2/9/14

Kosmetyczny niezbędnik zimowego biegacza

Dziwną mamy zimę tego roku w NYC . Raz jest bardzo ciepło i słonecznie, za chwilę atakuje nas śnieg i bardzo niskie temperatury, a na drugi dzień odwilż.
Nie daję się jednak pogodzie i nadal dzielnie biegam.

Dzisiaj przedstawię Wam trzy kosmetyki, które są dla mnie niezbędne w czasie zimowego biegania.


Na początek krem ochronny. Po przeczytaniu recenzji w sieci zdecydowałam się na Krem ochronny na wiatr i mróz emolium. Kupiłam go podczas mojego pobytu w Polsce.
Nie wiem dokładnie jakie sklepy prowadzą sprzedaż kosmetyków emolium, ale z całą pewnością znajdziecie je w aptekach. Cena to ok 15-20 PLN ( w zależności od apteki ).


Krem w składzie ma kompleks lipidowy, mocznik, trójglicerydy oraz dodatkowo SPF 20.
Ma chronić twarz przed działaniem niskich temperatur, wiatrem i mrozem. Dodatkowo ma łagodzić zaczerwienienia i podrażnienia wywołane zimowymi czynnikami atmosferycznymi.

Nadaje się do skóry wrażliwej, suchej, alergicznej oraz atopowej.
Mogą go używać dzieci od 6 miesiąca życia.

Na mojej skórze krem sprawdza się wspaniale. Dobrze nawilża i chroni tworząc delikatny film. Jest dość treściwy i nadaje skórze lekki połysk. Z pewnością nie jest to krem na codzień, pod makijaż. 
Nie zauważyłam aby kosmetyk było komedogenny, ale muszę zaznaczyć, że mam go na skórze max. 60 minut. Zaraz po powrocie z biegania, myję twarz.

Minusem jest dość specyficzny zapach wynikający z obecności mocznika w składzie.
Myślę jednak, że jest to dobry krem ochronny i może przydać się podczas zimowych spacerów czy np. jazdy na nartach.

Kolejny kosmetyk w moim zimowym niezbędniku biegacza, to balsam do ust.
Przed wyjściem aplikuję na usta mój ulubiony Nuxe ( tutaj post na jego temat, a tutaj oddzielny filmik ).


Ostatni, ale bardzo ważny produkt, to krem do rąk.
Na zdjęciu jest balsam otulający z Pat & Rub, ale w użyciu mam zawsze parę kremów do rąk.

Do kosmetyków dochodzą oczywiście rękawiczki i czapka.
Więcej na temat mojego zimowego biegania możecie dowiedzieć się z tego filmiku :




Naprawdę nie ma złych warunków do biegania.
Odpowiednia odzież, kosmetyczna ochrona i w drogę :)

nissiax83

36 comments:

  1. Krem z Emolium to mój nr jeden! Uwielbiam. U nas teraz się robi wiosna ;p

    ReplyDelete
  2. Moje zimowe bieganie ogranicza się do bieżni na siłowni... :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. gdy warunki są bardzo złe ( ulewa lub lód na chodnikach ) też idę na siłownie ale na bieżni bardzo się nudzę i czuję jak chomik w swoim kółku :)

      Delete
    2. Chomik w kółku dobre porównanie ;)))))

      Delete
  3. Ten krem niestety u mnie się nie sprawdza :( wychodzą mi się po nim wągry
    www.beauty-fresh.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. Ja bardzo lubię ten balsam otulający z Pat & Rub, ale nie ze względu na bieganie ;)

    ReplyDelete
  5. mocznik jest bezzapachowy. to musi być kompozycja perfum.

    ReplyDelete
    Replies
    1. każdy kosmetyk z mocznikiem jaki miałam miał specyficzny zapach

      Delete
    2. Z tego co zauważyłam, to nawet "bezzapachowe" z nazwy kosmetyki mają swój zapach.:)

      Delete
  6. Uwielbiam ten balsam do ust Nuxe, jest absolutnie genialny. Tak samo jak zapach serii otulającej P&R :)

    ReplyDelete
  7. Jak były mrozy stosowałam znany mnie już Krem Ochronny z Lipidami na Zimę z Iwostin.
    Zimowe bieganie nie dla mnie, zaraz byłabym chora i to porządnie. Zacznę od maja :)

    ReplyDelete
  8. Super, że pomimo pogody dalej biegasz i się nie poddajesz :)
    Tymczasem zapraszam do siebie www.devooted.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. Weszłam z ciekawości, bo zobaczyłam krem, który też niedawno kupiłam i z przyjemnością używam (Pat& Rub). Podziwiam Cię za samodyscyplinę i zaparcie w bieganiu:)

    ReplyDelete
  10. Ten krem do rąk uwielbiam. :)

    ReplyDelete
  11. Ja krem emolium stosowalam pod makijaz, kiedy temperaturana zewnątrz wynosiła ok -15 stopni i sprawdzal sie rewelacyjnie ;) wartp spróbować w takich okolicznościach!

