10/21/12

Oswoić poniedziałek


Nigdy nie lubiłam poniedziałków !
Każdy kto mnie zna doskonale o tym wie. 
Wcześniej, w poniedziałek rano potrzebowałam paru godzin na rozruch. 
Podejście do mnie przed południem, najczęściej kończyło się fochem i prychaniem  z mojej strony :)



Poniedziałek jednak atakuje nas co tydzień i warto coś zrobić aby go choć trochę polubić :)
Wiem, że teraz pewnie część z Was puka się w głowę i mówi " przecież to niemożliwe "

Od pewnego czasu poniedziałki nie są dla mnie tak dotkliwe jak kiedyś.
W sobotę zawsze pracuję więc poniedziałek nie wyrywa mnie nagle z dwóch dni lenistwa.
Przejście w początek tygodnia jest łagodniejsze.

Co można zrobić aby poniedziałek nie był taki zły ?
Wszystko zależy od naszego podejścia oraz od organizacji.
Tutaj parę moich bardzo prostych sposobów które mogą Wam pomóc przetrwać początek tygodnia.
Do większości musimy się przygotować w niedzielny wieczór:

1. Zadbaj o siebie.
Lubię zaczynać nowy tydzień wiedząc,że dobrze wyglądam.
W niedzielę wieczorem, jeśli czas mi na to pozwala, robię mini SPA.
Dbam o swoje paznokcie, nakładam maseczki na twarzy i włosy.
Widok pięknego koloru na paznokciach potrafi też poprawić humor.


2. Połóż się wcześniej spać
Dźwięk budzika jest sam w sobie drastyczny, lepiej jeśli budzisz się w miarę wyspany niż tylko po paru godzinach snu ponieważ np. coś ciekawego było w niedzielę w TV i musiałeś to koniecznie zobaczyć. Człowiek który jest niewyspany jest zły :)

3. Przygotuj sobie dzień wcześniej rzeczy na kolejny dzień.
Nie ma nic gorszego niż bieganie w popłochu w poniedziałkowy poranek i wyciąganie całe zawartości szafy. Najczęściej zdegustowani stwierdzamy, że wszystkie rzeczy są okropne, nie mam się w co ubrać i bierzemy pierwszą lepszą rzecz w której wcale nie czujemy się dobrze. 
Świadomość, że dobrze wyglądamy i czujemy się wygodnie zawsze poprawia nam humor i nastraja pozytywnie.


4. Spakuj torbę / plecak.
Tak samo ja w punkcie powyżej. 
Nie dajmy się zaskoczyć !
Ile z Was przed wyjściem z domu, nie mogło znaleźć kluczy lub w drodze do pracy / szkoły stwierdzało, że parasol został w domu a ma padać, nie macie chusteczek a katar daje o sobie znać itd


5. Przygotujcie jedzenie
Nawet jeśli nie jadacie obiadów poza domem warto zabrać ze sobą jakieś owoce albo kanapkę.
Ja lubię wszystko pakować w pojemniczki już w niedzielę wieczorem.
Nie ma nic bardziej frustrującego niż stwierdzenie, że nasze pyszne drugie śniadanie zostało na stole kuchennym. W moim przypadku, głodna nissia to zła nissia :)
Dla dobra swego i swojego otoczenia dbam o to aby zawsze mieć coś do jedzenia przy sobie :)

6. Walcz z zimnem.
Dni stają się coraz krótsze a noce coraz bardziej zimne.
Często gdy wstajemy rano po okropnym odgłosie budzika wita nas straszne zimno. Brrrr
I komu się wtedy chce wyjść z łóżka?
Na to też jest sposób.
Jeśli widzę, że poranki stają się coraz zimniejsze zawsze rano zakładam mięciutki szlafrok.
W niedzielę wieczorem kładę go na kaloryferze, rano,zaraz po przebudzeniu szybko go zakładam i jestem w stanie przejść do następnego pomieszczenia bez narzekania na zimno.


7. Zjedz dobre śniadanie
Nie potrafię wyjść z domu bez śniadania.
Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem naszego dnia, daje nam pozytywną energię na wiele godzin.
Już w szkole podstawowej starałam się wybierać na śniadanie jedzenie pożywne ale też takie, które mi bardzo smakuje.
Jedzenie gneralnie jest dla mnie bardzo ważne.
Nie dla mnie diety z listkiem sałaty i marchewką :)


8. Dobra muzyka o poranku.
Osobiście uwielbiam rano słuchać radia.
Część w Was może woli swoja własną listę muzyczną.
Muzyka potrafi bardzo poprawić nam humor a właśnie tego potrzebujemy w ten straszny, poniedziałkowy ranek.


