7/14/12

Nowojorskie ciekawostki # 11 - wodopoje

Kranówka z NYC jest zdecydowanie lepsza niż ta która
 płynie w rurach większości dużych, polskich miast.

Woda w NYC pochodzi z gór i nie ma posmaku chloru.
Sama przekonałam się , że rzeczywiście nie wysusza tak skóry jak kranówka z którą miałam do czynienia w Polsce.

Większość nowojorczyków pije wodę prosto z kranu.
W centrum miasta, bardzo często możemy spotkać miejsca gdzie, oczywiście za dramo, możemy napić się takiej wody.

Dzisiaj przedstawię wodopój dla większej liczby osób podłączony do ... hydrantu :)
Woda z leci ze specjalnych kraników, które kierują strumień wody do góry a nie na dół jak jest najczęściej.
Dzięki temu nie dotykamy ustami dozownika


Istnieje nawet spacjalna apikacja na iPhona która wyszykuje miejsca takie jak to czyli Water-On-the-Go.

Ostatnio czytałam w gazecie informację, że NYC jest jednym z czterech wielkich miast w USA,  gdzie woda z kranu jest tak czysta.

Na zdjęciu poniżej jest też widoczna miseczka dla pieska jeśli i on poczuję pragnienie :)


Ja do picia kranówki jakoś nie mogę się przekonać.
Podobno to całe demonizowanie kranówki jako źródła bakterii itp jest machiną sterowaną przez koncerny dostarczające wodę mineralną.
Znalazłam nawet ciekawy filmik na ten temat:


Może kiedyś przekonam się do kranówki :)

Ciao
nissiax83


54 comments:

  1. Ale u nas w Polsce też nie jest tak źle, ostatnio zainteresowałam się tematem wody. Nie wiedziałam np że od nadmiaru wody można umrzeć. Ktoś powie a tam przecież trzeba jej na prawdę dużo wypić ale jak ktoś tak jak ja wypija ponad 4 litry wody dziennie to może się już nad tym zastanowić czy jest to do końca zdrowe. W każdym bądź razie skupiłam się też na składzie wody i do się okazało. Że najgorszą wodą do picia w Polsce jest UWAGA ŻYWIEC ZDRÓJ. Też byłam zaskoczona. Jest to woda praktycznie całkowicie wyjałowiona z mikroelementów. Dużo by tu pisać skupię się nad tym tematem na moim blogu. Również nie mogę się jeszcze przemóc do kranówki ale może warto.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Już od dawna wiadomo że Żywiec Zdrój to najgorsza woda- 6 lat temu wszystkie tabloidy przeprowadzały testy na ten temat i trąbiły ze wszystkich stron że Żywiec Zdrój to najgorsza woda. Z tego co pamietam zaraz za nią znalazła się Cisowianka.

      Delete
  2. Ja nigdy nie piłam wody z kranu, nie wiem, czy bym się przekonała. Pamiętam tylko, że jak bylam na wyciecze w Anglii u host-families, to pewnego dnia dostałyśmy do picia wodę w buteleczkach. Ok, super. Jednak pijąc ją miałam wrażenie, że coś jest nie tak. Jako jedyna z koleżanek poznalam się, że dostałyśmy kranówę. Tak było czuć chlor, że nie wyobrażam sobie normalnego jej picia! Ale to może kwestia przyzwyczajenia.

    ReplyDelete
  3. Ale mnie zdziwiłaś! Mieszkam w Wawie i woda tu jest najokropniejsza na świecie... Pamiętam, że jak się tu wprowadziłam dostałam szalonego ataku AZS i od tamtej pory muszę szczególnie uważać.
    Te wodopoje są obłędne! Na bank bym się do nich przekonała :)

    ReplyDelete
  4. Skoro taka czysta to chyba nie miałabym oporów :)

    ReplyDelete
  5. Pomysł fajny, ale przyznam szczerze że ja też nie mogłabym się chyba przekonać...

