kosmetyków, zazwyczaj kupuję je na bieżąco.

    ReplyDelete
  37. Powinnam sobie zrobić taką kosmetyczną poczekanie. Aktualnie mam system - co kupie to na półkę i używam. Kończy się tym, że mam 6 otworzonych balsamów do ciała używanych na zmianę bo wszystkie trzeba kiedyś wykorzystać ;)

    ReplyDelete
  38. Ciekawy sposób i na pewno przydatny :) Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  39. Ja również od jakiegoś czasu stosuję taką listę! Świetnie pomaga zapanować nad szałem zakupowym, bo dzięki niej wiem na co nie powinnam zwracać uwagi ;)

    ReplyDelete
  40. Bardzo fajny pomysł muszę sama zrobić taką listę :)

    ReplyDelete
  41. Tez mam kosmetyczna poczekalnie. Nie tworze jednak ich listy bo wiem co mam:) staram sie tez nie miec kilku produktow jednego rodzaju otwartych na raz:)

    ReplyDelete
  42. Bardzo lubię tego typu posty! Stworzenie takie dokumentu, to świetny pomysł. Chociaż zajmuje trochę czasu możemy uniknąć niepotrzebnego zakupu piątego szamponu :)

    ReplyDelete
  43. ciekawy pomysł, ja bym musiała coś takiego zrobić w przypadku ubrań :)

    ReplyDelete
  44. Ja na szczęście nie mam aż tak dużych zapasów i nie muszę robić listy. Rzeczywiście przy większej ilości kosmetyków takie rozwiązanie jest przydatne. Wiem, że Twoje zapasy wynikają z wizyty w Polsce, jednak nie rozumiem dziewczyn, które mają to wszystko na miejscu i kupują 4 szampony, 3 odżywki do włosów, 4 mleczka do ciała, 5 tuszy do rzęs. Dla mnie to obłęd. Może poruszysz temat uzależnienia od kosmetyków i zarazisz te dziewczyny Twoim zdrowym podejściem. Sama planuję post na taki temat, jednak Twój głos jest o wiele bardziej słyszany w sieci niż mój.
    Jeśli mam w kolejce jakiś produkt to mieszka on w szafce. W miarę często tam zaglądam, więc wiem czego aktualnie mam nadmiar. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ostatnio nagrałam parę filmików na temat minimalizmu kosmetycznego i myślę że tam dziewczyny znajdą wiele wskazówek jak zachować umiar w świecie kosmetycznym

      Delete
    2. ja mimo, ze mam na miejscu to tak wlasnie robie ;) i nie wynika to z zakupoholizmu tylko z mojej oszczednej natury ;) mam swoje ulubione kosmetyki typu szampony, mydla, zele pod prysznic, peeling, antyperspiranty - rzeczy ktore sie po prostu zuzywa i ktorych data przydatnosci jest dluga wiec moga lezec, nie mowiac juz o wacikach i srodkach higienicznych. zawsze jak wchodzi nowa gazetka np rossmanna i widze, ze na promocji jest ktorys z moich 2 ulubionych szamponow a w zapasie mam juz tylko 1 lub 2 to na tejze promocji kupuje 3-4 kolejne, z 10 mydelek, ze 4 zele pod prysznic, ze 3 antyperspiranty ale juz 1 peeling do twarzy bo on schodzi dosc wolno, itd. skoro i tak bede te rzeczy kupywac to chyba lepiej kupic je w ilosci kilku sztuk gdzie kazda z nich jest nawet o 2 zl tansza-na samych 4 szamponach to juz 8 zl + oszczednosc czasu na zakup kolejnej sztuki danej rzeczy. nie łapie oczywiscie wszystkiego co sie nawinie tylko dlatego, ze jest na promo i zawsze mam mniej wiecej ta sama ilosc rzeczy czekajacych w kolejce. robie tak juz od ok 4 lat i jeszcze ani razu nic mi sie nie przeterminowalo wiec jak widac moja metoda sie sprawdza :) nie mowiac juz o tym ile kasy zostalo dzieki temu w kieszeni, a przejrzenie gazetki zajmuje 5 min i juz wiadomo czy jest sens isc do sklepu. wczoraj np zaopatrzylam sie w biedronce w dwa trzypaki platkow kosmetycznych gdzie paczka wychodzi po 2 zl a w normalnej cenie ok 2,80, niby niewielka roznica ale na 6 paczkach daje to 4,80 zl ;) takze nie osadzaj od razu kazdego kto robi zapasy jako "nienormalnego" ;) bo nie kazdy robi to z uzaleznienia czy glupoty ;)

      Delete
    3. Ja nie mieszkam w PL, ale nawet u siebie robie zapasy. Z oszczednosci a nie dlatego,ze jestem chora zakupoholiczka. Nie uwazam sie za taka,choc zapas mam ogromny, poczyniony wlasnie dlatego,ze nie mialam listy i nie wiedzialam co ma a czego nie.
      A jak bylo cos w promocji to dorzucalam do koszyka.