9. Nagroda na koniec dnia.
Dzień wygląda inaczej gdy wiemy,że za parę godzin czeka nas coś miłego.
Może to być długa kąpiel w pianie, dobra książka, przepyszna kolacja lub ciekawy film.
Polecam wybrać coś co sprawia nam wielką przyjemność i relaksuje po ciężkim dniu.



Poniedziałki też potrafią być przyjemne ;)
Macie swoje sposoby na ten dzień ?
nissiax83

123 comments:

  1. Tym razem będę pierwsza;-) Bardzo fajny post!!! I logiczna, pomocna lista- przydaje się. Niedzielne SPA jest dzisiaj dla mnie realne, jako że mój tż jest w pracy;-) Gdyby tylko przed tym nie trzeba było robić prania, prasowania i sprzątania;P
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na więcej;-)

    ReplyDelete
  2. Świetny post! Dostosuję się do wszystkich rad, są bardzo pomocne. :)

    ReplyDelete
  3. ale przyjemny post :) nastroił mnie pozytywnie :)

    ReplyDelete
  4. Wspaniały post. Chociaż kilka czynności z tych wypełniałam, poniedziałki nigdy nie należały do moich ulubionych. Skorzystam z reszty Twoich rad i zobaczę jak to będzie :) Udanej niedzieli :)

    ReplyDelete
  5. Wspaniałe rady :) Uwielbiam czytac takie posty ! Ja niektóre z rad stosuje w zyciu codziennym, nie tylko w niedziele wieczorkiem - pakuję się (zawsze mam karteczkę żeby nie pozapominać różnych rzeczy), robie drugie sniadanie i przygotowuje ciuchy dzien wcześniej, bo rano (szczególnie jak ide na 7.30 na zajęcia) nie jestem w stanie tego zrobić. Mam problemy tylko z pożywnym śniadankiem - od dziecka nie potrafiłam jeść śniadań przed 10, dlatego teraz rano jem tylko owsiankę, czasem z bananem i piję herbatkę miętową, niestety nic więcej nie jestem w stanie o tej godzinie w siebie wcisnąć. Pozdrawiam i życze miłego tygodnia :)

    ReplyDelete
  6. Bardzo inspirujący post :)

    ReplyDelete
  7. Wspaniałe rady :) Uwielbiam czytac takie posty ! Ja niektóre z rad stosuje w zyciu codziennym, nie tylko w niedziele wieczorkiem - pakuję się (zawsze mam karteczkę żeby nie pozapominać różnych rzeczy), robie drugie sniadanie i przygotowuje ciuchy dzien wcześniej, bo rano (szczególnie jak ide na 7.30 na zajęcia) nie jestem w stanie tego zrobić. Mam problemy tylko z pożywnym śniadankiem - od dziecka nie potrafiłam jeść śniadań przed 10, dlatego teraz rano jem tylko owsiankę, czasem z bananem i piję herbatkę miętową, niestety nic więcej nie jestem w stanie o tej godzinie w siebie wcisnąć. Pozdrawiam i życze miłego tygodnia :)

    ReplyDelete
  8. Swietny post! Sama stosuje bardzo duzo wymienionych przez ciebie rad nie tylko w poniedzialki. Planowanie bardzo ulatwia zycie! Pozdrawiam

    ReplyDelete
  9. nie potrafię sobie naszykować ubrań na następny dzień wieczorem bo rano stwierdzam często że mam ochotę założyć coś innego do pozostałych punktów w miarę możliwości staram się pilnie stosować :)

    ReplyDelete
  10. dobre rady, niektóre stosuję regularnie np. przygotowywanie ubrań i torebki wieczorem, ale nie pomyślałam, żeby mieć pod ręką szlafrok czy posłuchać radia na poprawę nastroju czy rozbudzenie - fajne pomysły!

    ReplyDelete
  11. dziękuje ci to najlepszy post jaki przeczytałam od dłuższego czasu. Na pewno mi pomorze bo do szkoły muszę wstawać juz o 5:30 :(

    ReplyDelete
  12. super pomysł z tym poniedziałkiem

    ReplyDelete
  13. Bardzo podobne do Twoich... juz od podstawowki mam nawyk szykowania sobie dzien wczesniej ubran na nastepny dzien... ;)

    ReplyDelete
  14. Genialny post :) dzisiaj ogarnę wszystkie punkty bo bardzo mnie to zaciekawiło. Miłego tygodnia :)

    ReplyDelete
  15. U mnie zwykle dobra kawa i pożywne śniadanie znacząco zmniejszają niechęć do poniedziałków :)

    ReplyDelete
  16. Kazdy pisze ze to swietny post... Bo to prawda!:) taka motywacja do zorganizowania sie jest super, fajnie sie czyta. Z tym przygotowaniem rzeczy dzien przed jest naprawde duzym odciazeniem! Polecam tez cieply szlafrok z rana, to wszystko co napisalas jest 100% prawda. Pozdrawiam

    ReplyDelete
  17. Ech, a ja jutro z samego rana muszę wracać do Krakowa, więc raczej Twoje rady nie pomogą :) W szkole zawsze przygotowywałam sobie ciuchy na następny dzień i pakowałam torbę, teraz na studiach robię raczej tylko to drugie...