    ReplyDelete
  6. Najfajniejsza jest ta miska dla psa :)

    ReplyDelete
  7. Hmmm dobre te "punkty" wody :)
    Filmik ciekawy choć jak dla mnie w pewnych momentach trochę przesadzony ^^. Co do wody kranowej ( z wykształcenia zajmuje się jakością wody/oczyszczaniem jej i oczyszczaniem ścieków) to z tego co mi wiadomo w USA nparawdę nie powinnaś obawiać się pić wody z krano ( jak i w Polsce) no chyba że inaczej pachnie niż chlorem i zmieniała właściwości organoleptyczne (np. kolor) ALe ja ani do niej nie namawiam ani od niej nie odradzam :) ! Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  8. Odkąd mieszkam w De pije kranowke non stop. Polecają ja w TV, gazetach, czy radiu. Woda podlega rygorystycznej kontroli i nie ma sie czego bac. Wriclawskiej Woody nigdy nie pilam. Brtydzil mnie Ten Chlor.

    ReplyDelete
  9. Kranówka jako taka źródłem bakterii raczej nie jest - ale już kranik, którego mogło dotknąć ustami x osób, to dla mnie zupełnie inna bajka. Ze swojego kranu piję wodę. Z ulicznego - też nie piłabym:)

    Za to miska dla psa - genialne rozwiązanie:) Mój pies to na szczęście maluch i na ulicy poję go 'z ręki' - nalewam odrobinkę niegazowanej wody w dłoń złożoną w 'miseczkę' i podaję psinie:) Potem jestem cała mokra i zaśliniona, ale nie wyobrażam sobie ani odmówić mu wody, ani targać ze sobą miski czy podróżnych wynalazków do pojenia psów:)

    ReplyDelete
  10. u mnie w Warszawie jest okrutna :( uwielbiam ten blog, pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  11. Ciekawe. Podobno w Warszawie woda najbardziej wysusza. U mnie w woj. śląskim woda jest całkiem przyjazna dla mojej skóry. ;DD

    ReplyDelete
  12. Ja mieszkam pod Warszawą, moja gmina ma ujęcie głębinowe. I my po prostu mamy taki dzbanek z filtrem, woda jest ok do picia. Jilian Michaels w swojej książce też pisze, że lepiej pić przefiltrowaną kranówę niż wodę z plastikowych butelek (chodziło generalnie o toksyny, które wydziela ten plastik.)

    W Warszawie latem stoją panowie z wodociągów z beczkowozami i można się napić wody prosto z wodociągu. Ona się robi syfna po drodze do kranu, bo rury są stare i zapowietrzone...

    ReplyDelete
  13. Ciekawy pomysł. Myśle, że w takiej metropolii jak NYC rzeczywiście się sprawdza i takie punkty są potrzebne. Co do polskiej kranówki - w domu na mazowszu zdarza mi się jej napić, nad morzem, gdzie studiuję widzę różnicę nawet w stanie mojej skóry i włosów po prysznicu (wysuszenie, etc.) - tej wody wolę nie próbować. Pozdrowienia

    ReplyDelete
  14. Oo nie miałam pojęcia, że woda w NYC jest taka czysta i że jest z górskiego źródełka Oo Na pewno jest o niebo lepsza od naszej twardej, schlorowanej wody w kranie!

    ReplyDelete
  15. w atenach kranówa też jest dobra, wiec taką pijemy :) a takie wodne punkty (jednoosobowe ;P) tez sa,zeby ludzie jakos upały przetrwali ;)

    ReplyDelete
  16. oj ja też bym się kranówki nie napiła, nawet najczystszej, blokada psychiczna chyba;)

    ReplyDelete
  17. Aguś, to "Nowojorskie ciekawostki #11", #10 już były! :D NYC jak widać ciągle zaskakuje.. Pozdrowienia:*

    ReplyDelete
  18. Zazdroszcze, poniewaz na Cyprze woda z kranu jest tragiczna... jes strasznie twarda, kamien wszedzie sie osadza. Do gotowania, kawy, herbaty uzywam wody mineralnej, co wiaze sie z dodatkowymi kosztami.

    ReplyDelete
  19. fantastyczne te punkty z woda, szczegolnie zachwycila mnie miska dla pieska!!

