3/30/12

Nowojorskie ciekawostki #2 - Gumowa sprawa

Gdy pierwszy raz przyjechałam do NYC i spacerowałam ulicami miasta, zwróciłam uwagę na tajemnicze kropki na chodnikach.

Zdjęcie z urlopu w NYC, zrobione parę lat temu:


 A tutaj zdjęcia z tego tygodnia:



Tajemnicze kropki to gumy do życia :)
Jest ich pełno w całym NYC.
Szczególnie dużo jest ich w okolicach przystanków autobusowych czy metra.
Sama nie raz natrafiłam na gumową niespodziankę na ulicy ktora natrętnie przyczepiała mi się do podeszwy buta.

Z ciekawostek dodam jeszcze, że w USA jest miasto w którym znajduje się gumowa ulica z całymi ścianami pokrytymi przeżutymi kuleczkami.
Tutaj link KLIK


źródło zdjęcia : http://funnytogo.com/pictures/bubblegumstreet/alley.htm

Nie wiem jak teraz wyglądają ulice w dużych miastach w Polsce ale nie pamiętam takiego zagumowania.

Życzę udanego weekendu

nissiax83

82 comments:

  1. i to jest cos, czego nie lubie bardzo

    ReplyDelete
  2. Haha, chyba dobrze, że u nas nie ma czegoś takiego, chociaż całkiem fajnie to wygląda:)

    ReplyDelete
  3. W Polsce sie nie spotkałam ale w UK jest to samo-przynajmniej w Londynie.

    ReplyDelete
  4. Paskudztwo ! Wdepnij w to, a potem Ci but spadnie jak trafi na toporniejszą gumę.

    ReplyDelete
  5. w to się chyba nie da nie wdepnąć

    ReplyDelete
  6. Ja tez zauwazylam to w UK i tez mnie to zdziwilo bo w PL raczej tego nie bylo

    ReplyDelete
  7. w Warszawie coraz wiecej własnie takich już wydeptanych gum na chodnikach :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak, widać to zwłaszcza przy przystankach w centrum i miejscach, gdzie jest dużo biurowców (np. okolice Domaniewskiej). To irytujące, ze ludzie wypluwają gumy na ulicę zamiast wyrzucać je do śmietnika.

      Delete
  8. oczywiście u nas zdarza się gdzieniegdzie trafić na gumę i w nią wejśc, ale nie tak jak u ciebie...to straszne. Czy nyc na prawde jest taki brudny?

    ReplyDelete
  9. Gdzieś czytałam właśnie, że Nowy Jork ileś tam milionów kiedyś przeznaczył na sprzątanie z tych gum O_o

    ReplyDelete
  10. Wow, niesamowite :) W życiu nie wpadłabym na to że to gumy do żucia!

    ReplyDelete
  11. Fuj... Obrzydliwie to wygląda. W Polsce nie ma czegoś takiego na pewno.

    ReplyDelete
  12. uuuu ;/ niesmaczne, ale fakt faktem, ż ludzie w Polsce przestają zwracać uwagę na porządek i czystość naszych ulic i na chodnikach czy nawet gdzieś na trawie pojawia się ich coraz więcej :|

    ReplyDelete
  13. ojjj gumy to jeszzce nic :) na chodnikach u nas leza rozdeptane kupy psie :/ to dopiero widok i jak idziesz to musisz patrzec pod nogi :/

    ReplyDelete
    Replies
    1. W NYC kup wlasnie nie ma. Kazdy ma przy sobie woreczek i sprzata po swoim psie. W PL chyba tez jest taki nakaz, moja mam tez sprzata po naszym piesku.

      Delete
    2. W Polsce sprząta coraz więcej osób :)

      Delete
  14. fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuj

    ReplyDelete
  15. w ubiegłe lato przy Krakowskim rynku ktoś pozaznaczał fluo-sprayem wszystkie gumy na chodnikach :) przy okazji były napisy żeby wyrzucać je do śmieci a nie rzucać pod nogi :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. W Nowym Jorku trochę byłoby roboty...

      Delete
  16. ,gumy do ,,zycia"? hihi uwielbiam literowki :D mysle,ze u nas nie ma az tak strasznego problemu z tym lecz niestety to jest cos czego sie nie da tepic.

    ReplyDelete
  17. oj nieee u nas takiego zagumienia nie ma, ani troche ;-)


    paskudny zwyczaj z tym spluwaniem na ulice, nie mozna uzyc chusteczki albo papierka...?

    ReplyDelete
  18. Omg to jest obrzydliwe :P:P
    u mnie w małym mieście zdarzają się gumy na chodniku ale nie w takich ilościach ;)

    ReplyDelete
  19. Ta ściana jest ohydna... Aż mi się z rana zrobiło niedobrze.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie też... Dobry sposób, żeby nie jeść kolacji - zerknąć na foto tej ściany. Bllleeee!