    ReplyDelete
  18. Parę prostych działań, a potrafią oswoić każdy dzień :)

    ReplyDelete
  19. Fajny post. Jestem studentką i mogę sobie pozwolić na chodzenie w poniedziałki na 10.00, co sprawia, że budzę się o 8.00. Wg mnie jest to świetna pora, bo nie budzę się "w środku nocy", ale jest wystarczająco wcześnie, żeby jeszcze coś zrobić. Spakowanie się "na jutro" jest u mnie obowiązkiem odkąd zaczęłam chodzić do 1 klasy SP, to samo z ciuchami. Dzięki temu czynności związane z ubraniem się i uczesaniem, to tylko 5 minut. Posunęłam się o krok dalej i mam specjalną półkę z kosmetykami, do zastosowania rano, poukładane po kolei, czyli: płyn micelarny, krem z filtrem, pomadka z filtrem, dezodorant, soczewki. Biżuterię i kosmetyki do makijażu też warto sobie wcześniej przygotować. Podsumowując: dzięki dobrej organizacji, przygotowanie się rano zajmuje mniej czasu, a dzięki temu możemy dłużej pospać. W moim wypadku niewyspana Gaba, to zła Gaba;)Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  20. Super trik ze szlafrokiem :) ja czasami zostawiam ubrania na rano na krześle obok kaloryfera :) miło jest ubierać ciepłe rzeczy na siebie. Tak samo mam ze śniadaniem, zawsze mam w porannym rozkładzie 15 minut żeby cos zjeść w miarę spokojnie. Do tego kawa i jakoś przyjemniej zaczynam tydzień :) no i świadomość ze wyglądam ładnie jest niezastapiona

    ReplyDelete
  21. Szczerze mówiąc, to w niedzielę od zawsze robię większość wypisanych przez Ciebie rzeczy i na poniedziałki nie narzekam :>

    ReplyDelete
  22. O jejku, aż mi się zachciało takiego Twojego poniedziałku:) Zazdroszczemmm trochę tego szlafroku z Victoria's Secret:) a te śniadanie, mhm! :) A wiesz,że aktualnie mam paznokcie w rękach na taki sam kolor jak Twoje stópkowe hihi:) jakoś zachciało mi się takiego power colour na jesienne dni;) buziaki

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szlafrok z VS jest tak sam jak wszystkie inne no name jakie mialam :)

      Delete
  23. Kiedyś nienawidziłam poniedziałków, ale dużo robi to gdzie i z kim pracujemy. Teraz można powiedzieć, że lubię swoją pracę, więc chodzenie do niej nie jest dla mnie problemem :) Wiem, że spotkam fajnych ludzi, że moje zadania dadza mi satysfakcję i to mnie cieszy :)

    ReplyDelete
  24. Ja bardzo lubię poniedziałki :) Za to nie przepadam za niedzielami...

    ReplyDelete
  25. Rady bardzo pomocne:) ja dziś i wczoraj biegałam jak szalona rano,bo wyłączyłam budzik i zaspałam...Jutro,co prawda na 12 do pracy ale trzeba wstać rano i korzystać z dnia!

    ReplyDelete
  26. faktycznie te kilka prostych rad może pomóc ! :)

    ReplyDelete
  27. Do pełni szczęścia brakuje mi mięciutkiego szlafroku :) Bardzo dobre rady

    ReplyDelete
  28. dobre rady nie tylko na poniedziałek :)

    ReplyDelete
  29. masz oryginalna torbe LV? Jak ją nabyłaś?. :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Po prostu rozwalają mnie niektóre pytania. Twoje odpowiedzi jednak jak zawsze trafne :)

      Delete
  30. z wiekszoscia z twoich porad sie zgadzam i sama je stosuje... mam o tyle dobrze ze dopracy mam codziennie na 11:30 wiec lubie wsatac rano przed 8 i na spokojnie wszystko zrobic wypic kawke zrelaksowac sie przed komputerem i dopiero isc do pracy :)

    ReplyDelete
  31. ja na szczęście nie mam problemu z poniedziałkami, zadziwiająco szybko mijają:)