    ReplyDelete
  20. woda mineralna (taka z butelki) podobno zawiera składniki, które maja zły wpływ na nasze szkliwo. dużo dentystów poleca picie wody z kranu (o ile jest w miarę dobrego gatunku)

    ReplyDelete
  21. Stany Zjednoczone są w czołówce państw, które mają najlepszą wodę z kranu na świecie i … jednocześnie największą sprzedaż wody butelkowanej! Znawcy tematu naprawdę nie mogą pojąć, dlaczego kupujecie coś, co macie we własnych kranach, a już i tak za to przecież płacicie :) Kilkanaście lat temu wybuchła afera w USA z koncernem Coca-Cola, kiedy okazało się, że sprzedają kranówkę w butelkach. Było trochę szumu, spadek sprzedaży i … wszystko wróciło do poprzedniego stanu rzeczy. A oni nadal leją kranówkę :)
    Na wodę, która ma w składzie trochę więcej chloru, też są sposoby i niewielkim wysiłkiem można ją z powodzeniem polepszyć w smaku. Poza tym, kranówka ma w składzie wiele cennych dla zdrowia minerałów, których próżno szukać w butelkach, a już na pewno nie w takich ilościach.
    A tak na marginesie: wiecie, że kupowanie „zmiękczaczy” do wody w pralkach niby w celu ochrony grzałek jak np. Calgon, to wyrzucanie pieniędzy w błoto? To znowu tylko czysty marketing :) Jeżeli ktoś chce koniecznie zmiękczyć wodę do prania, wystarczy dodać do proszku łyżeczkę sody oczyszczonej i efekt ten sam, a za grosze :)
    Wszystko jest w naszych głowach i … głowach speców od marketingu, jak pokazuje filmik. Swoją drogą jest więcej takich tematycznych filmików na YT (śmieci, konsumpcjonizm) i warto je obejrzeć, bo w głowach trochę się przejaśnia i daje do myślenia, jeżeli nie do wprowadzenia przynajmniej niewielkich zmian w naszym codziennym życiu.

    Krany w górę i na zdrowie!

    Pozdrawiam serdecznie.

    ReplyDelete
  22. szkoda ze u nas w Polsce nie ma tak dobrej wody w kranie, w małych miastach jest jeszcze ok, ale juz w wiekszych to masakra, czesto jest tak, ze osoby przeprowadzające sie do duzych miast maja problemy skorne wlasnie przez wode;/
    pozdrawiam serdecznie ;)

    ReplyDelete
  23. Ja chyba też bym ciągle miała opory... Ale możliwe jest, że to wszystko wpoiły nam właśnie koncerny, cóż, nigdy chyba się naprawdę nie dowiemy, co i jak ;)

    ReplyDelete
  24. Ja nie pije kranówki nawet jakieś super bym się nie napiła,jednak ona idzie starymi rurami gdzie jest rdza czy bakterie jednak ta myśl mnie odrzuca.

    ReplyDelete
  25. Ja i np. pan żul mielibyśmy pić z jednego kranika? Nieee :P

    ReplyDelete
  26. zawsze dziwiłam się czemu ludzie kupują butelkowaną wodę ,a przeważnie taką zawiera śladowe ilości minerałów i mikroelementów ...
    Ja piję kranówę ,którą uprzednio filtruję

    ReplyDelete
  27. a ogladalas ten filmik "The Story of Cosmetics"
    link: http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=pfq000AF1i8&NR=1

    ReplyDelete
  28. Ja kiedyś piłam kranówkę, bo nie mam wody chlorowanej, ale ostatnio przestałam i nie mogę sie przekonać :c

    ReplyDelete
  29. Hehe... ja też nie lubię kranówki:)

    ReplyDelete
  30. Uwielbiam Twoje ciekawostki z NY :)

    ReplyDelete
  31. Bardzo spodobał mi się pomysł z psią miseczką :) Zapomniałam dodać komentarz pod wpisem, że chcesz nas poznać więc mam na imię Wioleta, mieszkam w UK a dokładniej w Leicester i nałogowo oglądam Twoje filmiki i czytam Twojego bloga :) mam 21 lat i studiuję childcare, mam też praktyki w przedszkolu. Kocham zwierzęta bardziej niż ludzi.. :)
    Ja osobiście też nie mogę się przekonać do kranówki chociaż i u nas jest podobno dobra i większość ludzi pije.. ja nie mogę i chociaż lubię i piję dużo wody, to choćbym umierała z pragnienia to kranówki się nie napiję.. może kiedyś .. :)

    ReplyDelete
  32. aha i kocham Twoje ciekawostki z NYC !!! :) nie przestawaj ich dodawać! :))