      Teraz mam liste w zeszycie zrobiona z datami waznosci i juz wiem czego nie moge kupowac i jaki kosmetyk mam wyjac jako pierwszy do uzywania. A zapas wyciagam dopiero jak jedno mi sie konczy, nie mam otwartych kilku balsamow np.

      nissiu...pomysl z tym pudelkiem jest super i zapisanie w wordzie.
      Ja moje zapasy mam w torbach zamykanych i poutykane po szafach,gdyby nie ta lista to w ogole nie wiedzialabym co mam.

      Delete
  45. Bardzo rozsądnie, sama tworze podobne listy.

    ReplyDelete
  46. Ja też mam taką listę, zapisuję też sobie, dzięki temu wiem też, co niedługo trzeba będzie dokupić :)

    ReplyDelete
  47. Z braku miejsca, na przechowalnię kosmetyczną zagospodarowałam sobie jedną z szafek w kuchni. Nie robię jednak za dużych zapasów. Tylko kosmetyki, które używam stale (szampony, wody termalne, olejki pod prysznic, mydła itd). Kiedyś nie robiłam zapasów, ale ostatnio szukając oszczędności robię je kupując moje ulubione kosmetyki tylko gdy są w okazyjnych cenach, na promocji. Zdarza się, że w ciągu miesiąca, dwóch nie muszę martwić się w ogóle o zakupy kosmetyczne. Chomikuję tylko takie rzeczy, które wiem że mogą postać i poczekać na swoją kolej do kilku miesięcy. Listę ze stanem magazynowym :) przykleiłam na wewnętrzną stronę drzwiczek szafki, jak coś z niej biorę to skreślam z niej produkt. Potem co jakiś czas aktualizuję tę listę.
    W sumie oprócz tego, że kupuję te produkty w jakichś promocjach, to jeszcze lubię to uczucie gdy wiem, że wyrzucając pustą butelkę np. po szamponie mogę sięgnąć po następną, a nie panikować czy uda mi się jutro wyskoczyć do sklepu i kupić nowy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. robie dokladnie tak samo jak ty, te rzeczy ktorych uzywam regularnie (ulubionych) kupuje w wiekszej ilosci tylko wtedy gdy sa na promocji ;) zazwyczaj po 2-3 miesiacach pojawia sie kolejna promocja na "moje" rzeczy a w zapasach prawie pustka wiec ponownie uzupelniam i to sie sprawdza.

      Delete
    2. Tez tak robie....zapas tylko wtedy jak jest w promocji

      Delete
  48. Muszę zaktualizować swoją listę zapasów :)

    ReplyDelete
  49. Moja lista kosmetyków jest rozszerzona o daty ważności, dzięki czemu wiem, co muszę jak najszybciej zużyć. :) Widzę jednak, że nie jestem jakoś specjalnie oryginalna, bo dużo innych dziewczyn również na to wpadło. ;)

    ReplyDelete
  50. U mnie najczęściej spontaniczne zakupy ;)

    ReplyDelete
  51. super pomysł! dodałabym do tego jeszcze zapisywanie daty przydatności każdego kosmetyku ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. większość moich kosmetyków ma bardzo długi termin ważności więc przeterminowanie im nie grozi

      Delete
  52. Też mam taką poczekalnię, ale pomysł z tabelką jest świetny i warty wcielenia w życie

    ReplyDelete
  53. Agnieszko, doskonale cię rozumiem,sama mieszkam poza granicami PL i lubię podczas odwiedzin rodziny zrobić zapasik produktow które mnie interesują lub których w Holandii nie ma(np płyny micelarne są tutaj praktycznie niespotykane). Ja z kolei poszłam o krok dalej i listę stworzyłam w Excelu, oprócz samej listy kosmetyków korzystając z autosymy zliczam ilość produktów w każdej kategori. Proste i skuteczne. Podobnie jak ty zapasy trzymam spakowane w koszach w oddzielnym miejscu niż kosmetyki, ktore używam na codzien i mam ich szybki podgląd oraz łatwo mi sięgnąć po konkretny produkt.Pozdrawiam

    ReplyDelete
  54. Właśnie zabieram się do spisania takiej listy, bo wielokrotnie zdarzyło mi się, że kupiłam jakiś kosmetyk (bo był na promocji) i potem okazało się że mam np. 5 balsamów do ciała i 4 maski do włosów. Taka lista to idealne rozwiązanie żeby nie skusić się w drogerii i mieć wszystko pod kontrolą :)

    ReplyDelete
  55. niepokojace jest jak blisko trzymasz kubek z herbata przy laptopie :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. wiele osób mi to mówi :) robię tam od zawsze i jeszcze ( odpukać ) nie miałam wypadku :)

      Delete
  56. Jak się ma takie duże zapasy to planowanie rzeczywiście ułatwi sprawę ;) Dawno nie zaglądałam i widzę że się pozmieniało. Świetnie to teraz wszystko wygląda :D

    ReplyDelete
  57. Fajny pomysł z tą listą. Ja mam zapasów tak dużo, że zaczynam się już gubić i mimo to kupuję kolejną butlę np. żelu pod prysznic, mimo, że w kolejce czeka jeszcze 5 :D

    ReplyDelete
  58. Czy ja tam widzę moją ulubioną różową sól do kąpieli z Bebeauty?