    ReplyDelete
  32. a ja uwielbiam poniedziałki :) za to weekendy nie są moim ulubionym czasem. uwielbiam chodzić do szkoły, klasa maturalna jest naprawdę super, więc poniedziałek to super sprawa;)

    ReplyDelete
  33. Świetny post. A zdjęcie przykładowego śniadanka Łaaa! Twój facet to szczęściarz:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jesli chodzi o to śniadanie to akurat ja bylam szczęsciarą bo dostałam je gotowe :)

      Delete
  34. ja tez lubie byc dobrze przygotowana w niedzielny wieczor od poniedzialku. faktycznie latwiej zaczyna sie dzien

    ReplyDelete
  35. ja akurat lubię poniedziałki, ale Twoje rady są super - w stu procentach się zgadzam :) zwłaszcza warto zadbać o punkt 1, 3 i 4:)

    ReplyDelete
  36. Dla mnie poniedziałki to dzień spotkań, raporów które muszę wysłyłać do moich przełożonych - cięzka sprawa. więc już od dzięku budzika jestem zestresowana i zła ;( że tak mało zrobiłam w weekend bo np. nie zdązyłam z pkt.1!Pozostałe pkt. nie są mi obce i bardzo pomagają przetrwać każdy poranek! No właśnie nie wypełniłam pkt.1 więc pędzę robić sobie dobrze :) Pozdrawiam jeszcze wekendowo!

    ReplyDelete
  37. Dzięki za te wszystkie rady, na pewno się u mnie przydadzą, bo tez czeka mnie wyjątkowo trudny poniedziałek...
    Akcja SPA właśnie u mnie trwa.

    ReplyDelete
  38. Bardzo lubię twojego bloga. Życie w NY jest napewno świetne.
    Mam do cb pytanie w związku z tym :
    - Nie czujesz się tam samotna ? Masz w NY jakąś rodzinę ?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, mam tutaj rodzinę jednak czasami bardzo tęsknię za PL. Samotna nigdy się nie czuję.

      Delete
  39. świetny post, pozdrawiam serdecznie ;*

    ReplyDelete
  40. świetny post, bardzo lubię Cię czytać, pozdrawiam serdecznie :))

    ReplyDelete
  41. bardzo przyjemny wpis :D Ja nienawidzę poniedziałków , głównie dlatego ,że jest on daleki do piątku ^^ No alleee jak mam masę sprawdzianów itp . to cz\as jakoś leci szybko :***

    ReplyDelete
  42. Dobry, ciepły napój po przebudzeniu.

    ReplyDelete
  43. Dziękuję Ci za tego posta :)

    ReplyDelete
  44. Świetne rady,
    Wprowadzę w życie, może faktycznie jutrzejszy dzień będzie bardziej znośny..
    Idę do mego mini SPA :)

    ReplyDelete
  45. Mmmmm, ale zrobiłaś mi apetyt tą sałatką!

    ReplyDelete
  46. Jak ja lubię takie posty! :)
    Osobiście najbardziej lubię poniedziałki, ale wszystko co napisałaś sprawdza się równie świetnie w każdym innym dniu.
    Pozdrawiam ciepło!

    ReplyDelete
  47. Idealne! Myślę że wspaniale byłoby aby tak wyglądał każdy nasz dzień! Dużo zależy od tego jak sobie go zaplanujemy i w konsekwencji zrealizujemy :)

    ReplyDelete
  48. ja za dzieciaka byłam jedyną osobą w szkole, która nie cierpiała weekendów :D zawsze uważałam, ze lepiej chodzić do szkoły 7 dni w tygodniu, ale krócej w ciągu roku, niż tylko narobić sobie smaku na wolne weekendem i wracać z powrotem do szkoły w poniedziałek :D

    ReplyDelete
  49. Tak, to świetny post. Kiedyś też nie lubiłam poniedziałków, ale stosuje podobne metody, jak Ty i teraz to dla mnie dzień jak każdy inny. Też w niedzielę przygotowuję sobie jedzenie i ubranie, dlatego w poniedziałek rano nie wpadam w panikę :)Mnie dobrze też robi szybka poranna joga (5-10 minut, po niej jestem gotowa na poniedziałkowe wyzwania.