    ReplyDelete
  33. Kiedyś mój nauczyciel w high school mowił że jak chcesz się w Ameryce zbogacić, to nalej wannę wody, butelkuj i sprzedawaj. Właśnie niedawno jedna z nauczycielek napisała plan lekcyjny jak nauczyć dzieci aby byli krytycznymi konsumentami i tematem była woda butelkowana vs. kranówa. Wiele się dowiedziałam na temat wody w NYC. Dostarczana jest z gór specjalnymi do tego stworzonymi rurami zwanymi aquaducts. Przechodzi całą masę różnych badań, wiele więcej jak butelkowane wody. System transportu, narzędzia do jej testowania są regularnie serwisowane, odnawiane, itd. Niedawno stan NY zakupił jeszcze więcej źródeł i budowane są nowe aquaducts. Podobno firmy jak Poland Spring mają bardzo też nie ekologiczne praktyki, po źródłach w Maine nie zostało już nic, wyssali wszystko. Pozatym plastik w których przebywa woda butelkowana ma dużo nie zdrowych składników, i podczas transportu gdzie przejeżdża przez różne temperatury, te składniki przechodzą do wody. Jeśli chodzi o krany to kiedyś były badania na temat jak higieniczne są te kraniki i okazało się że są bardzo higieniczne, nawet te na placach zabaw dla dzieci dlatego że ludzie nie dotykają ustami metalowej części, woda wylatuje z nich do góry i łatwiej jest ją pić nie dotykając ustami części wodopoju. Ja piję kranówę w NYC, niektórzy myślą że to dziwne ale tu jest kultura butelkowa. W domu mam filtr na wodę i taką piję =)

    ReplyDelete
  34. Oglądnij sobie film 'BIZNES W BUTELCE' właśnie opowiada o wielkich koncernach produkujących wodę jak NESTLE. Rzecz dzieje się właśnie głównie w Stanach. Przekonasz się , że najlepsza jest woda z kranu! ;)

    ReplyDelete
  35. Oglądnij sobie film 'BIZNES W BUTELCE' właśnie opowiada o wielkich koncernach produkujących wodę jak NESTLE. Rzecz dzieje się właśnie głównie w Stanach. Przekonasz się , że najlepsza jest woda z kranu! ;)

    ReplyDelete
  36. zawsze jak chce mi się tak pić, że piję kranówę to mój chłopak krzyczy 'oszalałaś?! wodę z polskiego kranu pijesz?!' :) moja babcia zawsze jak byłam mała zabraniała mi picie nieprzegotowanej wody. może coś w tym jest :) mi jest szczerze mówiąc wszystko jedno, nie piję wody z kranu z przyzwyczajenia :) ale gdybym była w nyc i zobaczyła coś takiego to kto wie... :)

    ReplyDelete
  37. Uwielbiam gdy piszesz o ciekawostkach z NY, jak ja chciałabym tam być chodziarz jeden dzień!!!
    Ale z tych wodopojów chyba bym nie mogła skorzystać ;)

    ReplyDelete
  38. Jak byłam mała to piłam wodę z kranu, później tylko butelkowaną aż do dzisiaj. Wychodząc spod prysznica moja skóra jest aż ściągnięta, dlatego wolę nie ryzykować z jej piciem :) Wiem, że w wodzie z butelek jest pełno bakterii, bo w końcu załatwiają się do niej zwierzęta, ale wolę to niż chemię z oczyszczalni. Pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. "Wiem, że w wodzie z butelek jest pełno bakterii, bo w końcu załatwiają się do niej zwierzęta" nie bardzo rozumiem...

      Delete
    2. a nie pomyslalas, ze winowajca sciagnietej skory nie jest sama woda a srodki myjace jakich uzywasz?:) wiekszosc mydel i zeli pod prysznic wysusza skore, zele zawieraja sls (albo sles), ktore sa tego przyczyna.

      rowniez nie rozumiem o co chodzi z tym zalatwianiem sie zwierzat do butelek z woda :D:D

      w moim miescie na szczescie woda nie smierdzi (kilka lat temu byla podobno na 3 miejscu pod wzgledem czystosci wód w polsce) i nie smakuje chlorem, jest smaczna i bez zadnego odoru, pije ja od zawsze, mam sie dobrze, moj zoladek rowniez ;) ale w warszawskiej wodzie ciezko nawet umyc zęby nie mowiac o jej wypiciu.