      Delete
  20. W Poznaniu widziałam panów którzy metodą ciekłego azotu usuwali takie plamki z chodnika, są ale nie aż w takiej ilości, a ta ściana wydaje mi się nawet odrzucająca :P ;)
    Aż dziwne, że nic z tym miasto nie robi

    ReplyDelete
  21. Okropne ;) Nie widziałam w Polsce takiego zagumienia.. ;)

    ReplyDelete
  22. o fuuu, coś okropnego! Nienawidzę ludzi którzy nie potrafią trafić do kosza ze śmieciem, a już gumy w szczególności.

    ReplyDelete
  23. W PL nie ma problemów z gumami ale z psimi kupami i ludźmi sikajacymi pod drzewami, w bramach itd...więc nie wiem co jest gorsze...

    ReplyDelete
  24. ale tam musi być bakterii na tej ścianie ;/

    ReplyDelete
  25. Oglądałam kiedyś program na ten temat o tym ze gumy do żucia opanowały ulice w Stanach i że to jak fala Tsunami i pokazywali też tam Panów który założyli sobie firmę która usuwa te gumy z chodników na zlecenie i pokazywali jeden dzien pracy tych Panów.
    Najśmieszniejsze było to że pokazali ekskluzywny butik Gucci a przed nim chodnik zawalony tymi gumami :D

    ReplyDelete
  26. U nas na szczęśćie nie ma takiego problemu...jak można spluwać gumą na ulicę, dla mnie to abstrakcja :O

    ReplyDelete
  27. haha ... Troszkę dziwne lepiej to nisz papierki po " cukierkach " :)

    ReplyDelete
  28. oja ale to obrzydliwe:P dobrze że w Polsce nie ma jeszcze na szczęście czegoś takiego! :D

    Organizuję konkurs na swoim blogu. Do dziś można jeszcze wysłać zgłoszenie:) Jeżeli jesteście chętne zapraszam na:

    www.modneszpilki.pl

    ReplyDelete
  29. o fuj :/
    ja mieszkam w malutkim miasteczku, ale przystanki autobusowe mamy ładnie upstrzone :P a kosze na śmieci stoją pół metra obok -.-

    ReplyDelete
  30. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  31. o matko blee :D a ta ulica to już w ogóle :D

    ReplyDelete
  32. Kiedyś Azjatycki Cukier mówiła że właśnie z tego powodu w Singapurze jest zakaz sprzedaży i żucia gumy. Jeśli tak ma wyglądać miasto to już wolałabym żeby był zakaz.

    ReplyDelete
  33. W Polsce tak źle nie ma, aczkolwiek w szkołach to całe kaloryfery i ławki są ogumione ;/

    ReplyDelete
  34. Twoje włosy od tego momentu gdzie jesteś na zdjęciu do teraz przeszły totalną metamorfozę!!Nie mogę się nadziwić:):)

    ReplyDelete
    Replies
    1. moje wlosy na tym zdjeciu byly po calym dniu na plazy i wolgotne od wody z oceanu wiec az tak zle nie bylo

      Delete
    2. Ale miały inny kolor ;) Więc rzeczywiście spora zmiana.

      Delete
  35. Bardzo lubię Twojego bloga, czuję się związana z tym o czym piszesz ponieważ mam mamę w New Jersey :) macie wiele wspólnych spostrzeżeń :) poza tym też studiuję kosmetologię i pod kątem kosmetykow także lubie Ciebie czytać:) fajnie że pracujesz w tym zawodzie i że udało Ci się znaleźć w nim prace w NY, moja mama chciała mnie sciagnąć do siebie żebym pracowała jako kosmetolog, ale moje życie toczy się w Pl,trudno tak wszystko zostawić i wyjechać, podziwiam Cie za to:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokładnie, ja również nie mogłabym wyjechać, nawet ciężko byłoby mi opuścić miasto rodzinne...tutaj jest "wszystko co kocham" ;)

      Delete
  36. Masakra z tą ścianą bleeeeeeee......

    ReplyDelete
  37. Mam wrażenie, że baardzo wyszczuplałaś :)

    ReplyDelete
  38. Ja chyba dostała bym tam nerwicy :p

    ReplyDelete
  39. Naprawdę szok, nie wiedziałam,że NY jest taki "zagumowany" ;-)

    ReplyDelete
  40. Hahaha też jak jestem w jakichś innych miastach to zwracam uwagę na te gumy na chodnikach:) Choć w Polsce też ich nie brakuje.. Najgorzej jest latem, bo roztapiają się i przyklejają się niemiłosiernie do butów:(

    ReplyDelete
  41. A ta gumowa ściana pomimo różnorodności koloru i oryginalności wygląda ohydnie:) Nie chciałabym mieszkać w takim domu obklejonym czyimiś wyżutymi gumami:)

    ReplyDelete
  42. obrzydliwe i wkurzające, kiedyś przykleiła mi się taka guma w lato i nie chciała się odkleić, fuj;/