    ReplyDelete
  50. Bardzo pomocny pomocny post, zwłaszcza ten patent ze szlafrokiem jest genialny :)

    ReplyDelete
  51. Twoje rady są bardzo dobre. ;) Zwłaszcza ta z muzyką rano, nic tak nie poprawia humoru jak muzyka . ;)
    Pozdrawiam serdecznie . ;)

    ReplyDelete
  52. Muszę koniecznie wpowadzic te zasady w życie, tym bardziej w związku z jutrzejszym poniedziałkiem, bo dzisiaj byłam w pracy na sdzkoleniu, ajutro ciąg dalszy, więc weekend odrabiam w środę. Do środy musze więc jakoś wytrzymać;)

    ReplyDelete
  53. Myślę, że Twoja organizacja mi pomoże :)

    ReplyDelete
  54. Kawa! Po wylaczeniu budzika o 6:30 jednyna rzecza ktora jest w stanie wyrwac mniez lozka jest autopilot nastawiajacy wode w czajniku i nasypujacy kawe do kubka - po kilku lykach moge normalnie funkcjonowac. A zeby poranki byly weselsze zazwyczaj puszczam filmiki z YT (miedzy innymi Ciebie Agnieszko), lubie jak ktos do mnie mowi kiedy sie maluje, czesze itd:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja kawę piję głównie dla smaku i tylko od czasu do czasu. Czasami, gdy pod koniec tygodnia jestem już bardzo zmęczona kupuję w drodze do pracy kawę ale nie jest to codziennie.

      Delete
  55. Świetny post.. dobrze że dodałaś go dzisiaj :) Zdecydowanie wprowadzę w życie.

    ReplyDelete
  56. rady dobre :) mój sposób: przeważnie zapominam jaki jest dzień. we wtorek albo w środę zawsze pytam kogoś: a co dzisiaj mamy? i w ten sposób nawet nie pamiętam jak i kiedy minął mi poniedziałek :)

    bardzo często na zdjęciach z posiłkami widać miseczki pełne przepysznie wyglądających owoców. kupujesz je codziennie świeże?

    pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, codziennie lub co drugi dzień kupuję swieże owoce.

      Delete
  57. bardzo fajny post:) muszę wprowadzić w życie Twoich rad, może wtedy poniedziałek będzie dla mnie mniej straszny;) Nissiu jaki to model torebki LV?

    ReplyDelete
    Replies
    1. To LV neverfull MM. Mama ją w brązie i jasną. Bardzo dobrze się sprawdza bo jest bardzo pakowana. Denerwuje mnie tylko brak zamka który nie jest najlepszym rozwiązaniem gdy podróżuje się codziennie zatłoczonym metrem.

      Delete
    2. Ile zapłaciłaś za tą torebkę LV ? :-)

      Delete
    3. Mam taka ale o rozmiar wieksza. W ciagu 1 roku torebka byla juz 2 razy w naprawie - pekajace ramiaczka. Czy Tobie tez sie to przydazylo?

      Delete
    4. Kupiłam ja w zeszłym roku i już nie pamiętam dokładnie ceny ale na stronie LV zawsze są podane aktualne ceny. W Europie jest chyba troche taniej niz w USA.

      Delete
    5. Nie, mam ja od roku i nosze bardzo czesto. Drugi model ma pare miesiecy ale z jedna i zdruga wszystko jest ok a naprawde duzo w nie pakuję i musza znosic poranny scisk w metrze. Moze trafilas na jakis slabszy model :(

      Delete
    6. Agnieszko, czyli jest warta swojej ceny? Polecasz? bo ja właśnie chciałabym sobię taką kupić :-)

      Delete
    7. Cena wedlug mnie za wysoka jak na jakosc. Torebka jest ok ale placimy glownie za marke :/ Z LV podoba mi sie tylko pare torebek i koniecznie bez ich typowego zworu, bo ten dla mnie wyglada bardzo tandetnie.

      Delete
    8. No właśnie na stronie nie ma ceny: http://www.louisvuitton.eu/front/#/eng_E1/Collections/Women/Handbags/products/Neverfull-GM-MONOGRAM-M40157 jest napisane, że jest dostępna tylko w sklepie :(

      Delete
  58. Bardzo przydatny post, ja jednak nie potrafię się niestety tak zorganizować i napewno nie byłaym w stanie wybrać ubrania na następny dzień - u mnie zawsze wszystko zależy od humoru i tak też dobieram kolorystycznie ciuchy. Próbowałam kilka razy przyszykować coś wcześniej i zawsze kończyło się tak samo, czyli kompletną klapą.

    Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę udanego poniedziałku! :)

    ReplyDelete
  59. genialny post:) Podoba mi się;)

    ReplyDelete
  60. A ja tam lubię poniedziałki od kiedy mam na uczelnię w środę :D

    ReplyDelete
  61. A mnie bardziej przerażają niedziele:P I koniec tygodnia kiedy to już padam na twarz.