    ReplyDelete
    Replies
    1. a jaki masz rodzaj skóry ? obawiam się że w przypadku mojej mieszanej skóry nie sprawdzi się pod makijaż ale przetestuję go w jakiś wolny dzień

      Delete
    2. mam skórę mieszaną i przy naprawdę niskich temperaturach się świetnie sprawdza, przy temp. powyżej zera absolutnie nie ale wtedy go nie potrzebuję :)

      Delete
  12. Też bym chciała biegać,ale nie wiedzieć czemu, gdy tylko się za to zabieram zaczynam czuć ból w szyi. Chyba musiałam ją kiedyś nadwyrężyć;/ Dzięki za pokazanie tego kremu. Firmę znałam, ale nie wiedziałam, że mają coś na te warunki pogodowe. Dobrze wiedzieć tym bardziej, że mam uczulenie....na niskie temperatury. Z chęcią go sprawdzę. Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. może podczas biegu za bardzo napinasz odcinek szyjny ?

      Delete
    2. A ten bol jest bardziej miesniowy, czy szkieletowy? Jesli miesniowy, to przede wszystkim postaraj sie zmienic postawe w czasie biegu i staraj sie pamietac o rozluznianiu miesni tulowia. Jesli bol pochodzi od kregoslupa, to j/w, i mozesz wziac pod uwage wlaczenie do diety kurkumy i tranu /jesli nie karmisz piersia, bo przeczytalam na Twoim blogu, ze masz Malenstwo:)/, ktore dzialaja przeciwzapalnie; a zewnetrznie krem z arnika. Wszystko zalezy, jak wazne jest dla ciebie bieganie ;D

      Delete
    3. Dziękuję za tak rozwiniętą odpowiedź. Ból jest zdecydowanie mięśniowy i pojawił się hmm...po pewnych wakacjach, podczas których postanowiłam wrócić do gry w badmintona, Nie wiem czy czasami wtedy nie nadwyrężyłam mięśni. Dziwi mnie jednak to, że na bieżni nie mam takich problemów :( Rzeczywiście muszę się przyjrzeć swojej postawie. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam

      Delete
  13. Emolium polecił mi kiedyś mój dermatolog i odtąd jest moim nr 1 w zimie (nawet zapach mi się podoba:). Cały czas zapominam sobie o wypróbowaniu tego balsamu do ust z Nuxe a dużo osób mi go już polecało (na razie moim ulubionym jest Rosebud Slave:)

    ReplyDelete
  14. Myśle ze Emolium byłby fajnym kremem na szaleństwa na stoku.

    ReplyDelete
  15. emolium jest super:) działa cuda ! pat&rub też lubię

    ReplyDelete
  16. Jestem tego samego zdania odnośnie kremu Emolium. Dobrze się sprawdza zimą na nartach czy w trakcie biegania. Nie nadaje się na dzień i pod makijaż.

    ReplyDelete
  17. Krem z mocznikiem oddziałuje na zrogowaciałe komórki skóry i rozpulchnia je umożliwiając wodzie wniknięcie wewnątrz tkanki.
    Ale zapach jest specyficzny :) coś za coś ! :)
    Mam pytanie odnośnie kremu - jakie % stężenie mocznika jest w tym kremie ??

    ReplyDelete
  18. Ja stosuję zupełnie inne marki, ale w moim zimowym niezbędniku kosmetycznym też znajduje się krem ochronny, balsam do ust oraz krem do rąk. Chociaż kremów do rąk to mam pełno i mogłabym tworzyć o nich osobne posty. Póki co sięgam głównie po ochronny krem do rąk z silikonem dający efekt niewidzialnej rękawiczki. Rzeczywiście działa - w tym roku mróz nie zaszkodził moim dłoniom tak jak szkodził do tej pory gdy sięgałam po inne kremy.

    ReplyDelete
  19. No niestety są złe warunki do biegania - kilkukrotnie przewyższone stany zapylenia (Kraków) przy których nie powinno się wychodzić z domu ( i szybko robi się niedobrze w trakcie biegu). Też korzystam z opcji chomik w kółku i biegam na bieżni choć nudno jest niemożebnie.

    ReplyDelete
  20. Ja właśnie kupiłam opaskę, bo zimno mi w czapce było ;-) Ale też uważam, że odpowiednie ubranie i kosmetyczna ochrona i można biegać :-) W ogóle jestem zachwycona, bo u mnie w mieście otwierają kompleks fitness, gdzie za karnet open za siłownię, zajęcia fitness, strefę spinning, wolnych ciężarów i cardio, oraz saunę płaci się na miesiąc tylko 79zł. Już podpisałam umowę i nie mogę się doczekać! :-)

    ReplyDelete
  21. Zdecydowanie z balsamem do ust w zimę się nie rozstaję, nawet jak nie biegam :)

    ReplyDelete
  22. Krem Emolium też u mnie się sprawdził, gdy którejś zimy miałam problemy z suchą skórą.
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  23. Agnieszko, czy polecasz zagęszczanie rzęs metodą 1:1?

    ReplyDelete
  24. uwielbiam balsam do ust z Nuxe!! ;))

    ReplyDelete
  25. Odkryłam emolium w trakcie wyjazdu w góry i uratował on moją twarz!:) od tej pory nakładam go co wieczór i rano mam pięknie nawilżoną twarz:)

    ReplyDelete
  26. Właśnie kupiłam ten balsam otulający Pat&Rub (nawet pisałam ostatnio o nim na blogu) niestety mnie na maxa podrażnia. Nie wiem z czego to wynika, bo przecież skład jest niby naturalny, ale łapki swędzą nieprzeciętnie. Zawędrował więc dalej do mojej mamy :(

    ReplyDelete

Proszę nie zostawiać komentarzy służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Komentarze z reklamą blogów i rozdań będą usuwane, więc proszę ich nie dodawać.

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...