    ReplyDelete
  43. Naprawdę się dziwię, że ktokolwiek może nie wiedzieć co to jest ;) Przecież w każdym wielkim mieście taki widok na chodnikach to norma. Ja pierwszy raz spotkałam się z tym w Rzymie jak byłam małą dziewczynką ;) W Warszawie niestety też widać na chodnikach gumy, ale nie jest to aż tak strasznie widoczne jak w NY, Londynie czy Rzymie lub Atenach.
    U nas większym problemem są psie odchody ;/ Bardzo rzadko widzę w stolicy, żeby ktoś sprzątał. Szkoda, bo to straszny widok i na każdym trawniku trzeba uważać, żeby nie wdepnąć na przykład w parku.

    Czytałam na Azjatyckim Cukrze, że w Singapurze jest zakaz sprzedaży gum do żucia i tam takiego widoku się nie spotka ;) Są za to różne rodzaje miętusów ;) No cóż... łatwiej jest czegoś zakazać niż nauczyć ludzi kultury. To drugie jest wręcz niewykonalne...

    Pozdrawiam cieplutko :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dobrze napisane- latwiej jest czegos zakazac niz nauczyc ludzi kultury.
      Pomysl z zakazem sprzedawania gum w Polsce, nie do przejscia raczej- co by na to powiedzieli producenci...

      Delete
  44. ta sciana z gum jest bardzo oryginalna, chociaz jest to obrzydliwe pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  45. jak tylko spojrzałam na ścianę z gumami, przypomniało mi się, ile razy miałam wątpliwą przyjemność dotknięcia kulek przyklejonych pod szkolnymi ławkami ;)

    ReplyDelete
  46. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  47. obleśne
    okropne
    szkoda że ludzie nie wiedzą gdzie są kosze

    ReplyDelete
  48. czy możesz pisać wiecej takich postów o zyciu w nyc? to takie ciekawe!

    i baaardzo prosze o post - jak pozbyc sie zaskornikow i oczyscic pory :((((

    ReplyDelete
  49. najgorsze, jak coś takiego przyklei się nam do butów...
    Jak idzie testowanie latisse? :) Są jakieś efekty?

    ReplyDelete
  50. łoo matko, w Polsce absolutnie ulice tak nie wyglądają, chociaż nie ma u nas sterylnie to faktycznie jest czyściej i ludzie chyba jakoś mają większe opory nawet przed wyrzuceniem gumy do żucia na podłogę:)

    ReplyDelete
  51. Heh, aż tak źle to w PL nie jest. Zdarza się, wiadomo. Nie znoszę takich wypluwek.

    ReplyDelete
  52. W Gdańsku niedaleko dworca też jest takie zakropkowane miejsce;)

    ReplyDelete
  53. w Polsce jest podobnie niestety, dziwne, ze wszyscy pisza, ze nie- dziewczyny spojrzcie pod nogi! w Poznaniu cala Polwiejska obklejona jest gumami. Widzialam nawet czyszczenie chodnikow z takiego paskudztwa. chodzil pan z dziwna machina, ktora bardzo dymila i halasowala, ale rzeczywiscie przez jakis czas bylo czysto...smutne bardzo jak ludzie sa niechlujni. Slyszalam, ze w Irlanii sa wysokie mandaty za wyplucie gumy na chodnik.

    ReplyDelete
  54. Mieszkam w Dublinie i jak przyjechałam to też się zastanawiałam co to takiego, jest takich miejsc tutaj mnóstwo.

    ReplyDelete
  55. Eh jak ludzie tak mogą ;/ Ja zazwyczaj jak nie mam gdzie wyrzucić to w papierek i do torebki, aż się kosz nie pojawi a nie na ulice.

    ReplyDelete
  56. Zapomniałam wspomnieć że już od ponad roku oglądam Twoje filmiki na you tube i są naprawdę świetne i przydatne Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
  57. ta sciana troche mnie przeraza... :) i nigdy bym chyba nie zwrocila uwagi na kropki na asfalcie... ale az jutro w drodze do pracy musze zobaczyc czy chodniki w Sheffield tez sa takie zakropkowane :)z czystej ciekawosci;)

    ReplyDelete
  58. Kiepsko to wygląda, na szczęście w Polsce tak źle nie jest, i oby nigdy nie było ! ;-)

    ReplyDelete
  59. Uu... okropieństwo. U mnie czasem się zdarzy, że leżą gumy do chodnikach, ale na szczęście jeszcze w nie nie wdepnęłam. Raz w szkole ktoś na krześle zostawił gumę, ja na nią usiadłam i nie umiałam się odczepić... Na szczęście udało mi się spodnie uratować.

    ReplyDelete

Proszę nie zostawiać komentarzy służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Komentarze z reklamą blogów i rozdań będą usuwane, więc proszę ich nie dodawać.

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...