    ReplyDelete
  62. Oj ja też nie cierpię poniedziałków. Ale rzeczywiście, te sposoby, o których piszesz, pomagają jakoś przetrwać ten straszny dzień :) Udanego poniedziałku i tygodnia! :)

    ReplyDelete
  63. hmm jestem zaskoczona pozytywnością, jaką potrafisz obdarować swoich widzów/czytelników w tą najbardziej depresyjną porę roku!
    bardzo się cieszę z takiego podejscia i mimo, że staram się patrzeć na świat z dystansem i stres nie jest dla mnie dużym problemem, to podoba mi się pomysł 'nagrody' w poniedziałek wieczorem. :)

    ja bym dodała pkt.10 czyli rób w nd na co masz ochotę - jeśli ludzie proszą o rzeczy, na które niekoniecznie mamy ochotę - zadecydujmy czy to naprawdę takie ważne, czy kierownikami naszego życia jesteśmy my sami. i dajmy sobie parę godzin tylko dla siebie - chociażby po to, by leżeć bebzolem do góry i nic nie robić - ale poczuć, że się odpoczęło.
    pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja jesień bardzo lubię. Czuje się obecnie zdecydowanie lepiej niz np latem, więc o depresji u mnie nie ma mowy :)

      Delete
  64. Lubię być przygotowana na poniedziałek, pakuje torbę (sprawdzam czy wszytsko mam), przygotowuję rzeczy do ubrania i robię kanapki do pracy i śniadanie na rano (gotuję owsiankę).W sumie tez nie lubię poniedziałków, z tym pojściem wczesniej spać to mi niw wychodzi (chociaż rozsądek bierze górę). Jutro znowu poniedziałek... Ps. agnieszko czy masz sprawdzony sposób malowania paznokci kolorem bahama mama z essie, najbardziej wodnisty lakier jaki mam, kolor boski.

    ReplyDelete
  65. Lubię być przygotowana na poniedziałek, pakuje torbę (sprawdzam czy wszytsko mam), przygotowuję rzeczy do ubrania i robię kanapki do pracy i śniadanie na rano (gotuję owsiankę).W sumie tez nie lubię poniedziałków, z tym pojściem wczesniej spać to mi niw wychodzi (chociaż rozsądek bierze górę). Jutro znowu poniedziałek... Ps. agnieszko czy masz sprawdzony sposób malowania paznokci kolorem bahama mama z essie, najbardziej wodnisty lakier jaki mam, kolor boski.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moj bahama mama jest dosc gesty ale to moze dlatego ze mam go juz dosc dlugo. Zawsze jednak nakladam 2 wartwy ale robie to przy KAZDYM lakierze i kolorze.

      Delete
  66. Ja lubie poniedzialki bo mam bardzo luzny dzien w pracy wtedy, przeorganizowalam sobie rutynowe sprawy wiszace nade mna kazdego tygodia skupiajac prace na wtorek-sroda-czwartek, a sobota niedziala mam off wiec dodatkowy luz :) Wielka przywda za niemal kazde pieniadze byloby dla mnie pojscia do pracy w sobote wiec naprawde podziwiam !
    Ja stawiam raczej na spontan, choc zdarza mi sie spisac niemal na kartce co mam ze soba zrobic ;)dla samej siebie, na szczescie- nieszczescie w USA nie ma takiej lustracji i mniej sie ludzi zna spotykajac sie przypadkowo na ulicy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mimo iż pracuję w soboty od prawie 4 lat za każdym razem cierpię gdy wiem ze inni maja weekend :) Sobota jednak jest wpisana w moj zawod, mam inne dni w tygodniu wolne ale sobota zawsze pracujaca :/

      Delete
  67. ten przepis na poniedzialek jest genialny! zamierzam go sobie przepisac na karteczke i zastosowac :) chociazby takie przygotowanie rzeczy - niby nic a ile stresu i czasu oszczedza rano :) co do cieplego szlafroczka z kaloryfera, robilam tak kiedys z pizamka zanim ja zalozylam zima :D pozdrawiam cieplutko i z niecierpliwoscia czekam na kolejne wpisy :)

    ReplyDelete
  68. Stosuję się do większości zasad które tu podałaś. Lubię mieć wszystko przygotowane :) Właśnie kończę oglądać Must Be The Music i uciekam spać bo o 5.20 pobudka... Miłego poniedziałku :)

    ReplyDelete
  69. Zgadzam się z dziewczynami, że pościk bardzo fajny.. Jakoś tak pozytywniej nastawia do wrogiego nam poniedziałku;) Też zawsze wieczorem szykuje sobie ciuszki na rano (gdyż rano mój mózg pracuje na wolnych obrotach a moja decyzyjność nie istbnieje:P). Chodząc do liceum nagrywałam sobie różne cd ze składankami aby fajne piosenki dodawały mi energii i to bardzo pomagało.
    Zdecydowanie muszę się poprawić jeśli chodzi o śniadania: jakoś mi nic rano nie wchodzi, od dziecka mam z tym problem.