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie, jeśli chodzi o zdjęcie to , to różowe to wałki na rzepy :)))

      Delete
  59. też mam taką kosmetyczną poczekalnię :D

    ReplyDelete
  60. Tez tak robię, ale listę mam w telefonie :)Pozdrawiam

    ReplyDelete
  61. Rewelacyjny pomysł, taką listę można też zrobić w kalendarzu.

    ReplyDelete
  62. Świetna sprawa Agnieszko !!:) uwielbiam wszelkie informacje i porady dotyczące organizacji :) W wolnej chwili siąde i spiszę wszystko, tylko sobie wydrukuje zeby miec zawsze przy sobie. Widzę obok komputera Avene Cicalfate, czyżby znowu powró do kuracji kwasami/retinoidami? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie, silne kwasy obecnie odstawiłam, ale miałam parę zabiegów kosmetologicznych i Avene się przydaje

      Delete
  63. Super pomysł i na pewno bym tworzyła taka listę, ale nie mam czego:) Zapasy to u mnie kilka sztuk o których nie zapominam :)

    ReplyDelete
  64. świetne ! ostatnio też zaczęłam organizować/zapisywać sobie wszystko na laptopie ;) jeden plik do przeczytanych książek, drugi do wydawanych pieniędzy itp.

    ReplyDelete
  65. U mnie taką poczekalnią jest schowek pod zlewem w kuchni, mniej więcej pamiętam, co tam jest, ale może faktycznie taki dokument/notatka w komórce np. na zakupach by mnie otrzeźwiła i przypomniała, że kolejny krem to jednak nie jest dobry pomysł.

    ReplyDelete
  66. Pomysł dobry, ja jednak takich list nie tworzę, ponieważ wszystko uzupełniam zawsze na bieżąco:))

    ReplyDelete
  67. Hej, a ja mam tak, ze jak coś mi sie kończy, to zwyczajnie zaglądam do poczekalni i widze czy to cos mam czy nie :)

    ReplyDelete
  68. Moja kosmetyczna poczekalnia jest bardzo podobna. Oczywiscie systematycznie ja dopelniam.
    Jednak listy nie posiadam.

    ReplyDelete
  69. Zrobiłam listę i wychodzi na to, że mam zapas kremów do twarzy na najbliższe 120 lat :P Spisałam wszystko na kartce i wrzuciłam ją za okładkę mojego kalendarza. W ten sposób zawsze kiedy jakaś tajemna siła przyciągnie mnie jak magnes do Hebe, wcześniej usiądę w starbucksie i będę mogła przejrzeć to, co już posiadam i dojść do wniosku, że w zasadzie to nic nie potrzebuję i mogę już iść do domu :P:P A gdybym jednak wlazła do drogerii to na odwrocie mam chciejolistę więc będę mogła na świeżo zapisać zachcianki :)

    ReplyDelete
  70. Bardzo fajny pomysł. :) Lubię czytać Twojego bloga i z pewnością będę zaglądać tu częściej.

    Pozdrawiam,
    Kasia S

    ReplyDelete
  71. Bardzo fajny pomysł. Chyba się zainspiruję :)

    ReplyDelete
  72. Na kosmetyki przeznaczyłam oddzielną półkę, w pudełkach np. po glossybox mam pochowane mniejsze rzeczy, na nich są przyklejone karteczki, co jest w środku. Nie mam tego dużo, niemniej jednak korzystam z promocji i czasem mam mały zapas. A produkty higieniczne zawsze lubię mieć w zapasie. Dzięki takiej segregacji wiem, co mam, a co akurat potrzebuję kupić.

    ReplyDelete
  73. Tak mi się spodobał ten wpis, że sama ogarnęłam swoje kosmetyki w ten sposób i zrelacjonowałam na blogu :) Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko :)

    ReplyDelete
  74. Nissiu, dawno nie było u Ciebie projeku denko, nie planujesz już takich filmików? ;)

    ReplyDelete
  75. Chyba wyciągnę mój kuferek z szafy i zrobie taką listę żeby się potem niemiło nie zaskoczyć jakims przeterminowanym produktem, świetny pomysł, że też wcześniej na niego nie wpadłam, bardzo dziękuję!

    ReplyDelete
  76. Jak kupię nowy szampon czy żel czy coś, to zawsze od razu chcę używać tego nowego, choć stary jeszcze nie jest skończony i w ten sposób czasem mi się zbiera kilka opakowań, gdzie jest jeszcze trochę na dnie ;)

    ReplyDelete

Proszę nie zostawiać komentarzy służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Komentarze z reklamą blogów i rozdań będą usuwane, więc proszę ich nie dodawać.

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...