8/29/12

Brooklyn Flea czyli pchli targ na Brooklynie


W zeszłym tygodniu, w niedzielę wybrałam się na brooklyński pchli targ.
Jest parę takich miejsc w NYC, to było pierwsze które odwiedziłam.


Można tam kupić prawie wszystko :)
Meble, ubrania, biżuterię oraz jedzenie.
To ostatnie oczywiście nowe, nie używane ;)

Widoki są też całkiem przyjemne.
W tle zaspany, niedzielny Manhattan.




Był nawet kolega Pana Muffińskiego ;)



Czy tylko ja dostaję gęsiej skórki gdy widzę te głowy starych lalek ?
Chyba oglądałam za dużo horrorów w przeszłości ;)



Te lalki są oczywiście lepsze :)
Która z dziewczyn ( pewnie w moim wieku ) pamięta czasy gdy Barbie można było kupić tylko w Pewexie ?
Swoją pierwszą Barbie mam do tej pory w rodzinnym domu :D


Stoisko z meblami w stylu shabby chic.
Od pewnego czasu strasznie podoba mi się ten styl tylko antyków do przeróbki u mnie brak :/


Stoiska z butami i ciuchami najbardziej mnie interesowały jednak nie znalazłam nic dla siebie :(
Było parę perełek ale albo nie ten rozmiar albo cena zwalała z nóg.
Może następnym razem się uda.


Kto widzi nissiax ?
;)


Mieszkając jeszcze w Polsce miałam w swojej szafie bardzo dużo ciekawych ubrań z second handów.
Kupujecie w takich slepach i targach rzeczy używanych?

Pozdrawiam serdecznie
nissiax83

8/21/12

Kino na świeżym powietrzu - Bryant Park Summer Film Festival

Jednym z moich ulubionych parków w NYC jest Bryant Park.
Park jest malutki ale zawsze bardzo dużo w nim dzieje.


Jest darmowa joga, kursy tańca oraz różne gry zespołowe, zimą jest lodowisko i kieramasz świąteczny. 
Natomiast latem mamy letnie kino :)

Raz w tygodniu możemy wybrać się ze swoim kocykiem, poduszką i czymś do jedzenia na wieczorny, darmowy seans filmowy.


Chętnych jest bardzo dużo ale najbardziej ciekawe jest samo wejście na trawę.
Seans zaczyna się ok 8.15-8.30PM a polana jest otwierana o 5:00PM.
Słyszymy "enjoy the movie " i .... każdy biegnie ze swoim kocykiem i walczy o miejsce.

Kino pod chmurką jest takie same jak w innych krajach ale musicie zobaczyć jak taki seans sie zaczyna :)

Wygląda to mniej więcej tak:



Jest dużo śmiechu ale trzeba działać szybko bo chętnych na kocykowanie jest bardzo dużo.

Tutaj przygotowania.
Trawa jest jeszcze zamknięta.



Pusto i spokojnie.


Część osób stała jednak już od dawna z przygotowanym kocem.


A tu już po opanowaniu trawy.



Trafiło nam się całkiem dobre miejsce :)


Moja wersja no make up na wolne dni :)


Ludzie ciągle dochodzili i robił się tłok.
Część osób stała z kartkami aby ich znajomi szybciej mogli do nich trafić.


 Tutaj widać jak dużo było ludzi.





W oczekiwaniu na seans zabrałam się za coś do czytania


oraz oczywiście coś do jedzenia :)




Zanim pojawił się główny film krótka kreskówka na rozgrzewkę.


A tutaj już pełne skupienie i ciemność.
Filmy grane w Bryant Park to klasyki.
Był np Czarnoksiężnik z krainy Oz oraz Rzymskie wakacje.
Tym razem wyświetlano Poszukiwaczy zaginionej arki czyli stary, dobry Indiana Jones :)





Bardzo lubię podejście Amerykanów do oglądanych filmów.
Początkowo może nas to zaskakiwać i częściowo może też denerwować ale generalnie ich zachowanie jest bardzo pozytywne.
Strasznie przeżywają film :)
Są oklaski, okrzyki radość oraz strachu.
Potrafią cieszyć się jak małe dzieci z oglądania ulubionej bajki.


Koniec i czas do domu albo na spacer po Times Square który jest za rogiem.


Jak Wam się podoba takie kino na świeżym powietrzu?

Pozdrawiam serdecznie
nissiax83

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...