    Mam pytanko o zawartość Twojej torby a mianowicie tajemnicze "chipsy"? spirulinowe. Smaczne to w ogóle? Wiem, że spirulina jest bardzo zdrowa i łykam ją w tabletkach jak o tym pamiętam:P Ciekawa jestem tego produktu.

    pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, w smaku sa bardzo dobre ale ciezko opisac jaki to smak :)

      Delete
  70. Świetny pomysł na oswojenie poniedziałku, dobra organizacja plus pyszne śniadanie zawsze ułatwia rozpoczęcie każdego dnia:)bardzo fajny post, od razu łatwiej rozpocząć nowy pracowity tydzień:)

    ReplyDelete
  71. Bardzo fajny post,ja również uważam że dobra organizacja plus pyszne śniadanie zawsze ułatwia rozpoczęcie tygodnia.

    ReplyDelete
  72. Bardzo fajne rady :D
    Postaram się zastosować , a może i ja polubię poniedziałki :D

    ReplyDelete
  73. Bardzo ciekawe porady (instrukcje?), niezmiernie przydatne i prawdziwe - przemyślałam swoje poniedziałki i rzeczywiście masz rację :)

    ReplyDelete
  74. Z racji tego, ze również pracuję w takim miejscu gdzie Ty, jak pewnie sama wiesz, w weekend jest zawsze najwiecej ludzi, wiec mam to szczescie, ze nasze daySpa jest zamkniete w poniedzialki, wiec zgadzam sie z Twoim postem w 100% ale poniedziałek zamieniam na wtorek brrr:D pozdrawiam cieplutko i zyczę udanej pracy bez kapiącego noska:)

    ReplyDelete
  75. Ja stosuje się prawie w całości do tego co napisałaś, jedynie nie wybieram ubrań bo rano i tak zmienie zdanie. Za to po pracy w nagrode jesli nie pada siadam na konia i ruszam do lasu. Natomiast na deszczowe dni mam dobra kawe i ploteczki z kolezankami ;)

    ReplyDelete
  76. Dobry patent z tym szlafrokiem na kaloryferze :) !

    ReplyDelete
  77. A ja lubię poniedziałki! Bo dla mnie to początek 5-dniowego weekendu. ;) A tak na serio: pracuję w soboty i niedziele po 12 godzin (właśnie teraz jestem po pracy), więc w poniedziałki wypoczywam jak tylko mogę. Robię domowe spa, dobre jedzenie, załatwiam wszystko, co mam do załatwienia, bo potem 3 dni spędzam w szkole (mimo że dla mnie to jest czysta przyjemność) i ze znajomymi albo gdzieś kręcę się po Paryżu. Nie cierpię za to piątków, bo wiem, że w sobotę idę do pracy. ;)
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  78. Nissia, kocham te Twoje patenty :) miłego poniedziałku i powrotu do pełnego zdrowka zycze! :)

    ReplyDelete
  79. Ojej Agnieszko, z nieba spadasz z tymi pomysłami! Zwłaszcza ze szlafrokiem z kaloryferka! Trzeba przetestować! A śniadanko z owockami masz cudowne :D Tylko, że o tej porze roku w Polsce nie da się kupić letnich owoców... ale juz niedługo będą smaczne pomarańcze ;)

    ReplyDelete
  80. Nissiu bardzo fajny i przydatny post!! Moze zrobila bys post albo filmik z Twoimi torebkami? I powiedziala czy faktycznie warto zainwestowac z ktoras z Twoich markowych toreb lv badz mk? Napewno chetnie bysmy cos takiego zobaczyly ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Raczej nie planuje takiego filmiku ale moge napisac ze po dluzszym czasie uzytkowania bardziej jestem zadowolona z LV. MK niestety z czasem bardzo stracila ksztalt :/