      Delete
  39. Miseczka dla psa jest super, ale muszę powiedzieć że na moim osiedlu w czasie upałów ludzie też wystawiają miski z wodą dla zwierzaków, krzepiące że są takie osoby :)Co do jakości wody, piję przegotowaną, do kranówki jakoś nie mogę się przekonać.

    ReplyDelete
  40. swietna sprawa, ale ja do kranowki tez nie moge sie przekonac.

    ReplyDelete
  41. rewelacyjny pomysł z tymi poidełkami :)

    ReplyDelete
  42. Agnieszko, uwielbiam Twoj kanal na yt, wlasnie zalozylam sobie konto i od razu Ci to pisze! Ogladam kazdy film, super sie Ciebie slucha i naprawde wielu ciekawych rzeczy sie dowiedzialam od kiedy Cie ogladam:)

    ReplyDelete
  43. Agnieszko uwielbiam Cie ogladac! Wybacz ze pisze to na blogu (ktory swoja droga rowniez uwielbiam), ale dopiero zalozylam sobie konto, a od kiedy Cie ogladam dowiedzialam sie tylu ciekawych, przydatnych rzeczy, ze musialam Ci to napisac!:)

    ReplyDelete
  44. U mnie kranówka jest okropnie chlorowana i na dodatek strasznie wysusza skórę ;(
    ale gdybym miała taka świetną wodę kranową to może bym się przekonała :)

    ReplyDelete
  45. Niedawno opublikowano badania w niemczech w ktorych badali wode mineralna....i tylko 1/3 testowanych wod byla taka sama albo leprza od przecietnej kranowy. Wiekszosc albo nie maial dostateczna ilosc mineralow albo miala ich za duzo...a ponad polowa byla zanieczyszczona jakimis bakteriami. Niby nie ma to jakiegos bardzo znaczacego wplywu na zdrowego czlowieka....ale poco placic za cos co wcale nie jest tym za co sie podaje....zmienilam nastawienie do wody ale musze przyznac ze tu gdzie mieszkam mamy bardzo dobra wode. Pijac wode w NYC mialam wrazenie ze byla chlorowana...ale moge sie tez mylic :)

    ReplyDelete
  46. Mój partner siedzi w tych tematach (projektowanie oczyszczalni itp.) i na zajęciach była mowa o tym czy pić kranówkę z Polskich rur czy nie. Wychodzi na to, że woda oczywiście jest zdatna do picia, nikt od niej nie umrze ale problem stanowią same rury, które jak wiadomo z czasem zachodzą kamieniem, gdzieś zaczynają się pojawiać bakterie a bywa, że woda w rurach jakby cofa się czasem (np. podczas jakichś remontów) i bakterie wędrują potem z wodą. Nie jest zalecane picie tej wody z tego względu. Są też inne powodu, już bardziej indywidualne jak zapach i smak, które mi raczej nie podchodzi. Choć na dobrą sprawę - pijam tą wodę od dziecka jak mi się akurat zachce i jeszcze jakoś żyję:)
    A swoją drogą - byłam przekonana, że woda w NYC zy podobnych miastach będzie zupełnie niezdatna do picia z powodu zapachu/smaku - podobnie jak to bywa w Polsce. Miłe zaskoczenie:)

    ReplyDelete
  47. Hej :) Mieszkam od 2 tygodni na Manhattanie i pomyślałam,ze mogłybyśmy kiedyś wybrać się na kawę porozmawiac ? :P bo oglądam Twoje filmiki i bardzoooo Cię polubiłam hahaha ;) jeżeli miałabyś ochotę gdzieś wyskoczyć byłoby super! :) pozdrawiam!

    ReplyDelete
  48. Super pomysły z tymi wodopojami.Wielgachny plus za wode dla psiaków.

    ReplyDelete
  49. Ja się do kranówki nie przekonam, na pewno nie w Polsce. Potem muszę kupować 5 litrówki, bo przecież nie będę pić herbaty z osadem.

    ReplyDelete

Proszę nie zostawiać komentarzy służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Komentarze z reklamą blogów i rozdań będą usuwane, więc proszę ich nie dodawać.

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...