      Delete
  81. Ja lubię poniedziałki (zawsze staram się dobrze i pozytywnie rozpocząć nowy tydzień:)
    Jeżeli chodzi o Twoją listę Nissiu to te wydawałoby się małe czynności naprawdę pomagają! 1. Niedziela oczywiście 'moja': dogadzam sobie i leniuchuję, 2.Mnie rano budzi ulubiona piosenka w budziku (już się robi jakoś miło:), 3.Niestety kaloryfer mam daleko od łóżka, a szlafrok muszę mieć w pobliżu ALE za to kiedy tuptam do łazienki (z 4.) wcześniej przygotowanymi rzeczami to kładę je sobie tam na kaloryferze i po prysznicu jest mi baardzoo cieplutko, 5.Bez śniadania tak samo nie wyjdę z domu, a jem je przy radiu:), 6.Też zawszę pakuję torebkę dzień wcześniej (dodatkowo sprawdzam jeszcze pogodę i ew wkładam do niej parasol żeby nic mnie nie zaskoczyło), 7.Pozytywnie nastawiona do nowego dnia wychodzę! z domu (wychodzę! - nie wybiegam! bo nie ma nic gorszego jak pośpiech od samego rana i myślenie 'czy czegoś czasem nie zapomniałam?':)

    ReplyDelete
  82. Aga, świetny post, dzięki :) Wcielę niektóre rady w życie, bo póki co jestem hardcorem i wykorzystuję niedzielę do ostatnich chwil, nie czyniąc żadnych przygotowań do poniedziałku ;) Z pewnością postaram się przygotowywać ubrania na następny dzień - rano biorę pierwsze lepsze z brzegu, co powoduje, że często chodzę w tym samym, a inne ciuchy leżą na dnie szafy.
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  83. bardzo fajny wpis! i dobre pomysły!

    ReplyDelete
  84. Jest to jaki sposób na ten nieciekawy poniedziałek ;)

    ReplyDelete
  85. Ja tez nie przepadam za poniedzialkami :/ ale za ta na piatek nie moge sie doczekac :) :) :) czesto planuje wieczorami jak spedze wolny weekend, uwielbiam wylegiwac sie w lozku, w ciepelka z dobra ksiazka i z herbatka pachnaca :) .... maseczki, paznokcie .... male rzeczy a ciesza :) zycze wszystkim milych poniedzialkow i pozostalej czesci tygodnia :)

    ReplyDelete
  86. Jak zawsze rewelacyjny, życiowy post...:) ZA TO CIĘ KOCHAMY :*

    ReplyDelete
  87. Ja tylko chciałam napisać, że uwielbiam te lody, które stoją u Ciebie na biurku. Ubolewam, że nie są dostępne w Polsce :(

    ReplyDelete
  88. Fajne rady. Gorzej jak ktoś (tak jak ja!) ma w ogóle problemy ze wstawaniem wcześnie rano :)

    ReplyDelete
  89. Szkoda, że nie mam nigdy czasu ani produktów na takie smakowite śniadanko:)

    ReplyDelete
  90. tak to wszystko prawda, nie da się uniknąć obowiązków, fajnie że piszesz bo niby to wszystko wiemy ale dopiero kiedy mamy zebrane wszystkie informacje mozemy jakos ogarnąć ten bałagan :))

    ReplyDelete
  91. Świetny post! Bardzo poprawiłaś mi nim humor bo mój dzisiejszy poniedziałek nie należał do najprzyjemniejszych :( Ale kolejny za tydzień, więc może wypróbuję coś z Twojej listy :)

    ReplyDelete
  92. a zastosuję się do rad :) tylko z tym śniadaniem nie ma mowy, musiałabym chodzić do pracy na 9, a nie na 7.

    ReplyDelete
  93. Fajne pomysły na umilenie sobie strasznego poniedziałku :-)

    ReplyDelete
  94. Bardzo ciekawy post :)
    Ja zawsze szykuję sobie ubrania na kolejny dzień, jedzenie-czasami.
    Śniadanie jem dopiero w pracy, jak zgłodnieję, ok. 9-10.

    ReplyDelete
  95. Panowie i Panie a ja w poniedziałek zaczęłam blogowanie ;) zapraszam i pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  96. Nissiu, jestes najlepsza! Ogladajac Twoje posty na blogu czy filmiki na YT zawsze znajde cos, co mnie zainspiruje do lepszego zycia czy samopoczucia! Dziekuje Ci za to :) Oby tak dalej.
    Pozdrawia fanka z Niemiec :)

    ReplyDelete
  97. zaczęłam się do tego stosować, ale na każdy dzien :)

    ReplyDelete
  98. Podejście do mnie przed południem, najczęściej kończyło się fochem i prychaniem z mojej strony :)
    :/

    omg, marzę o tym żeby mieć takie problemy jak nielubienie poniedziałku.

    ReplyDelete
  99. Najlepiej jeszcze nie wstawać 7 minut przed wyjściem... Czekam na jesień :) Oby chciało nam się oswajać poniedziałki i nie dawać się złym humorom.

    ReplyDelete

Proszę nie zostawiać komentarzy służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Komentarze z reklamą blogów i rozdań będą usuwane, więc proszę ich nie dodawać.

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...